Prawda jest taka,że zawsze nam będzie mało tak jest skonstruowany nasz zwierzęcy mózg.


@Kodzirasek:
zwierzęcy tak jest skonstruowany. na szczęście mamy też wyższe funkcje niż tylko te zwierzęce :)

człowiek z poczuciem braku szczęścia będzie zawsze nieszczęśliwy... taki człowiek myśli że samochód da mu szczęście. Potem pracuje nieszczęśliwy żeby tylko mieć samochód, po roku kupuje samochód cieszy się nim przez tydzień a potem znowu jest nieszczęśliwy... wiec wkręca sobie że żona
  • Odpowiedz
W punkt w końcu ktoś zrozumiał co miałem na myśli.


@Kodzirasek: większość ludzi tego nie ogarnia...
myślą że trzeba mieć pragnienie(poczucie braku) żeby mieć motywację aby coś robić, że trzeba od poniedziałku do piątku cierpieć i się poświęcać żeby zasłużyć na odpoczynek w weekend... a w jakiejś dłuższej perspektywie zdobyć obiekt pragnienia...

nie ogarniają że "szczęście to sposób podróżowania, a nie
  • Odpowiedz
@Kodzirasek: medytacja jest właśnie po to,aby nauczyć się odpuszczać takie myśli. Akceptować ,że przyszły,nie analizować i sobie pójdą. Też tak mam,że w trakcie medytacji,jeśli już pojawia się jakaś myśl, albo flashback z przeszłości to raczej jest nieprzyjemny .
  • Odpowiedz
Chodzi o to że jak czuję się dobrze wszystko jest ok ale jak już czuję nieprzyjemne emocje to utożsamiam się z tymi myślami i wchodzę z nimi w analizę.Ma ktoś podobnie?


@Kodzirasek:

jasne że tak!
łatwo być obserwatorem jak jesteś w pozytywnym
  • Odpowiedz
@Kodzirasek: moja teoria jest taka, że ok, na depresję bierze się zwykle SSRI, ale one jedyne co to "blokują wychwyt zwrotny" ale to nic nie da przecież, jeżeli ta serotonina się w ogóle nie wydzieli. I o to wydzielenie serotoniny trzeba już zadbać samemu. Pozytywne interakcje społeczne pewnie zapewniają jej najwięcej, ale jeżeli można się wspomóc chociażby taką medytacją to super! (ʘʘ)
  • Odpowiedz