@XXX_Boris_Gromow_24cm_XXX: Pracuję kiedy chce. Właśnie rzecz w tym że do 5 nie mogę spać, potem od 5 do 8-9 a potem nie chce się wstawać. Próba nie spania żeby wytworzyć deficyt nie pomogła. Mam ogółem tak że o 18 czasem godzinę chce mi się spać, potem do 19 już się nie chce aż do wschodu. Ale to trochę zaburzone przez otoczenie i może prace jakie wcześniej wykonywałam (kończyłam o 5
@MakiawelicznyAltruista: boże kobiety rodzą bez znieczulenia a tu mirek płacze że igła do pobrania krwi jest brutalna. Ja się nie dziwię że dzietność jest tak niska, jak kobiety mają takich "facetów"
@MakiawelicznyAltruista: Jeśli przy zaburzeniach lękowych nie masz leków do brania "w razie potrzeby" to warto zwrócić się do lekarza o takowe, ad hoc. Jednorazowe przyjęcie benzodiazepiny z nikogo nie zrobi ćpuna, ludzie często korzystają z takiej możliwości przed dentystą. Warto przed pobraniem chwilę poćwiczyć, być rozgrzanym i dobrze nawodnionym- ułatwia to i samo pobranie bez konieczności wielokrotnego kłucia, a I doznania bólowe są mniejsze. W razie konieczności są maści znieczulające
@mmmod: ( ͡°͜ʖ͡°) No imho nie śpisz, bo się uzależniłeś. Nieważne czy fizyczne, czy psychiczne. Ewentualnie może bycie "uzależnionym" źle Ci się kojarzy, przez negatywne konotacje tego słowa, to nazwij to zależnością lekową jak chcesz. https://pl.wikipedia.org/wiki/Lekozależność#Przebieg_uzależnienia Dziwne, że lekarz Ci tak to przepisał po prostu na stałe. Ja bym mimo wszystko spróbował powoli ten lek odstawić.
a nie ma podobno naukowych dowodów na to, że pełnia księżyca wpływa na sen
@kokot1: @Zoyav otóż były takie badania i wpływa ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°)
Są też badania wskazujące brak takiej korelacji, ale więcej jest takich które pokazują że podczas pełni jakość snu (czas zasypiania, czas trwania fazy REM)
Potrzebujeę pomocy, dostałem bezsenności z powodu absurdalnych cen mieszkań w Polsce. W dzień funkcjonuję ok, ale jak zamykam oczy przed snem to czuję, że jestem w czarnej otchłani cierpienia i nie mogę zasnąć.
Powróciły moje problemy ze snem i zastanawiam się czy to już kwalifikuje się, żeby szukać pomocy. Generalnie śpię po 7-8 godzin, ale raz na miesiac trafia się taka sytuacja, że nie mogę spać całą noc w ogóle i idę do pracy ledwo żywy. Zawsze jest to tylko w dzień roboczy. Nigdy w weekendy. Zazwyczaj z niedzieli na poniedziałek. Czegoś się boję, nie wiem czego.
@MakiawelicznyAltruista to już tragedia. Nawet jedna noc w roku to już kliniczna depresja. Teraz patrząc na to wyolbrzymienie sobie powiedz, że raczej twój przypadek to nic wielkiego, a bardziej przypomina to hipohondrie
@MakiawelicznyAltruista jak z niedzieli na poniedziałek to znaczy że masz za dużo energii. Może zacznij uprawiać jakiś sport w niedzielę aby się zmęczyć troche
Pobudka o 3 wyspanym, potem zaśnięcie po 6 i teraz wstaje ok 9.
Spać chodzę 22-23 - tego dnia co prawda się nie zmęczyłem mocno fizycznie i wieczorem siedziałem przed kompem robiąc zadanie rekrutacyjne XD ale czasem i bez tych czynników mam takie sytuacje.
Brak kawy, opaska na oczy, loopsy, a często się tak budzę. Ktoś ma jakieś rady? #bezsennosc
@programista70k: wybierz sobie 7 godzin w których śpisz, np. 24-7 i pod żadnym pozorem nie śpisz poza tymi godzinami, jak nie możesz zasnąć i zasypiasz o 4, trudno, śpisz 3 godziny, po tygodniu czy dwóch organizm się powinien przyzwyczaić
@programista70k: To od tego możesz się tak budzić. Niektóre osoby po zejściu z kofeiny mimowolnie przechodzą na sen polifazowy - czyli właśnie śpią 4h, budzą się na chwilę i znowu zasypiają. Jak odstawiasz kofeinę to rób to stopniowo - np. pół łyzeczki kawy mniej co kilka dni.