Mirki, muszę wam powiedzieć, ze nawet po roku mieszkania na #islandia nadal mnie ten kraj #!$%@? xD
Już pominę, że wszelkie dragi można zamówić przez internet i przywożą ci pod wskazany adres w 15 min, ale właśnie wróciłem od kumpla, bo wpadłem do niego po pracy na kilka drinków i mijałem grupę islandczyków na mieście. No i jeden z nich do mnie wyskoczył i się pyta czy przypadkiem nie potrzebuje zioła, zaczyna
@DonnieDarko tak, pracuję w sklepie i na 12 osob polowa to Polacy. Jak schodzilismy z kumplem ze szczytu Esji (#!$%@? plaskowyz ok 20km od Reykjaviku) i na glos zastanawialismy się którędy teraz pójść, to nagle pojawiła się obok jakas polka i powiedziała nam którędy najlepiej xD Ostanio byliśmy na gejzerach i przechodząc koło takiego małego kumpel powiedział "ciekawe czy szczela", a ze stojacej obok grupki jeden facet odpowiedzial "nie szczela" xD to
Powoli moja wyprawa na Islandię dobiega końca. I o ile widoki są tu rzeczywiście nieziemskie, to chyba nie chciałbym tu mieszkać. Latem temperatura rzadko przekracza -dzieścia stopni (przez większość pobytu było tu 10-11 stopni, raz 17 i raz 1 stopień i śnieg - a mamy przecież przełom czerwca i lipca). Poza tym pogoda zmienia się dosłownie co parę minut, tak że w jednej chwili masz słońce, a w kolejnej pada deszcz. W
źródło: comment_m4jYZ9xUaQ0EbpkDCGwUbVTiablI1dki.jpg
@ebismolarek: my za około 10 dni (środa - sobota) zapłaciliśmy łącznie coś niecałe 5000 zł na głowę przy 4 osobach.
Najwięcej wyszło za przeloty i wypożyczenie auta. Noclegi też są drogie (nawet takie pod namiotem) no i oczywiście wyżywienie, gdzie sporo rzeczy wzięliśmy z Polski, żeby trochę amortyzować koszty.
Mój brat wrócił z #islandia do Polski, gdzie pracował jako informatyk w jakimś korpo. Powodem były narodziny gówniaka i jego żona która tam leżała na dupie nalegała na powrót do tego chlewu XD
I tak sobie z nim gadam i mi mówi, że Islandzkie korpo jest bez porównania do tego w Polsce
Tam teoretycznie pracował od 8 do 16, ale często zdarzało się, że spóźniał się 40 min, czasem nawet krótko przed
mirki, czy jest ktoś tutaj na emigracji w #norwegia, może #szwecja czy #islandia? ogółem skandynawia.
aktualnie od 2 lat pracuję jako sysadmin, za 1,5 roku kończę studia inżynierskie, potem planuję wyjechać z polandii, myślałem o tych właśnie rejonach, bo bardzo mi się podobają ()

jak wygląda temat pracy w #it w skandynawskich państwach na emigracji? jak wyglądają rekrutacje, czy polaczkom ciężej jest złapać
@jan00shtrach: Przejzalem pierwsze 5 ofert na sysadmina na platsbanken.se

Wszystkie 5 ofert zawieraly taki wpis :
Mozna wzocic w translatora :)

Du har mycket goda kunskaper i Excel och är flytande av svenska och engelska i tal och skrift.

Tjänsten kräver att du uttrycker dig obehindrat på såväl svenska som engelska i både tal och skrift.

Självklart har du mycket bra förmåga att formulera dig i tal och skrift på svenska.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
No. To Ojciec wziął, znalazł sobie chwilę wolnego w robocie i pojechał sobie na jakiś tam wodospad Svartifoss w Parku Narodowym Skaftafell. Nie wiem czy mu zazdrościć, ale my mamy upały, a On ma przewrotne 4 stopnie. Gdyby człowiek miał więcej czasu to chciałby Go tam odwiedzić...eh.
#islandia #ojciecnaemigracji #wodospad #wodalecizgorynadol
źródło: comment_fTiJDjeTvs3hVcnaxesoveG8dXmk7aTe.jpg
Podczas gdy w Polsce piekielne upały, na Islandii od kilku tygodni idealna (przynajmniej dla mnie) letnia pogoda - 14-17°C, bezchmurne niebo i non-stop słońce. Przy tak bezchmurnym niebie w tym okresie roku noc praktycznie nie występuje - słońce teoretycznie zachodzi ok. 1 w nocy, ale praktycznie chowa się tylko za horyzontem i dzięki brakowi chmur jest widoczne aż do wschodu przed godz. 4 nad ranem. Jestem tu od 9 miesięcy,
źródło: comment_waV3WBsa0H1SVOx5Ticq9Wg3HKtmXPnS.jpg
@Krzychu-M Przez to natężenie słonecznych dni wszystko momentalnie naprawdę pięknie się zazieleniło (ʘʘ)

Powiem szczerze, że miał być to tylko wyjazd na trzy miesiące, wyjechałem z dziewczyną od razu po zakończeniu przez nas oboje studiów w sierpniu. Jednak koszty samego wyjazdu i rozpoczęcia tutaj życia wyniosły nas tyle, że to co zarobiliśmy przez dwa miesiące poszlo praktycznie na spłacenie długu, który musieliśmy zaciągnąć by zacząć tu żyć. Pół