@mirko_anonim: ok oski, łatwo się gada, ale wy normicy nie rozumiecie tego, że ktoś boi się cały czas, ma lęki i paranoję, eksploracja świata to ostatnie o czym taka osoba myśli a raczej nie myśli o tym.
  • Odpowiedz
Uczęszczając na praktykę zen i nie tylko zauważyłem jedną irytującą rzecz. Ludzie mają skłonność łączenia i porównywania buddyzmu do chrześcijaństwa. Pytanie po co? Jaki jest w tym cel? Widzę dużo sprzeczności.

#buddyzm #zen #budda #filozofia #religia
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rubingramrap99: Może stać za tym wiele powodów.

Na przykład chrześcijaństwo jest "tutejszą" religią, którą ludzie dość dobrze "czują", więc łatwiej im zrozumieć lub zaakceptować obce, buddyjskie, koncepty przez porównanie do tych znanych z kościoła.

Buddyzm i chrześcijaństwo choć w gruncie rzeczy zupełnie inne, nierzadko prowadzą do podobnych wniosków na różne tematy lub zachęcają do podobnych
  • Odpowiedz
@kubako: "Powiedziałbym nawet, że w zaawansowanym buddyzmie w ogóle inne religie nie są postrzegane jako specjalnie sprzeczne, bo w ogóle nie patrzy na świat jako na "konkurs" kto kogo przekona do swojej wizji (tak jak to widzi chrześcijaństwo trochę)." To nie jest do końca prawda. Według kanonu palijskiego osoba która weszła w strumień i rozwinęła prawidłowy pogląd będzie uważać, że jest tylko jedna ścieżka do wyzwolenia czyli ośmioraka. Budda w
  • Odpowiedz
@rubingramrap99: koleś ma swoje błędne przekonania, to co najgorsze to,że wciągnął cię w tę swoją zawiść. Grasz w jego grze i wykonujesz takie ruchy jakich on się spodziewa. Odpuść. Nie musisz mu nic udowadniać.
  • Odpowiedz
@Dan188: Nie wiem jak się nazywa. Wygląda to tak, że wchodzimy do pokoju, siadamy, zaczynamy śpiewać np. Kwan Seum Bosal i później odprawiamy trzy tury medytacji. W międzyczasie przed kolejną medytacją wstajemy i chodzimy wokół pokoju.
  • Odpowiedz
W jaki sposób można przeżywać rozstanie? Czy zdarza się, że pewnych relacji nie ma sensu ożywiać na siłę? Czy jesteśmy w stanie zapomnieć o dawnych partnerach?

Odwołując się do animacji "Pies i Robot" w reżyserii Pablo Bergera z 2023 roku, podjąłem próbę odpowiedz na te pytania na antenie Radia Słupsk.

"Pies zamieszkujący Nowy Jork ma dość samotności i ulega słodkiej obietnicy telewizyjnej reklamy. Niebawem jego życie nabiera barw dzięki dziecięcej ciekawości przyjaciela -
przemyslane_kadry - W jaki sposób można przeżywać rozstanie? Czy zdarza się, że pewny...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj odbyłem swoją drugą praktykę w buddyjskim ośrodku zen. Po bardziej dogłebnej rozmowie o samym budddyzmie spodziewałem się czegoś innego. Sama medytacja i czczenie buddy oraz śpiewanie koreańskich sutr było fantastyczne! Ale nie mogłem się zgodzić z niektórymi tezami jakie wygłosił mój nauczyciel. Dlaczego nauczyciel mówi, że Samurajowie nie byli do końca buddystami i wbrew naukom buddy zabijali swoich wrogów, skoro Japończycy zaakceptowali taki stan rzeczy i jest to opisane w książce
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kubako: W szczególności zgadzam się z trzecim akapitem. Buddyzm nie mówi "rób co chcesz". Buddyzm to jest ścieżka praktyki, która ma prowadzić do pokonania cierpienia. Tutaj trzeba coś robić, ale nie działa to na takiej zasadzie, że "musisz" tak jak w religiach typu chrześcijaństwo gdzie brak wiary to od razu cwelowanie w piekle. Tutaj raczej chodzi o rozwijanie umiejętności
  • Odpowiedz
Ale de facto to nie działa też na zasadzie, że a mogę brać co mi się podoba co popadnie i spoko. No buddyzm też nakłada pewne wskazania czy doktrynę moralną, której trzeba przestrzegać aby czynić postępy w duchowym rozwoju. Przykładem jest "właściwy czyn, właściwa mowa, właściwy sposób życia". Budda nie mówi tutaj wiesz co jak chcesz możesz przestrzegać 5 wskazań ale jak nie to wywalone tylko mówi jasno, że przestrzeganie 5 wskazań
  • Odpowiedz
@zielone_drzewo_hehe: zależy co masz na myśli mówiąc "nic" Bo jeśli chodzi ci o jakąś pustą przestrzeń, czy próżnię to może ona istnieć tylko w stosunku do czegoś. Jest tak samo ważna jak te rzeczy, które uznajemy za ważne. Bo gdyby nie przestrzeń to nie moglibyśmy wyróżnić żadnej formy. Czyli jak sobie wyobrażasz tą przestrzeń to ona jest "niczym" w porównaniu z jakimś rodzajem formy. (A forma jest "czymś) ale to
  • Odpowiedz
Pięknie ktoś napisał w komentarzu.

,,Ateista wierzy : >wszystko istnieje przez przypadek >życie istnieje pomimo prawdopodobieństwa 1 do 10^44,000 >życie powstało z materii nieożywionej spontanicznie w kałuży miliardy lat temu (nigdy nie zaobserwowano ani nie odtworzono w eksperymencie). >ateiści bronią empiryzmu jako jedynej drogi do wiedzy, ale nie można użyć empiryzmu do udowodnienia empiryzmu >wierzyć, że życie powstało ze wspomnianej kałuży, mimo że prawdopodobieństwo przypadkowego powstania pojedynczego białka wynosi 1 do 10^164
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach