ba, teraz nie byłoby żadnego boomu po wojnie.


@ameneos: Dokładnie, Ukraina będzie kubłem zimnej wody dla ostatnich naiwniaków od boomow powojennych. Skoczą z 0,90 na chwilę do 1,30 i tyle. Kobiety wyjechały, mężczyźni wyjadą po zdjęciu moratorium i kraj sobie zaniknie zmieniając się w dzikie pola z górnictwem, rolnictwem przemysłowym i energia atomową. Szkielet przetrwa ale na stałe wypadną z ligi krajów średnich demograficznie.
  • Odpowiedz
  • 326
Poza tym, jak to jest, w PRL w 3 pokojach żyły 3 pokolenia i dzieci się rodziły, a teraz gdzie dostępność mieszkań jest znacznie większa, już ich nie ma?


@zmarnowany_czas: bo ludzie żyli jak psy więc teraz nie chcą swoim dzieciom tego samego robić. Dostępność to też tani pewny najem np. od państwa. Teraz możesz wynająć niepewne mieszkanie od landlorda za 100% pensji minimalnej to jak tutaj ma być duża
  • Odpowiedz
@acpiorundc: Kurde dziwna sprawa bo nigdzie na świecie tam gdzie jest wysoka dostępność mieszkań (np. w Japonii czy we Włoszech) ta dzietność nie rośnie. Problemem są w głównej mierze zmiany w społeczeństwie. Trzeba się nastawić na kampanię promowania posiadania dzieci, dyskryminować osoby bezdzietne, pakowac hajs w jutuberów czy tiktokerów promujących dzieciaki itp.
  • Odpowiedz
gdzie wystarczylo znac angielski


@katopa: tylko tego angielskiego nie było na wyciągnięcie ręki obecnego wszędzie tak, jak jest obecny teraz. Znam swoich rówieśników, którzy nie potrafią sobie zainstalować programu, który nie ma opisanych poleceń po polsku. Podobnie z innymi nowinkami, nie byłeś zwolniony z podatku do 25. roku życia, a pensja to była przy dobrych wiatrach na początku dyszka brutto za godzinę. Rodzice nie mieli żadnych zapomóg na nasze zajęcia
  • Odpowiedz
@duzy_gracz: I tak tu zaraz ktoś przyjdzie p-------ć, że ceny mieszkań nie mają wpływu na dzietność. <sarcasm on> To, że millenialsi nie mają mieszkań na własność, w przeciwieństwie do poprzednich pokoleń, na nic nie ma wpływu. To tylko wygodnictwo młodego pokolenia, które woli wydawać kasę na wakajki i tosty z awokado. <sarcasm off>
ossprime - @duzy_gracz: I tak tu zaraz ktoś przyjdzie p-------ć, że ceny mieszkań nie...

źródło: homeownership_cohorts

Pobierz
  • Odpowiedz
@Tooca_rev: Sopot ładnie poleciał. 0,69 to już bardzo blisko lidera czyli Seulu z 0,55. No i też poniżej średniej Republiki Korei 0,72.
Polska dołącza do światowej czołówki!
  • Odpowiedz
Likwidujemy 800+ teraz, z dnia na dzień. Za to wprowadzamy rodzinne kredyty na zakup pierwszej nieruchomości. Warunki? Totalnie rynkowe, ale za urodzenie 1 dziecka umarzamy 20% kwoty kredytu (państwo spłaca jednorazowo 20% kapitału), przy drugim będzie to kolejne 20%, przy 3 niech będzie to już łącznie 80% kwoty kredytu (lub kwota która pozostała do spłaty jeśli spłaciliśmy już > 20%) Poprawiłoby to dzietność?
#nieruchomosci #dzietnosc #demografia
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tagliacozzo: Tu nie chodzi o pieniądze. Aby poprawić dzietność należy poprawić ilość małżeństw, to w małżeństwach rodzą się dzieci. Aby poprawić ilość małżeństw należy poprawić ilość zawieranych związków. Teraz należy usiąść i zastanowić się, czemu ludzie nie łączą się w stałe pary.

Od dawien dawna, to kobieta jest tą wybierającą do związku, to ona 'dopuszcza' do siebie faceta. Żeby kobieta wybrała faceta, musi się to jej opłacać - finansowo, wizerunkowo
Czekolatka - @Tagliacozzo: Tu nie chodzi o pieniądze. Aby poprawić dzietność należy p...

źródło: małżeństwa_i_rozwody

Pobierz
  • Odpowiedz
To się skończy rewolucją i po nastrojach na mirko można sądzić, że będzie to rewolucja komunistyczna. Polska stanie się znów agralna, a na wsi jest tak, że dzieci to darmowa sila robocza. Kiedy incentywy się zgadzają, to i dzietność się zgadza.

Ja się temu nie dziwię. Kosztami transformacji ustrojowej zostali obarczeni robotnicy, a potem Unia calkowicie skorumpowała polskie instytucje, przy jednoczesnej totalnej propagandzie prounijnej w mediach masowych. Kto normalny chciałby mieć dzieci
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Okazuje sie ze jednym z problemow niskiej dzietnosci jest to ze jest bardzo duza roznica pomiedzy wyksztalceniem kobiet a mezczyzn.
No i wychodzi ze bliko 50% kobiet ma wyzsze, a mezczyzn tylko 30%. Oznacza to ze (bardzo) duza ilosc kobiet nie wejdzie w zwiazek, bo nie bedzie w stanie wejsc w relacje bo nie znajdzie sobie kogos kto bedzie pasowal do standardow (babki celuja rowno albo w gore ze statusem).

No i
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach