Liczę że jak się obudzę to będzie lepiej ale obawiam się że będzie jeszcze gorzej niż było dziś. Czuje się jakby coś we mnie pękło.
Zmęczony jestem życiem i dostrzegam swoją przyszłość która jawi się jako jako najczarniejsza z czarnych. Nawet nie chce myśleć jak skończę za kilka lat.
Jedyne wyjście to postarać się coś zmienić nawet jeśli to daremny trud bo jestem pewny że już dawno przegrałem.
Nigdy nie miałem szans na godne życie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

postarać się coś zmienić nawet jeśli to daremny trud


@KonserwatywnyMocny: właśnie trzeba próbować nawet jak szansa na sukces jest mała, głównie po to żeby kiedyś nie żałować że się nawet nie spróbowało.
  • Odpowiedz
nie mam lęku związanego ze śmiercią i jako tako z tym, co jest potem.
bardziej się obawiam znoszenia bólu, który taką śmierć poprzedza. Na przestrzeni ostatnich lat, moi bliscy świętej pamięci odchodzili w męczarniach: nowotwory płuc, zawały, ciężka niewydolność serca, wypadek samochodowy.
Ehh, jak tak sobie pomyśleć, to nikt nie zmarł śmiercią naturalną, bezbolesną, we śnie...

jaki osobisty pogląd? @jegertilbake

#przegryw #depresja
grap32 - nie mam lęku związanego ze śmiercią i jako tako z tym, co jest potem. 
bardz...

źródło: 49ab47326ea3e6dab4eb70b84904223371eae38f1f52384a6d769276da87193f

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Michael_Jackson_: no to dramat, oglądałem materiał o chłopie, który zapadł na ciężką boreliozę i żona z synem musiała latać na cały etat wokół łóżka, bo chłop był w sile wieku (~50 lat), a nie wstawał z łóżka. potem inne dramaty, jak odleżyny, butle z tlenem, karmienie pozaustrojowe itp eh
  • Odpowiedz
@grap32: Jakbys w zyciu nie mial cierpienia to za szybko bys sie zorientował, ze wszystko inne tez sobie wymyśliłeś i cała rzeczywistość by się rozpadła.

Mozna tez się kłócić z czego wynika prawdziwe cierpienie i czy każda osoba, która doświadcza bólu musi z tego powodu cierpiec czy sa to 2 osobne i niekoniecznie przymusowo idące w parze zjawiska.

Tak czy inaczej zarowno cierpienie samo w sobie jest perfekcyjne (bo co bys
  • Odpowiedz
dzisiaj dostałem jałmużnę z #kolchoz i jak co miesiąc od razu przelałem ex zonie prawie połowę jako #alimenty
zostało coś pomiędzy minimum socjalnym a najniższa krajową
za 2 tyg mam rozprawę sądową odnośnie ich wysokości
zaraz mi głowa eksploduje bo nawet jak nie wiem, myje zęby, to tworze scenariusze

JA P------E AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
#depresja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Elev: załatwiaj papiery na chorobę psychiczną
moze masz jakieś faktury na remont domu/mieszkania?
pogadaj z jakimś lekarzem lub weterynarzem żeby ci wpisał zwierzę które będziesz leczył bo może jest chore i jego leczenie pochłania twoje oszczędności

napisz list do ojca direktora że wisisz mu zaległe raty za niedotrzymanie umowy o przekazaniu Majbacha z racji bezdomności xd
kombinuj
  • Odpowiedz
dnośnie ich wysokości


@Elev: Pilnuj chłopie poczty!!!!! Chodź codziennie , pytaj czy jest polecony, jeśli takiego oczekujesz od sądu!!!

A swoją byłą traktuj jak największego wroga!!.
Domagaj się wspólnego ponoszenia kosztów widzeń z dziećmi!!! Jeśli to daleko (ja mam 260 km) żeby Ci przywoziła dzieci na zmianę z Tobą. koszty też na pół. I nie tylko te zwykłe!!!! Każde!!! W nieparzyste lata dzieci są u ciebie - co 2 nieparzysty rok ona Ci
  • Odpowiedz
@KonserwatywnyMocny: powodzenia, zacznij szukać szczęścia bardziej subiektywnie. Porównywanie sie z innymi jest przytłaczające, a jak nie jesteś normikiem to szczęścia w takin normickim widzimisiu byś pewnie nie odnalazł nawet.
Nie warto być niewolnikiem cudzych spojrzeń, jedynie kwestiami moralnymi warto sie troche zastanawiać czy ktoś nie ma gdzieś racji.
  • Odpowiedz
Możesz się śmiać z norników. Większość z nich ma żony przecietne albo paszczuro-podobne, które w dodatku nimi dyrygują, a te frajery tańczą jak będzie im zagrane.
Z marnym wyglądem i bez argumentów jak np. dobry hajs, to nawet jakbyś coś dorwał, to pewnie miałbyś to samo, albo wieczną walkę.
Kup se lalkę, pójdź na divy i tyle.
Nie dla każdego jest związek - taka smutna rzeczywistość.
Wiem, że ta chemia w mózgu
  • Odpowiedz
Mireczki, robię na co dzień interwencję kryzysową.
Widzę, jak wielu z Was zmaga się z dołkiem, brakiem sensu, samotnością, lękiem o przyszłość, finansami i całym tym życiem, które czasem przygniata bardziej niż przewidywał regulamin gry.

Pomyślałam, że wrzucę tu mini-serię o tym, jak ogarniać kryzys, kiedy wszystko się pali prosto, bez psychologicznego pierdo*lenia.
Może komuś to pomoże przetrwać gorszy dzień.
Ktoś chętny?
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja nie wiem jak przecietnych ludzi nie dopada kryzys egzystencjalny jak musisz codzienie oprocz wekendow pracowac do 67 roku zycia a masz tylko dwa tygodnie w roku wolnego przeciez to jest dzień świstaka codzienie robisz prawie to samo
#przegryw #antynatalizm #depresja
  • 58
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 108
@trach: no ale to jest takie pierdzielenie w stylu o inni maja gorzej to ja mam sie cieszyc z tego co mam xd równie dobrze moge powiedziec ze ludzie pierwotni duzo mnie pracowali od nas bo w sumie nie pracowali tylko polowali i tyle
  • Odpowiedz
OCD opiszcie swoje doświadczenia z tym ścierwem, wylejcie to z siebie, tu i teraz podzielcie się tym jak to g0vno niszczy życie a ludzie i tak widzą was tylko jako fanatyków sprzątania i porządku nie dostrzegając waszego piekła wewnętrznego

#nerwica #przegryw #depresja #ocd
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tonhar: U mnie miało to postać sprawdzania przed snem, czy są zamknięte drzwi do mieszkania. Zawsze musiałem sprawdzić jedenaście razy, jeśli w toku procedury sprawdzania popełniłem błąd, to całość od nowa. Raz urwałem gałkę od zamka, bo tak mocno sprawdzałem. Czasem i ponad godzinę zajmowała cała procedura. Inne zjawisko to perfekcyjne wykonanie znaku krzyża podczas pacierza. Znowu, powtarzane do skutku (ale to już nie jedenaście razy). Ustawianie książek na półce
  • Odpowiedz
via Android
  • 2
@piotr267: Znam ten ból. Ja na przykład musiałem przed snem musiałem wypić łyk wody myśląc jednocześnie o pewnej scence z gierki. Jeżeli nie zsynchronizowałem odpowiednio łyku z wyobrażaniem jej sobie, musiałem się napić jeszcze raz. Rekordowo to chyba ze 13 naliczyłem. Gdybym to zlał to z napięcia bym nie zasnął.
  • Odpowiedz
Czy sertralina w dawce 50mg moze działać jakkolwiek? Brałem paroketyne 20 4 miesiące, ale wydawalo mi sie, ze mnie zamula (to tylko moje teorie) czy po sertralinie dawka 50mg nie bedzie takiego zamulenia i bede czul normalnie wszystkie emocje i checi do zycia? Moze ktos bral i porwna paroksetyna vs sertralina #depresja #nerwica #psychiatria
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałbym iść do pracy ale się boję. Mimo ,że mam oferty to strasznie boję się , że zacznę w niej wariować i jedyne co z tego będzie to wstyd i psychiatryk. Mam całą gamę chorób #schizofrenia #depresja #zaburzenialekowe ale z czegoś muszę się utrzymać i rodzinę też. Benzo działa chwilowo a po za tym to syf i staram się zmusić gdzieś isc do pracy ale po
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś chłop był chory to się kładł do łóżka, wyczekał swoje i w sumie zadowolony, że chwila spokoju. Teraz z automatu podupada psychicznie i najchętniej to by się do trumny kładł

#depresja #s----------e
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach