Tak nawiązując do ostatnich postów, które pojawiły się na #psychodeliki ze strony osoby anonimowej; chciałbym poruszyć jeden temat… Czy nie uważacie, że obieranie czyjejś ścieżki do oświecenia (np. Ścieżki wytyczonej przez Buddę), jest strasznie płytkie i kontrproduktywne?

W pełni rozumiem korzystanie z mądrości innych ścieżek, ale czy nie lepiej, gdy są one tylko i wyłącznie pomocą, na twojej własnej? A nie celem samym w sobie. Takie branie na warsztat, np.
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@warszawiak39:

Nie ma żadnych ścieżek ( ͡° ͜ʖ ͡°) Równie dobrze może w nas pierd#lnąć w każdej chwili asteroida i ciul z "rozwoju osobistego"


Gratulacje, jakimś z d--y przykładem i chłopską logiką zaorałeś 2600 lat pracy buddystów, w tym samego Buddy, jednego z najwybitniejszych myślicieli w dziejach. Setki milionów ludzi nie będą wiedziały co ze sobą zrobić po takiej orce.
  • Odpowiedz
@Dorogon: @Adam_Prosty ogólnie tutaj padło stwierdzenie, że Budda gdyby nie odrzucił wszystkich i nie poszedł swoją osobistą ścieżką to by nie osiągnął swojego sukcesu. To jest fakt. Osiągnął sukces bo podważył wszystkie popularne poglądy. Ale nieprawdą jest, że on nie kroczył żadną wytyczoną ścieżką przez innych. W początkowym okresie przecież poznawała różnych mistrzów i od nich się uczył po prostu z czasem ich przerastając, więc też to nie do
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ważne pytania do osób, które dzięki #medytacja, #psychodeliki, #swiadomysen i/lub podobnym praktykom osiągnęły stan trwale utrzymującej się (czyli pewien baseline + wahania w zależności od okoliczności)"niedualnej świadomości", często częściowo lub całkowicie utożsamianej z "oświeceniem". Używając terminologii #theravada, interesuje mnie zdanie osób, które ukończyły pierwszą ścieżkę i osiągnęły stream entry lub poczyniły jeszcze dalsze postępy. Wasze odpowiedzi bardzo
mirkoanonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ważne pytania do osób, które dzięki #medytacja...

źródło: y67v7kd49u381

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Co do pierwszego akapitu to uważaj na mieszanie pojęć z różnych tradycji – niedualna świadomość nie jest odpowiednikiem stream entry. W theravadzie w ogóle nie ma takiego konceptu.
Jeśli chodzi o szczegółowe pytania to mogę na nie odpowiedzieć tylko z pozycji osoby wciąż początkującej na tej ścieżce ale już z pewną ilością praktyki. Aktualnie w medytacji śamatha jestem na poziomie 4 czy 5 stage’u (wg “The Mind Illuminated”) ale znam
  • Odpowiedz
Czy według was można nazwać osobą narcystyczną kogoś kto:

- Większość czasu narzeka na to, co mu się nie podoba i lubi krytykować
- Ma wybuchy złości jeśli ktoś robi coś albo zachowuje się nie tak, jak ona by tego chciał
- Potrafi zaatakować inną osobę tylko dlatego, że np: się skrzywiła podczas rozmowy z nim. Tłumaczy to tym, że pewnie sobie coś złego o nim/niej pomyślała więc musiał/a zareagować.
- Wkurza się jeśli robisz problemy
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KoninaBeZiomeczka:
opisujesz osobę z mega niskim poczuciem własnej wartości, z tego wynika syndrom ofiary, neurotyzm, skupienie na negatywach w świecie i w sobie. Skupianie się na swoim cierpieniu, niewłaściwe odczytywanie intencji innych ludzi. (ofiara/osoba z niskim poczuciem własnej wartości nawet spojrzenie odbiera jako atak)
Wszystko powyższe wpisuje się też w narcyzm.

- od takich ludzi trzymamy się z daleka, nie rozkminiamy ich sytuacji psychologicznej, nie bawimy się w psychoterapeutę,
  • Odpowiedz
PODEJMOWANIE DECYZJI A SZUKANIE "ZNAKÓW"
Wygodnie jest pytać "wszechświat" o znaki. Gdzie mamy podążyć, co powinniśmy zrobić. Czy na przykład zmienić pracę, albo zakończyć daną relację. Ogarniają nas wątpliwości więc szukamy potwierdzeń albo zaprzeczeń w otoczeniu. I mylimy znaki z intuicją, ponieważ nie jesteśmy spójni wewnętrznie i nie chcemy ponosić kosztów związanych z samodzielnym podjęciem decyzji.
A przestrzeń lubi prowokować, pokazując jak w lustrze nasze własne rozterki. Dziś dostaniemy znak potwierdzający a jutro zaprzeczający.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy Roman Polański był zaangażowany w praktyki satanistyczne? Na czym polega okultyzm? Czy doświadczenia nadprzyrodzone są rzeczywiste? W jaki sposób powinniśmy je interpretować? Skąd wynika fascynacja diabłem?

Skupiając się na tych tematach, odbyłem rozmowę z praktykującym psychoastrologię pasjonatem filozofii, Michałem Woszczyło. Pochyliliśmy się nad jednym z jego ulubionych filmów, Dziewiątych wrotach (1999) Romana Polańskiego, wykorzystując dzieło jako pretekst do dłuższej rozmowy.

Odnośnik do filmu: Dziewiąte wrota a satanizm

---
przemyslanekadry - Czy Roman Polański był zaangażowany w praktyki satanistyczne? Na c...

źródło: 9 wrota miniaturka

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przemyslane_kadry: Poniżej analiza filmu jedengo z uzytkowinków filmweb

Moim zdaniem Dean Corso (Johnny Depp) został "wybrany" przez szatana gdyż to właśnie on był bezpośrednio najbardziej zaangażowany z tych trzech osób (brunetki, której mąż się powiesił i wykładowcy dla którego pracował) w odnalezienie rozwiązania. Mimo strachu szczerze i głęboko go to ciekawiło, a jak wiemy ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Carso (po włosku biec) najwytrwalej z nich wszystkich biegł do
  • Odpowiedz
Czy astrologia jest pseudonauką? Czym różni się astrologia zachodnia od wedyjskiej? Jakie filozoficzne zasady tkwią u jej podstaw? Czy istnieją zależności przyczynowe pomiędzy położeniem planet a kolejami ludzkiego życia? W jaki sposób można to badać i udowodnić?

Skupiając się na tych tematach, odbyłem rozmowę z praktykującym psychoastrologię pasjonatem filozofii, Michałem Woszczyło, konfrontując jego punkt widzenia z moim sceptycznym usposobieniem.

Odnośnik do rozmowy: Astrologia z perspektywy filozofii

Dyskusja
przemyslanekadry - Czy astrologia jest pseudonauką? Czym różni się astrologia zachodn...

źródło: 1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiara w Boga to jedyne co daje mi nadzieję w życiu. Trzyma mnie w ryzach głębszego sensu, który tak łatwo utracić raz za razem. Od maleńkiego czułem się inny, byłem (nad)wrażliwy i miałem poczucie czegoś większego, okalającej nas Tajemnicy. W gimnazjum już zacząłem drążyć różne lektury duchowe, z początku z małym zrozumieniem. Z czasem przerobiłem mnóstwo nurtów, filozofii i wierzeń. I choć miałem dużo doświadczeń, znaków, wizji, koincydencji itd, dających mi lepsze
budep - Wiara w Boga to jedyne co daje mi nadzieję w życiu. Trzyma mnie w ryzach głęb...

źródło: god

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: trzymaj się tego Mirek, bo bez jakiegoś punktu zaczepienia, nadającego naszej tułaczce sens to jest już kompletne pikowanie

Widzę po sobie. Ale wskrzesić w sobie jakiegokolwiek życia duchowego już nie potrafię
  • Odpowiedz
@budep: Wiara w to że jest jakaś siła wyższa która stoi po naszej stronie potrafi zdziałać cuda jeśli chodzi o poprawę nastroju i psychiki.Niezależnie od tego czy istnieje ona naprawdę.
  • Odpowiedz