Francja. Dlaczego debata pomiędzy szkołami publicznymi i prywatnymi tak bardzo dzieli rodziców?
Po słowach nowej ministry edukcji Amélie Oudéa-Castéry (46 l.) – o motywacjach przy decyzji o posłaniu własnych dzieci do prywatnej szkoły, gdzie mówiła o swojej frustracji związanej ze szkołami publicznymi, odżyły medialne polemiki. Tutaj głos dr Pauline Proboeuf badaczki z Centrum Badań nad Nierównościami Społecznymi SciencesPo (na zdjęciu).

*Do szkolnictwa publicznego przywiazani są rodzice z rodzin inteligenckich;
*Podział w ocenie szkół prywatnych
Poludnik20 - Francja. Dlaczego debata pomiędzy szkołami publicznymi i prywatnymi tak ...

źródło: 448970f3033a3a766e65f7848a3278dc-25774934

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#polska #szkola #edukacja #nauka
Dlaczego tak wielu troglodytów zrównuje brak obgliatoryjnch zadań domowych ze zniszczeniem edukacji, przecież każdy może w domu robić to, co mu się podoba, nikt im nie zbrania się uczyć xD jeszcze czytam jakieś komentarze, że TEROZ ŁOLABOGA BENDOM WJENKSZE NIERUWNOSCI, BO BIEDNE DZIECKO PUJDZIE TELEWIZOR OGLONDAC ZAMIAST ZADANKA DOMOWEGO ROBIC I SIE KSZTALCIC

xD
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gejuszmapkt nie rozumiem o co chodzi z tym argumentem biedni vs bogaci. To chyba bogate dzieci będą tu pokrzywdzone, bo mają w domu komputer, konsolę, telefon i wielki TV i zamiast się uczyć będą p-----------ć czas na rozrywkę, a biedne dziecko nie ma nic i będzie miało czas na naukę.
  • Odpowiedz
@gejuszmapkt: ja edukacje skończyłem dawno temu ale prace domowe z większości przedmiotów pamiętam jako forme represji - nie chodziło o to żeby uczeń się czegoś nauczył tylko żeby przypadkiem za dobrze nie miał.

Czas przeznaczony na prace domową każdy inteligentny dzieciak może spożytkować dużo lepiej, choćby ucząc się istotnie przydatnych rzeczy. Dla mnie to jest świetna decyzja, szkoda tylko że tak późno podjęta.
  • Odpowiedz
Kalejdoskop #112: +10 do zdrowia, jakości życia i dobrych nawyków

Cześć!
Ależ nam przyszło w dziwnym świecie żyć. Z kim nie rozmawiam, każdy ostatnio jakoś dziwnie się czuje, ma wrażenie, że czas płynie o wiele szybciej, czuje raz błogość, raz niepokój. Zapewne duże znaczenie ma ogrom zmian geopolitycznych, który dzieje się wokół nas w ostatnim czasie w o wiele większym nasileniu niż kilka lat temu. Na część rzeczy nie mamy
@SVCXZ +75
Newsletter Kalejdoskop - lista do wołania

Jeśli chcesz być wołany(-a) co 2 tygodnie, gdy pojawia się nowy numer Newslettera, zostaw plus przy tym wpisie. Jeśli nie chcesz - cofnij plusa.

Kiedyś wołałem niektóre osoby do nowych newsletterów, jednak robiłem to w nieumiejętny sposób ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Teraz zostawiam
SVCXZ - Kalejdoskop #112: +10 do zdrowia, jakości życia i dobrych nawyków

Cześć! 
Al...

źródło: Kalejdoskop-banner

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powiedzcie mi czy obecnie nauczyciele nie są już takimi wrednymi frustratami jak ~10, ~20, ~30 lat temu? Pytam w kontekście zniesienia tych prac domowych. Za moich czasów każdy przepis(nawet pro-uczniowski) czy najzwyklejsza zasada sprawiedliwości były interpretowane tak złośliwie, żeby dodatkowo upokorzyć ucznia i zrobić z niego robaka debila. Np.
- "dzwonek jest dla nauczyciela"
- "to nie jest sprawdzian, to jest kartkówka" // kiedy regulamin szkolny zakazywał robienie więcej niż 2 sprawdzianów dziennie
- "nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DynPydro: Z tego co opisują znajomi, to 10 lat temu to jeszcze nie było źle. Obecnie jest gorzej, bo 3/4 kadry przechodzi menopauzę, więc generalnie gryzie na odległość, zwłaszcza młode dziewczyny w szkołach średnich. Cień makijażu i zapomnij o dobrej ocenie...
  • Odpowiedz
Jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć dlaczego rząd Tuska, ot tak, likwiduje prace domowe w szkołach? I co zostaje wprowadzone w zamian? Dla mnie jedynym sposobem nauczenia się czegoś było usiąść i na spokojnie zrobić te zadania z matmy czy przyrki. Z samych lekcji mało wynosiłem bo w zasadzie zawsze byłem zaspany albo rozkojarzony. Już widzę jak dzisiejsze dziecioki utrzymują 100% koncentracji na lekcji i zapamiętują wszystko xD Zwolennicy tego pomysłu mówią
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale wiesz że ciągle można uczyć się w domu, nikt tego nie zabrania nie?


@robertx: @Blackhorn: mentalność niewolnika. Potrafi robić tylko to, co Pan nakaże, nie posiada zdolności do własnej inicjatywy poza tym.
  • Odpowiedz
@SmutnyOskarek: są przedmioty, ktorych inaczej się nie nauczysz niż jak sam nie przysiadziesz. Zaoranie całkiem prac domowych jest debilne, po prostu trzeba by to zrobić z sensem. Tak żeby nie zadawać dziciakom przepisywania podręcznika ale np zadania z matematyki już tak
  • Odpowiedz
@SmutnyOskarek imo to dlatego, że żyjemy w postsowieckim kraju, gdzie ludzie nie potrafią obsługiwać wolności. Popatrz na kwik w komentarzach, zrównanie braku przymusu z brakiem czegokolwiek. To właśnie ludzie bez ambicji, bez motywacji wewnętrznej - wypisują, że jak batem nie przymusisz to nikt niczego się nie nauczy. Nie wspominając już o roli rodzica w tym wszystkim. Bardzo się cieszę, że istnieją alternatywne formy edukacji i, że nikt nie zabija w moich
  • Odpowiedz
Od kwietnia: brak zadań domowych w szkołach podstawowych. Trochę sobie nie wyobrażam tego, że dzieci nie będą sobie utrwalać matematyki, bo bez liczenia nie można dobrze nauczyć się tego przedmiotu. Jakie macie zdanie na ten temat?
#szkola #dzieci #edukacja
  • 116
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@drogadonikad: Idiokracja.
Zadania obnażają tylko zły system, program i założenia edukacji rodem z PRL.
Samo zabranie zadań bez reformy całego sposobu nauczania to hodowanie stada kretynów.
Będzie zarabianie na korepetycjach...
Nadrabianie za kasę.
Tak jak z NFZ i prywatnym dentystą.
Skutek: Rozwarstwienie na tych z kasą i tych co na korepetytorów nie stać.
  • Odpowiedz