Mireczki pomóżcie
Szukam pomysłów na jedzenie do pracy które mogę trzymać w biurku i które się nie popsuje (ale jednocześnie żeby to nie były jakieś batony). Do dyspozycji w pracy mam wrzątek, mleko (zimne) i mikrofale. Myślałem nad płatkami owsianymi albo jakimiś płatkami ryżowymi, ale co polecacie do tego dodać żeby nie było tak biednie? Owoce odpadają, bo tak jak wspominałem planuje trzymać to w biurku i może raz na 2 tygodnie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Grash-Varrag-Arushat Bierz sobie coś takiego jak poleciła ciocia @moll lub poszukaj sobie lidlowskiego silver crest 9 in 1. Mój ma poza tym co ten od @moll jeszcze specjalny "rożen" do szaszłyków. Wygląda w zasadzie jak ten bęben do frytek ale zamiast siatki ma 6 szpikulców.

@n0xx Jeśli założyć, że tego piekarnika używał byś jak AF zawsze na termoobiegu to jedyną jego zaletą jest pojemność. Oczywiście fajnie jest mieć
  • Odpowiedz
@Viking-: Zależy, ja gotuję też tylko dla siebie ale jak już coś piekę to w ilościach hurtowych, później porcjuje i mrożę - jak mnie najdzie ochota to sobie jem kiedy chce.
Ale to może tylko ja tak mam, bo by mi się nie chciało codziennie od podstaw czegoś gotować a jeść tego samego przez 4 dni nie lubię.
  • Odpowiedz
@Andrzej_Buzdygan: Nie zauważysz różnicy w sumie czy robisz w całości w wiadrze, czy przerzucisz do szkła.
Ogólnie na początek to tylko i wyłącznie wiadro. WIesz ile czasu się marnuje na wrzucaniu owoców do szklanego gąsiora i potem na wyciąganiu ich? Dużo... a do wiadra to chwilka tylko ;)
Także jak najbardziej - jak masz szkło, to potem możesz przelać, a jak nie masz - to wiadro też da radę
  • Odpowiedz
@gumis112211: oglądając filmiki na temat produkcji domowych trunków doszedłem do wniosku, że chyba najlepiej na początku robić w wiadrze a po tych dwóch tygodniach (czy ile tam jest zalecane) gdy się odrzuca owoce, przelać płyn do gąsiora czy innego szklanego pojemnika z wąskim wlewem. Wtedy już nie ma problemu z wyciąganiem większych kawałków owoców, bo jedyne odpadki to osady z drożdży. No ale to takie moje obserwacje po obejrzeniu kilku
  • Odpowiedz