Co sądzicie o takich zbiórkach? 12 lat depresji i długi 79k do spłaty. Warto na to wpłacać czy jednak trochę to nie ma sensu, to jego długi, sam się w nie wpakował?
„ Mam na imię Piotr mam 28 lat i od 12 lat walczę z silnymi, nawracającymi epizodami depresyjnymi. Przestałem widzieć sens.
Mój stan był już na tyle zły, że miałem bardzo złe myśli. W końcu wylądowałem na oddziale dziennym.
@charles-terror: olaboga, "z CuDzEgO" xD się robocik zesrał, bo uroił sobie, że coś może być jego tylko wtedy, jak będzie na to z---------ł w kieracie xD oczywiście faktem jest, że wszyscy domyślnie zasługują na to, żeby otrzymywać takie wsparcie, zaś jedynymi wyłączonymi z tego grona są co najwyżej ci, którzy unoszą się urojonym honorem jak w twoim przypadku xD
takie p--------o, żaden czlowiek w historii nie wyraził "zgody" na bycie urodzonym.
@twoj_starrry: tymczasem wielu z nich zachowuje się tak jakby to zrobiło, wyrażając bezsensowną aprobatę dla tego oraz akceptując (czasem wręcz z radością) to, że muszą teraz z---------ć xD
tak więc stwierdzenie przykrego faktu, że mimowolnie zostało się zrobionym i trzeba pracować (być może aż się padnie), nie jest żadnym p--------o, tylko relatywnie rzadką, aczkolwiek jedyną trzeźwą i rzeczywistą
@zt_im: jedynym sensownym następstwem sytuacji, w której osoba wyrażająca dezaprobatę wobec wymuszania egzystencji żyje w wyniku jej wymuszenia, jest ciągłe i nieustanne zaspokajanie wynikających z niej potrzeb przez tych rzecz jasna, którzy tę egzystencję wymusili, ale także przez tych, którzy ogółem rzecz ujmując wymuszanie egzystencji popierają
Sam byłem antynatalistą. Wydawalo mi się, że czysta logika za tym stoi. Ale to nieprawda, że podejmujesz za kogoś dwcyzję, ponieważ on nie istnieje. Prokreacja jest esencją samego życia. Nie myli się Wam aby osobista decyzja z elitaryzmem i odmawianiem innym naturalnych praw? Umiecie sobie wyobrazić, że ludzie generalnie lubią żyć?
No własnie antynatalizm tworzy te dzieci, których nie ma i które możesz skrzywdzić przynosząc je na świat.
@Average-CottonWorld-Enjoyer: nie, przygłupie, to natalizm tworzy dzieci, których przed stworzeniem nie ma i które dzięki temu, że ich nie ma, nie są wystawione na żadną krzywdę (w przeciwieństwie do tego, gdy są po tym jak natalizm je stworzył)
nie krzywdzisz go samym powołaniem do życia
życie nierozerwalnie wiąże się z bolesnym i krzywdzącym
Natalizm uznaje, że istnieją od narodzin czy tam od zapłodnienia
@Average-CottonWorld-Enjoyer: przecież wielu natalistów wierzy w jakieś duszyczki, reinkarnacje i inne odklejeństwa, więc sorry, ale natalizm z pewnością nie jest tak jednoznaczny pod tym względem xD
To antynatalizm jest sprzeczny skoro można skrzywdzić kogoś kogo nie ma.
jak kogoś zrobisz, to ten ktoś będzie i na pewno zostanie skrzywdzony, ułomie xD
@Average-CottonWorld-Enjoyer: odpowiedzialni za takie zdarzenia są oczywiście ci, którzy tworzą ich uczestników, bo właśnie w ten sposób dają początek biegowi zdarzeń z nimi związanemu
To chyba jedyne miejsce, gdzie mogę sobie pozwolić na jakikolwiek poziom szczerości i wyrzucić z siebie pewne rzeczy. Przed mamą zawsze milczę, bo nie chcę jej obciążać. Od ojca trzymam się jak „najdalej”. W moim życiu nie ma nikogo do kogo mógłbym otworzyć gębę, a nawet jeśli ktoś taki by był to chyba nie jestem już zdolny do relacji, bo zdziczałem kompletnie - zachowuję się irracjonalnie, jestem infantylny i przestraszony wszystkim spoza
Pogubiłem się w tym wszystkim. Za niedługo będę obchodził 10-letnią rocznicę NEETu lub jak kto woli pasożytnictwa na organizmach rodziców.
Nawet nie wiem kiedy to minęło. Stało się jakby samo z siebie. Teraz analizując ten okres uświadamiam sobie, jak mało z niego pamiętam. Tylko wycinki zdarzeń fruwają w mej pamięci. Ciągle oddaję się płonnym zajęciom rozpamiętywania i tworzenia nierealnych scenariuszy. Snuję się albo pomiędzy bolesnymi chwilami z przeszłości albo tymi opowieściami, które
jak kto woli pasożytnictwa na organizmach rodziców.
@Pan_Hieronim: to nielogicznie woli, bo biologicznie wykluczone jest coś takiego jak pasożytnictwo organizmu potomnego na organizmach, z których powstał
Byłem kiedyś przez 1,5 roku na #neet i przypomniała mi się taka sytuacja jak siedziałem w garażu i gadałem z ojcem to zadzwonił do niego taki wujek, emerytowany górnik. Był na głośnomówiącym i słyszałem wszystko co mówił, nie wiedział że ja też tam jestem. Zapisałem sobie to co mówił. Moje imię to będzie Mariusz, a mojego ojca Grzesiek. To było tak ( ͡°͜ʖ͡°):
Chyba już ostatni raz wygarniałem cokolwiek matce. Ostatnio z nią gadałem i powiedziałem o paru rzeczach z przeszłości, za które mam do niej żal. Oczywiście w odpowiedzi dostałem jedynie aludzkie, wypaczone z czegokolwiek, puste spojrzenie. Zero refleksji, zero sumienia, zero czegokolwiek. Co najwyżej za to padają słowa wyparcia, przeplatane na przemian wyuczonymi sztucznymi tekścikami, ewentualnie do zestawu dochodzą jakieś "wiem, wiem" na odczepne. To wszystko tylko jeszcze bardziej mnie wpienia, bo udowadnia
@Bahupl: po prostu się nie rozmnażaj, to nie będziesz musiał oczekiwać, aż osoba, którą zrobiłeś, zacznie sama bulić za egzystencję, do której ją zmusiłeś xD
Chciałbym zapytać szanowne grono eksperckie z portalu z śmiesznymi obrazkami o zdanie czy warto w moim przypadku warto brać prawnika i iść do sądu z ZUSem w sprawie renty.
ADHD, depresja lekooporna (mam papiery że przyjąłem całą karuzelę leków, również takie jakie lit, lamotrygina czy ketamina), DDA. Uciążliwy zespół suchego oka przez dysfunkcję gruczołów meiboma- permanentne zatyczki w kanałach łzowych, leczenie cyklosporyną, zabiegi jak punkcja gruczołów meiboma. Dyskopatia, fragment z MRI załączam.
@rewter: w przeciwieństwie do zamiaru podejmowania działań prowadzących do tworzenia osób m.in. takich jak op - ten to oczywiście jest, ale ponosić konsekwencji nie ma komu xD
@Banja_Luka: tak tak przygłupie, wszyscy mają takie same możliwości, a różnią się jedynie tym, co sobie wybierają za pomocą wolnej woli - śpiewka odklejeńców stara jak świat
tymczasem faktyczną przyczyną twojego ochoczego z-----------a w świecie, w którym niestety zaistniałeś, są jedynie odczuwane przez ciebie ciągoty oraz rozpierająca cię energia umożlwiająca ich realizację - nic innego, nie ma się czym zachwycać
co najistotniejsze, nawet pomimo tego zostaniesz brutalnie zmarnowany - żadne
@Banja_Luka: braki w mózgu zarzuca typ, który nie potrafi zrozumieć, że jego los jest parszywy niezależnie od tego, co zrobi, oraz że wszystko, co robi, to jedynie składowa tego losu xD
Od wczoraj ludzie zgłaszają łabędzia w Pile na brzegu rzeki w okolicy budowy apartamentów.Schronisko umywa ręce, straż pożarna niby nie potrafi go wyciągnąć i poraz kolejny zawodzą urzędy i pomoc dla zwierząt w Pile.
@trach: podniecanie się tym, że kiedyś było jeszcze gorzej xD typie, jakbyś miał mózg umożliwiający zrozumienie historii, to byś doszedł do wniosku, że życie nigdy nie powinno się wydarzyć, a nie spuszczał się nad tym, że żyjesz i musisz "w porównaniu lekko" pracować xD
Chciałbym iść do pracy ale się boję. Mimo ,że mam oferty to strasznie boję się , że zacznę w niej wariować i jedyne co z tego będzie to wstyd i psychiatryk. Mam całą gamę chorób #schizofrenia #depresja #zaburzenialekowe ale z czegoś muszę się utrzymać i rodzinę też. Benzo działa chwilowo a po za tym to syf i staram się zmusić gdzieś isc do pracy ale po
12 lat depresji i długi 79k do spłaty. Warto na to wpłacać czy jednak trochę to nie ma sensu, to jego długi, sam się w nie wpakował?
„ Mam na imię Piotr mam 28 lat i od 12 lat walczę z silnymi, nawracającymi epizodami depresyjnymi. Przestałem widzieć sens.
Mój stan był już na tyle zły, że miałem bardzo złe myśli. W końcu wylądowałem na oddziale dziennym.
źródło: IMG_4345
Pobierz