Dobre murki, meldujdę.
Wyjechałam dziś na sztudia. Mama w puacz, ubieraj się ciepło, jedz obiady, jak braknie kasy to dzwoń ( #takbylo ).
Nowe miasto, nowa szkoła, nowi ludzie. Wcześniej przez rok mieszkałam, pracowałam, myślałam nad sensem własnego istnienia w Krakowie gdzie pół roku zajęło mi wychowywanie współlokatorów.
Teraz po ponad 3h się rozpakowałam. Zabiłam 3 pająki przez co miałam atak paniki połączony z próbą samobójczą (paniczny lęk przed pajonkami. od razu
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@consummatumest: w takich chwilach pomysl sobie ze na twoje miejsce znalazloby sie z 5 takich rozowych z prowincji. Docen to ze masz takich tatele i mamele ze cie na taka wychowali i przestan wyc, przestan wyyyc, przestaaaan plakaaaac
  • Odpowiedz
KUP TAKIE KTÓRE DZIAŁA

@Sepang: lol macho się znalazł, pytam co jest obecnie technologicznie najlepsze, może są jakieś nowe systemy usprawniające proces prasowania, ale nie, przyszedłeś i się wypowiedziałeś jak jakiś janusz co najlepiej to by rozgrzanym żelazem koszule na kamieniu dociskał.

  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Weszłam w kolejną fazę dorastania, gdy przyjeżdżam do domu rodzinnego, tam niewiele się zmieniło, jednak wszystko mnie denerwuje, bo nie jest tak jak się "przyzwyczaiłam". Odliczam godziny do odjazdu do "swojego domu", do "siebie", nudzi mi się niemiłosiernie, tyle spraw na mnie czeka etc. Czuję, że jeśli po studiach wróciłabym pracować do rodzinnej miejscowości to będzie to gorzką porażką.
#pamietniczek #przemyslenia #doroslosc
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@alonzoo3:
1 - Zawsze możesz i tak wyjść gdzieś, a mimo wszystko mieszkanie samemu to większy komfort.
2 - Stanowcze nie, nie ładuj się na mieszkanie z jakąś parą.
3 - Do rozważenia jeśli lubisz jak na mieszkaniu coś się dzieje, wstać rano i zobaczyć zarzygany kibel czy nigdy nie myty zlew pełen naczyń, albo w------ć się jakich to n-----------h śmierdzących współlokatorów masz. Są koneserzy takiego stylu życia.
  • Odpowiedz
@alonzoo3: Ja też #tfwnogf mieszkam sam już od roku. Owszem czasem są #feels alei tak jest więcej plusów. Tylko ja wynajmuje kawalerkę bo się cykam hipotecznego kredytu. Ja już na siłę nie szukam wyjścia z tfwnogf i zaczynam się cieszyć życiem. Szybciej kogoś znajdziesz mając pasje i prowadząc ciekawe życie niż śliniąc się do każdego różowego robiąc z siebie desperata.
Trafnej decyzji życzę cumplu.
  • Odpowiedz
Pozwolę sobie wkleić jeszcze raz.

No Mirasy, proszę o pomoc. Będzie długo - potrzebuję kogoś starszego, bardziej doświadczonego z pomocą w podjęciu decyzji.
#praca #pracbaza #doroslosc

Szukałem pracy na niepełny etat (studiuję) i dostałem odpowiedź z dwóch miejsc. Potrzebuję o realną radę co wybrać ( ͡ ͜ʖ ͡
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@peszmerd: Prosta kalkulacja ;)

Nie są to prace w których bardzo się rozwiniesz, więc jedynym celem mogą być pieniądze, a te zarobisz 3razy większe w UK. Jeśli miałbyś na oku prace związaną ze studiami, ze swoją pasją to i za te 1,5k warto by było zostać ;)
  • Odpowiedz
No Mirasy, proszę o pomoc. Będzie długo - potrzebuję kogoś starszego, bardziej doświadczonego z pomocą w podjęciu decyzji.
#praca #pracbaza #doroslosc

Szukałem pracy na niepełny etat (studiuję) i dostałem odpowiedź z dwóch miejsc. Potrzebuję o realną radę co wybrać ( ͡ ͜ʖ ͡). Ale najpierw o sobie:

Studiuję i mieszkam - Warszawa. W nadchodzącym semestrze muszę chodzić na uczelnie przynajmniej jeden dzień w tygodniu. W
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@peszmerd: Jak dla mnie nie ma tutaj opcji, która na podstawie podanych danych, jakoś szczególnie górowałaby nad innymi. Wszystko zależy od priorytetu. Jak jest nim kasa, to 3, a jak spokój luz i lekka praca to 1. Zależy od sytuacji i wątpię, aby dało się jednoznacznie doradzić. Przykładając miarą do swojego życia, to na każdym z jego etapów wybrałbym inaczej ;)
  • Odpowiedz
Pamiętacie gdy za dzieciaka chcieliście na śniadanie jeść chipsy, na obiad żelki, a na kolację batony? I wiecie co?!


@MasterSoundBlaster: mam 20 i w--------m żelki na obiad siedzac na swoim. nie rujnuj mi dziecinstwa, prosze :D
  • Odpowiedz
Dorośli są zakochani w cyfrach. Jeżeli opowiadacie im o nowym przyjacielu, nigdy nie spytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie usłyszycie:, „Jaki jest dźwięk jego głosu? W co lubi się bawić? Czy zbiera motyle?”


Oni spytają was: „Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?” Wówczas dopiero sądzą, że coś wiedzą o waszym przyjacielu.


Jeżeli mówicie dorosłym: „Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z geranium w oknach i gołębiami
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach