Chociaż rozważania na temat tego, co nieistniejące, sprawiają wrażenie wysoce abstrakcyjnych, zdarza się, że stają się one powszechnie zrozumiałe. Gdy opuszcza nas ktoś bliski, jego nieobecność staje się paląca i namacalna, wypełniając sobą całą atmosferę. Jak to możliwe?

Aby to wyjaśnić, odwołałem się do filmu Wzgórze wolności (2014) Sang-soo Honga i cytatów Jean-Paul Sartre'a.

Odnośnik do wpisu: Namacalna pustka

---
przemyslanekadry - Chociaż rozważania na temat tego, co nieistniejące, sprawiają wraż...

źródło: hill1-940x510

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mutare_mundi:
Jakby xDD tak to mogę skwitować. Zakładasz z góry że wiesz lepiej a wszyscy wierzący są głupi bo oni PO PROSTU nie wiedzą ŻE WIERZĄ że żyją w symulacji.

Przyznam się nie czytałem wszystkiego ale chociażby
" gość ze świata zewnętrznego, przybiera jakiegoś avatara w naszym świecie i sobie z nami NCPami rozmawia._"
czyli zakładasz że wg. religii jesteśmy NPCtami, gdzie na stan teraźniejszy można powiedzieć że NPC to bezmózga postać która
  • Odpowiedz
Faktycznie szkoda czasu, bo Ty najwidoczniej po prostu nie umiesz czytać ze zrozumieniem oraz nie masz jakiejś elementarnej wiedzy.


@Kokosz32: cóż za wspaniała projekcja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wartość, treść oraz argumenty znajdują się w moich postach ale najwidoczniej nie chcesz
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qew12: Właśnie niekoniecznie. Żyj chwila może również oznaczać, żeby chwytać ja w maksymalny sposób. Dbać i wykorzystać każdą jak najbardziej się da.
Ale to znany i dość trudny dylemat - skoro masz kazda chwile tylko raz, to powinieneś się nią nieprzejmowac (bo zaraz i tak umknie) czy jednak dbać o nią jak najbardziej i wykorzystać jak najlepiej (bo właśnie masz ja tylko raz)?
  • Odpowiedz
@qew12: nic nie mówiłem o wykorzystaniu przy nieprzejmowaniu się jutrem. Złe odebrałeś chyba to co napisałem.
Nie mialem w ogóle na myśli czystego hedonizmu, a raczej dbania o siebie, najbliższych i życie samo w sobie
  • Odpowiedz
Mirki w sumie dlaczego w ogóle nie używa sie koncepcji Junga o archetypach do wyjaśnienia racjonalnego lub takiej próby zjawiska tzw. blizniaczych dusz.. po prostu dochodzi jak tutaj jest opis szcz „regresywną odbudową osobowości” itd en.wikipedia.org/wiki/Persona_(psychology)

w efekcje persona ulega destrukcji - chociażby jej obraz z uwagi na samą istotę i założenie przecież "lustrzanego odbicia" takich "relacji" i to co ciekawe obustronnie.. zatem wg teorii zostaje tylko sam archetyp oraz cytat z
nutka-instrumentalnews - Mirki  w sumie dlaczego w ogóle nie używa sie koncepcji Jung...

źródło: sign111_23

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy Boska wszechwiedza, przejawiająca się m.in. w tym, że Bóg zna nasze przyszłe działania, jest do pogodzenia z ludzką wolnością? Czy mógłbym nie uczynić jutro X, mimo że już w czasach dinozaurów Bóg był przekonany, że jutro dokonam X? Wydaje się, że jeśli miałbym mieć tę zdolność, to tym samym musiałoby leżeć w mojej mocy uczynienie czegoś takiego, że jeśli bym to zrobił, to w przeszłości Bóg posiadałby inne przekonanie niż miał.
robert5502 - Czy Boska wszechwiedza, przejawiająca się m.in. w tym, że Bóg zna nasze ...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@robert5502: wątpię, żeby dla Boga "w czasach dinozaurów" i "dzisiaj" czyniło jakąkolwiek różnicę. Skąd przekonanie, że czas linearny ma dla niego jakiekolwiek znaczenie? ¯\_(ツ)_/¯

A upraszczając: wiedza o twojej decyzji nie oznacza wpływania na nią. Zrobisz jak zechcesz, tyle że ponadczasowy obserwator widział/widzi tę decyzję z góry.
  • Odpowiedz
@Wrrronika: wszystko zależy od przyjętej "rozdzielczości". Bo jeśli patrzeć na odpowiednio drobne różnice, to każdy przedmiot jest całkowicie wyjątkowy, nawet te produkowane z dużą precyzją i powtarzalnością. A co dopiero mówić o organizmach biologicznych i psychologicznych, podlegających wieloletniemu kształtowaniu przez rozmaite mniej lub bardziej losowe zdarzenia i doświadczenia.
Ale jednocześnie jeśli spojrzy się na pewne generalne cechy, bardziej ogólnie, to okazuje się, że większość ludzi jest do siebie bardzo podobna
  • Odpowiedz
Chociaż kojarzymy role płciowe głównie ze sferą społeczno-kulturową, dochodzą one do głosu również na podstawowym poziomie poznania. Wyważone, holistyczne, koncyliacyjne i wrażliwe na szczegóły spojrzenie kobiet na rzeczywistość prowadzi do narodzin specyficznej mądrości, która gatunkowo różni się od męskiej. Co dokładnie ją wyróżnia?

Aby to wyjaśnić, odwołałem się do filmu Meek’s Cutoff (2010) Kelly Reichardt i fragmentów książki Biegnąca z wilkami Clarissy Pinkoli Estes.

Odnośnik do wpisu: Oblicza kobiecej mądrości

---
przemyslanekadry - Chociaż kojarzymy role płciowe głównie ze sferą społeczno-kulturow...

źródło: comment_1673773259X4GRjTxydDYXrntXptIcmd.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@youngboomer: Możnaby powiedzieć, że wolna wola jest iluzją i w każdej nawet najdrobniejszej rzeczy decyzja powstaje wyłącznie poprzez czynniki, nad którymi nie mamy najmniejszej kontroli.

Ale w przypadku miłości w ogóle nie można mówić o wolnej woli, nawet iluzorycznej. Nie możesz sobie powiedzieć, od tej chwili kocham tę a tę osobę. To znaczy powiedzieć możesz :) Możesz się nawet zachowywać jakbyś kogoś kochał - udawać. Ale prawdziwe uczucie pojawia się
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:
Nie zgadzam się. Te wszystkie konstrukty społeczne, "można", "nie można" itp. są właśnie wyrazem natury ludzkiej.
Ta natura, przepuszczona przez nasze spore możliwości intelektualne, właśnie do tego prowadzi. A dokładnie jest to wyraz ludzkiej zdolności do formowania bardzo dużych grup, których członkowie, mogą bez większych problemów współpracować ze sobą. Jak się okazuje jest to wyjątkowo skuteczna metoda na przetrwanie, bo jako gatunek, ustawiliśmy się na szczycie łańcucha pokarmowego, cała
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Zastanawiając się jaką rolę pełni u sprawiedliwości prawda, na pewno żeby dowieść sprawiedliwości nie wystarczy pokazać prawdy. Jeszcze nie wiem czemu, ale na pewno w sądach nie każdy dowód w sprawie można pokazać.

I druga myśl. #logika wcale nie okazuje prawdy, nawet jeśli matematycy roszczą sobie takie prawa. Logika pokazuję spójność, to znaczy, że możemy jedynie określić czy mówimy o jeden rzeczy/historii itp, zamiast tworzyć ulepa.

Jeśli ktoś ma coś do powiedzenia
pyroxar - Zastanawiając się jaką rolę pełni u sprawiedliwości prawda, na pewno żeby d...

źródło: comment_1673478083N0UAocNzba9d4LFx7YltF7.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pyroxar: Logika opisuje jedynie koherencyjną teorię prawdy, a czy taka teoria prawdy jest na prawdę prawdą? Nie powiedziałbym, jest użyteczna i tyle.

Jak dla mnie prawda nie istnieje, istnieją różne rodzaje prawdy, które mogą mieć różną użyteczność w zależności od sytuacji, ale bez kontekstu coś takiego jak prawda sama w sobie nie istnieje.
  • Odpowiedz
#filozofia
Mam wrażenie, że żyjemy w najlepszym możliwych czasach na planecie i nasze dzieci i przyszłe pokolenia nazwą naszą erę erą raju. Co jest smutne.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gladoo: Bliska przyszłość może być bardzo różna i nie oceniałbym tego aż tak zero-jedynkowo, natomiast perspektywa setek - tysięcy lat to raczej kwestia rozwoju i jeśli nasz gatunek sam się nie zabije to jest szansa na wspaniałe osiągnięcia. Mimo uwielbienia na wykopie filmu Idiocracy - to nie, tak nie będzie. :)
  • Odpowiedz
@Gladoo: jestem przekonany, że jest dokładnie odwrotnie.
Sądzę, że te czasu będą nazywane "wiekiem Tindera" i będą porównywane (negatywnie) do czasów upadku kultur epoki brązu.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Świetne!! Wciągające, emocjonujące i dające do myślenia.

Bardzo lubię połączenie hipotezy symulacji z chrześcijaństwem. Tak samo mam z założeniem, ze Jezus jest synem bożym, ale bóg jest średnio rozgarnięty i niekoniecznie taki dobry. Do ciekawych wniosków można dojść ;)
  • Odpowiedz