via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Jeśli substancja to jest "to o czym można pomyśleć". Objąć rozumem.

To jak rozumieć substancjalność świata.

#filozofia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@pyroxar: Światem jest jedynie to, o czym można pomyśleć. Jeśli nie możesz o czymś pomyśleć, to nie jest (dla Ciebie) światem?
  • Odpowiedz
@mirage50:
Pod względem wizualnym faktycznie, szału nie ma. Właśnie o to Saganowi chodziło. Że takie nic, jest dla ludzi wszystkim. Mnie zawsze ciary przechodzą jak tego słucham.
  • Odpowiedz
Gdybyście mieli ochotę dowiedzieć się czegoś więcej na temat moich zainteresowań filozoficznych, zachęcam do wysłuchania podcastu, w którym niedawno uczestniczyłem. Opowiadam w nim trochę o filozofii, niemieckim interpretacjonizmie, którego dotyczy moja praca doktorska, a także (w drugiej części) o blogu i filmach.

Odnośnik do podcastu: Pogawędnik filozoficzny #61

#filozofia #film #kino #kultura #podcast #przemyslanekadry
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Filozofia obfitości - 2.

Parę dni temu pokazałem przykład, gdzie identyczne w swoim wyniku zachowanie - wyrzucanie jedzenia - w jednym przypadku (człowiek proszący o ponowne zrobienie swojego dania w restauracji) jest akceptowane w społeczeństwie; w drugim przypadku (człowiek wyrzucający bułkę żytnią ze skłepa) zachowanie to spotyka się z potępieniem.

Ci, którzy chcą poczytać o tym przykładzie i ewentualnie zapoznać komentarze mirków mogą zajrzeć do {pierwszego wpisu.}(nie ma tam żadnego interesującego) No wtedy po
mobutu2 - Filozofia obfitości - 2.

Parę dni temu pokazałem przykład, gdzie identyc...

źródło: comment_1639343995LHt6cEMXEUJi96ilQ8Rotb.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakie są więc powody, które w oczach społeczeństwa czynią różnicę.


@mobutu2: Powody są dosyć proste. W drugim wypadku brak bezpośrednio widocznych skutków. Gdyby ten z bułką poszedł wymieć bułkę u sprzedawcy, byłoby to postrzegane równie neutralnie jak wymiana potrawy w restauracji. Gdybyś w restauracji miał kosz przy stoliku i wywalał od razu gdy ci nie smakuje, traktowane by to było jako takie samo marnotrawstwo jak wyrzucenie bułki do kosza. Nie
  • Odpowiedz
Mirki, pomóżcie mi zrozumieć ten fragment, bo albo mam poważne problemy z czytaniem ze zrozumieniem, albo tłumaczenie jest błędne. Książka to "Krótka historia filozofii" Nigel Warburton, Rozdział 4. Ścieżka w ogrodzie. Epikur str. 29.
Oto fragment: "...Ale dla tych z nas, którzy wierzą, że śmierć jest ostatecznym końcem, problem jest poważniejszy.Zawsze, gdy próbujemy sobie wyobrazić, że nas tam nie ma, musimy to robić, wyobrażając sobie, że tam jesteśmy, patrząc na to,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Berkel_88: Chodzi o to, że nie jesteś w stanie wyobrazić sobie nie-bycia. Zawsze kiedy wyobrażasz sobie nie-bycie patrzysz na nie z perspektywy bycia, nawet jeśli myślisz, że "poczucie nie-bycia jest takie samo jak to zanim się urodziliśmy" to dalej nie-bycie osadzasz w jakiejś relacji do bycia.

@Laches nie trzeba skończyć filozofii, żeby filozofować, większość wielkich filozofów też nie miało papierka, dzisiaj chyba tylko ludzie po studiach filozoficznych mówią, że
  • Odpowiedz
Chociaż losy osła Baltazara wiążą się z irracjonalnym cierpieniem, zwierzę przyjmuje wszystko takim, jakie jest. Jego doświadczenia skłaniają do namysłu, czy nie na tym polega istota religijności: obchodzeniu się bez wyższych znaczeń, bez celu i odkupienia.

W tym tygodniu odwołałem się do filmu Na los szczęścia, Baltazarze! (1966) Roberta Bressona i jednego aforyzmu filozofa François La Rochefoucaulda.

Odnośnik do wpisu: Sens cierpienia Baltazara

---
przemyslanekadry - Chociaż losy osła Baltazara wiążą się z irracjonalnym cierpieniem,...

źródło: comment_1639302052vqQsPUxVX3B7NxC78N4aua.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi weekend, jest wolny czas, następnego dnia zero obowiązków, nie musicie nic, możecie zrobić dzisiaj wszystko. No i właśnie, możecie wszystko, kierujecie się tym aby fajnie spędzić czas, w taki sposób aby było to po prostu przyjemne, aby szczerze samemu ze sobą stwierdzić że kurde będzie fajnie.
Czy wychodząc na dyskotekę do ludzi właśnie tak się czujecie? Ze jest fajnie? że będziecie gadać z ludźmi, pić piwko czy cokolwiek innego i wewnętrznie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Czlowiek_i_ludz_zarazem: a ja nie polecam. bardzo skrótowo wg mnie napisane i natłok wiedzy uniemożliwia trochę zapoznanie się z szerszym kontekstem. historia filozofii coplestona jest dużo lepsza przez to, że pogłębia tematy, a nie przedstawia tylko zbiór poglądów
  • Odpowiedz
@dryluje_wisnie_jezykiem: potrzebujesz w swoim życiu postaci będącej autorytetem. Kogoś kto wyznaczy ci kierunek lub pomoże ci samej zdecydować i będzie doglądał. To musi być silna i mądra osoba. Na tyle silna, żebyś liczyła się z tej osoby zdaniem. Jak masz kogoś takiego, to zwróć się do niej/niego o pomoc.
  • Odpowiedz
czy przyjemność może istnieć bez cierpienia? bo jeśli jedno bez drugiego nie istnieje to czy nie szlachetnym i czymś dobrym jest znosić każde cierpienie nie obawiając się niczego? I czy zbytnio nie cieszyć się ani nie odczuwać przyjemności jest rozsądniejsze? a tyle tylko ile potrzeba?
#filozofia #przemyslenia
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@penkroff: chodziło mi raczej o znoszeniu cierpienia i w ogóle nie przywiązywanie się do niego jako takiego.

Jestem zdania, że istnieje reinkarnacja i wędrówka dusz zatem nicość ciężko sobie wyobrazić.

Generalnie tym czym siakniesz całe życie to tym się staniesz
  • Odpowiedz
Rozważmy dwa przypadki.

1. Przychodzi mężczyzna do zwykłego sklepu spożywczego. Kupuje za 5 zł. jedną bułkę żytniego chleba. Po ugryzieniu chleba, wydaje mu się, że jest on za mało chrupiący, wyrzuca ten chleb do śmieci i kupuje inny, który zaspokaja jego gusta.

2. Przychodzi mężczyzna do restauracji. Zamawia filet z ryby za 200 zł. Kiedy przychodzi zamówienie, gryzie go, a on wydaje się mężczyźnie jakby za mało chrupiący. Prosi kelnera o przyniesienie innego kawałka
mobutu2 - Rozważmy dwa przypadki.

1. Przychodzi mężczyzna do zwykłego sklepu spoży...

źródło: comment_1639056287PWyCkhOe0gdOObQO1X3JWK.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mobutu2: trudno mi się do tego ustosunkować i napisać coś mądrego bo wyrzucanie jedzenia ogólnie, niezależne od ceny, budzi we mnie pewną niechęć.
Na dodatek bułka za 5zł? Filet za 5zł? Bułka musiała być chyba bardzo duża a filet bardzo mały.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach