#anonimowemirkowyznania
Jak poradzić sobie z emocjonalnym przywiązaniem do jakiejś opowieści/historii? Czasem mam tak, że bardzo emocjonalnie podchodzę do historii przedstawionej w grze komputerowej, filmie lub książce. Wraz z postępem fabuły pojawiają się myśli w stylu, że niedługo koniec, historia się skończy a ja zżyłem się z bohaterami i chciałbym śledzić ich dalsze losy. Oprócz powyższego dobija mnie świadomość pamiętania faktów, zarysu fabuły... Nawet jeśli po kilku latach ponownie do czegoś
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Na tym polega sztuka, ma Cię stłamsić, rozjechać, bądź wynieść w niebiosa, a później Ci to odebrać. Tylko refleksja czyni nas czymś więcej niż kupą mięsa przytwierdzoną do kości. Nie przejmuj się i pielęgnuj ta wrażliwość, bo kiedyś zniknie. Twój umysł sam się znieczuli w samoobronie. Zależy ile masz lat, ale jeśli nie przejdzie to trzeba udać się do specjalisty
  • Odpowiedz
Hakerzy #filozofia ale też być #nauka w szczególności #psychologia i #biologia czy #chemia bo myślę, że to też ma jakieś powiązania.

Szukam fajnych publikacji, książek, przemyśleń o emocjach, o uczuciach i popędach. Co polecacie?

Z jednej strony najchętniej zignorował wszelkie emocje, jako że fałszują odbiór rzeczywistości, ale z drugiej strony chciałbym jak najbardziej całościowo podejść do tematu, jeśli chodzi o jego zrozumienie. Na przykład:
pyroxar - Hakerzy #filozofia ale też być #nauka w szczególności #psychologia i #biolo...

źródło: comment_1588970081YBkDQLo8PkxBEkrpOWFznI.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

poleci ktoś jakieś książki/wiersze/opowiadania w których poruszany jest wątek śmierci ukochanej osoby? szukam czegoś naszpikowanego emocjami, może być też na inne trudne tematy

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PiekielnyPiotrus: Jakie przesądy? W takim razie ja napiszę: "Matka odchodzi" Różewicza. ;)

Poza tym "Buszujący w zbożu", "Spadkobiercy" (czytane dawno temu i ogólnie mocno średniawka, ale wątek dosyć rozbudowany), "Kamizelka" i klasyk "Love story". Ostatnia książka dosyć naiwna i też nie jest to arcydzieło, ale jest bardzo wzruszająca i wg mnie urocza. Ale może to sentyment z dawnych lat, czytałam ją w gimnazjum. ;)
  • Odpowiedz