Powiedzcie mi czy obecnie nauczyciele nie są już takimi wrednymi frustratami jak ~10, ~20, ~30 lat temu? Pytam w kontekście zniesienia tych prac domowych. Za moich czasów każdy przepis(nawet pro-uczniowski) czy najzwyklejsza zasada sprawiedliwości były interpretowane tak złośliwie, żeby dodatkowo upokorzyć ucznia i zrobić z niego robaka debila. Np.
- "dzwonek jest dla nauczyciela"
- "to nie jest sprawdzian, to jest kartkówka" // kiedy regulamin szkolny zakazywał robienie więcej niż 2 sprawdzianów dziennie
- "nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DynPydro: Z tego co opisują znajomi, to 10 lat temu to jeszcze nie było źle. Obecnie jest gorzej, bo 3/4 kadry przechodzi menopauzę, więc generalnie gryzie na odległość, zwłaszcza młode dziewczyny w szkołach średnich. Cień makijażu i zapomnij o dobrej ocenie...
  • Odpowiedz
Jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć dlaczego rząd Tuska, ot tak, likwiduje prace domowe w szkołach? I co zostaje wprowadzone w zamian? Dla mnie jedynym sposobem nauczenia się czegoś było usiąść i na spokojnie zrobić te zadania z matmy czy przyrki. Z samych lekcji mało wynosiłem bo w zasadzie zawsze byłem zaspany albo rozkojarzony. Już widzę jak dzisiejsze dziecioki utrzymują 100% koncentracji na lekcji i zapamiętują wszystko xD Zwolennicy tego pomysłu mówią
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale wiesz że ciągle można uczyć się w domu, nikt tego nie zabrania nie?


@robertx: @Blackhorn: mentalność niewolnika. Potrafi robić tylko to, co Pan nakaże, nie posiada zdolności do własnej inicjatywy poza tym.
  • Odpowiedz
@SmutnyOskarek: są przedmioty, ktorych inaczej się nie nauczysz niż jak sam nie przysiadziesz. Zaoranie całkiem prac domowych jest debilne, po prostu trzeba by to zrobić z sensem. Tak żeby nie zadawać dziciakom przepisywania podręcznika ale np zadania z matematyki już tak
  • Odpowiedz
@SmutnyOskarek imo to dlatego, że żyjemy w postsowieckim kraju, gdzie ludzie nie potrafią obsługiwać wolności. Popatrz na kwik w komentarzach, zrównanie braku przymusu z brakiem czegokolwiek. To właśnie ludzie bez ambicji, bez motywacji wewnętrznej - wypisują, że jak batem nie przymusisz to nikt niczego się nie nauczy. Nie wspominając już o roli rodzica w tym wszystkim. Bardzo się cieszę, że istnieją alternatywne formy edukacji i, że nikt nie zabija w moich
  • Odpowiedz
Od kwietnia: brak zadań domowych w szkołach podstawowych. Trochę sobie nie wyobrażam tego, że dzieci nie będą sobie utrwalać matematyki, bo bez liczenia nie można dobrze nauczyć się tego przedmiotu. Jakie macie zdanie na ten temat?
#szkola #dzieci #edukacja
  • 116
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@drogadonikad: Idiokracja.
Zadania obnażają tylko zły system, program i założenia edukacji rodem z PRL.
Samo zabranie zadań bez reformy całego sposobu nauczania to hodowanie stada kretynów.
Będzie zarabianie na korepetycjach...
Nadrabianie za kasę.
Tak jak z NFZ i prywatnym dentystą.
Skutek: Rozwarstwienie na tych z kasą i tych co na korepetytorów nie stać.
  • Odpowiedz
@kasiknocheinmal: Nie. Nikt nie uczy składania ręczników i robienia śniadań. Znaczy to jest ale bardziej po pierwszych egzaminach. Większość tego czasu się spędzi na kuciu ustawy , wypełnianiu egzaminu zawodowego, walenie fakturek bez pomocy programów. Generalnie większość tego czasu się spędzi na robieniu egzaminów. O języku na tym profilu można zapomnieć z powodu tego jak wygląda nauczanie w szkole. Mogą cię nauczyć najwyżej niby oficjalnego pisania pism do ludzi ,ale
  • Odpowiedz