#anonimowemirkowyznania
Czuje się fatalnie. Zarabiając 5700 zł na rękę w wieku 24 lat, nie jestem w stanie zarobić więcej na etacie. Zostaje mi kombinowanie po etacie (ale etat zajmuje mi dużo czasu i energii, przychodząc do domu (teraz zdalna) nie mam ochoty na nic więcej. Wysyłając CV i wpisując oczekiwania między 8-10 tys zł na rękę rekruterzy patrzą się na mnie jakbym im matki rosole ugotował. (Tak, 2k+ euro ( ͡° ͜
Czuje się fatalnie. Zarabiając 5700 zł na rękę w wieku 24 lat, nie jestem w stanie zarobić więcej na etacie. Zostaje mi kombinowanie po etacie (ale etat zajmuje mi dużo czasu i energii, przychodząc do domu (teraz zdalna) nie mam ochoty na nic więcej. Wysyłając CV i wpisując oczekiwania między 8-10 tys zł na rękę rekruterzy patrzą się na mnie jakbym im matki rosole ugotował. (Tak, 2k+ euro ( ͡° ͜



























Nigdy w sumie nie było z tym problemu, mam wybrane kilka dni w grudniu, pozostały jeszcze 4 na żądanie i jest ciśnięcie, że trzeba brać.
Z tego co się orientuje jest obowiązek wykorzystania tego, ale jeśli nie było sposobności w danym roku to trzeba do września przyszłego roku w dodatku.
Zasadą jest, że
Pracodawca powinien Ci dodatkowo zapewnić 14 dni nieprzerwanego urlopu.
Firmy często też nie chcą zostawiac urlopu, bo muszą potem robić rezerwę by wypłacić Ci hajs, jakbyś zdecydował się odejść w styczniu.
Ale pomijając - jak zostały Ci 4 dni to już trochę przesada. Może uda Ci się jakoś dogadac?