Pozwalam sobie skopiować wpis z fanpage'a Instytut Polski w Tokio:
Krytyk literacki i pisarz Ki Kimura (1894-1979) zafascynowany powieścią laureata nagrody Nobla Henryka Sienkiewicza „Quo vadis” (1896) przetłumaczył ją na język japoński. Powieść została wydana pod tytułem „Dokąd idziesz?” (oryg.: Doko-e iku) w 1924 r. jako piąty i szósty tom serii „Arcydzieła literatury dla dzieci i młodzieży” (wyd. Shunjjusha).
Cztery lata później przekład Kimury został wydany po raz drugi przez wyd. Shinchosha jako
Krytyk literacki i pisarz Ki Kimura (1894-1979) zafascynowany powieścią laureata nagrody Nobla Henryka Sienkiewicza „Quo vadis” (1896) przetłumaczył ją na język japoński. Powieść została wydana pod tytułem „Dokąd idziesz?” (oryg.: Doko-e iku) w 1924 r. jako piąty i szósty tom serii „Arcydzieła literatury dla dzieci i młodzieży” (wyd. Shunjjusha).
Cztery lata później przekład Kimury został wydany po raz drugi przez wyd. Shinchosha jako



























Nie mam problemów z nauką języków, a japoński zaczynalibyśmy od podstaw do poziomu B2. Chciałabym zostać w przyszłości tłumaczem, czyli specjalność tłumaczeniowa wydaje się lepsza. Jednak patrząc na to z innej strony, konkurencja na kulturę-media-translację była o wieleee większa, obawiam się że tam poziom angielskiego może być znacząco wyższy - co byłoby dla mnie dobre - ale z drugiej
Co wybrać?
Na każdym z tych profili masz literaturę, historię, językoznawstwo i podobne. I to z tymi samymi wykładowcami.
Na japoński może było mniej chętnych, bo jest mniej miejsc, a język odrobinę niszowy?
Japoński się nie przydaje, zapotrzebowanie w PL małe. Ale nauka fajna, polecam. "Połowa słów" to zniekształcony angielski, druga połowa nie kojarzy się kompletnie z niczym.