Kupiłem dziś dwie paczki takich krokietów w sklepie "Delikatesy Centrum" Za paczkę zapłaciłem 7,99zł i nie żałuję. Są pyszne, nie lepią się jak guma, dla przykładu te z Dino. Podsumowując.. lepsze to niż wydanie na kebaba, który jest obok sklepu.
Staram się jak najdłużej przeżyć po taniości, a ocena krokietów to 9/10
#przegryw
#depresja #samotnosc #bezrobocie
DamianeX1X - Kupiłem dziś dwie paczki takich krokietów w sklepie "Delikatesy Centrum"...

źródło: comment_166300569930PoEJ9T72gcCv1F9zukoD.jpg

Pobierz
@DamianeX1X: polecam makaron ryżowy/udon do tego mieszanka warzyw chińska i kurczak. Danie za grosze a mega zajebiste. Zawsze można dodać sosu sojowego albo Maggi. Żarcia na kilka dni za małe pieniądze. A jak masz chęci to zawsze można kupić cebulę, marchewkę i np. Cukinię i pokroić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@DamianeX1X
O, dawno cię nie widziałem (może to wina zablokowania jednego tagu...).

Tak od siebie dodam, że alko używane doraźnie podnosi poziom serotoniny, ale przewlekle znacznie obniża. Tak tylko z własnego doświadczenia piszę, że to bardzo #!$%@? narkotyk, nie tylko przy depresji.
  • Odpowiedz
@Lecerdian: Tak myślałem, w januszexie już nie pracuję bo nie dawałem rady psychicznie, możesz to zobaczyć po moich wpisach sprzed x czasu. Obecnie nie wiem co dalej ze mną będzie, ale dzięki że o mnie pamiętasz.
  • Odpowiedz
@Niedobry: tak, do widzenia. Pańskie poglądy rodem z głębokiej komuny, że problemy gospodarcze to kłamstwa imperialistów nic nie wnoszą do dyskusji, a pańska wiedza o zbieraniu ogórków nie jest istotna w tym sporze.
  • Odpowiedz
Może i mi nie uwierzycie, bo macie do tego prawo, ale jak dzisiaj po grzybobraniu chwilę gadałem z mamą i babcią to zaczął się temat o pracy i mojej bezrobotności. Wtem moja jedyna babcia zadała mi pytanie:

"Anon, a może byś tak poszedł do zakonu? albo na księdza?"

Mama wtem przytaknęła na to pytanie. Kiedyś kilka lat temu zdarzały mi się takie podpowiedzi, ale nie brałem tego na poważnie. Już nawet przy
DamianeX1X - Może i mi nie uwierzycie, bo macie do tego prawo, ale jak dzisiaj po grz...

źródło: comment_1662497413KQeElGaR1ESMSJHxWwq3HU.jpg

Pobierz
#anonimowemirkowyznania
Nie mogę znaleźć pracy. Nie mam doświadczenia, ani wykształcenia, a pracy na czarno się boje z kilku powodów pierwszy, że chłop mnie oszuka i karze #!$%@?ć nie wypłacając pieniędzy za przepracowane godziny, albo wypadku się obawiam, bo nie jestem nigdzie uvezpieczony, ale ma to związek z brakiem wykształcenia, gdyż z spraw prywatnych nie chce by państwo dowiedziało się, gdzie chodziłem do szkoły. Wole pozostać w tej kwestii anonimowy. A zaś praca na czarno nie daje mi żadnej gwarancji ubezpieczenia, stracę czas, zdrowie a jak się zestarzeje to zostanę z ręką w nocniku, bo starych nie przyjmują. Do fabryki nie idę fakt, że fabryki produkcyjne muszą zatrudniać legalnie, ale trzeba przejść medycyne pracy, a ja mam wadę wzroku i w tej poradni NFZ z którą fabryki w moim mieście mają kontrakt robi taka wredna, stara okulistka która za #!$%@? nie chce mi podpisać medycyny. Wady nie mam dużej i nie utrudnia mi ona codziennego funkcjonowania, ale stare babsko jest wredne i nie podpisze przez co jestem bezrobotny, bo tak już dawno bym robił

P.S Nie mam żadnych uprawnień i prawa jazdyco prawda pół roku temu rozpocząłem kurs, ale trafiłem na #!$%@?ą szkołe, która mnie chyba dyma na hajs, bo nie mogę u nich zdać egz wewn teoretycznego (u siebie w domu zdaje, a zdaje na tym samym programie co w szkole, a u nich nie idzie, zawsze zabraknie jednego punktu - tak jakby ktoś mnie celowo oblewał) - przez co straciłem już 100 PLN bo 50 zł poprawka egz wewn no i się zniechęciłem, straciłem motywacje i czuje się troche jak debil, bo u siebie normalnie zdaje ten egzamin (na innych strobach tak samo), a w szkole nie, to i tak nic, bo przede mną jeszcze egz wewn praktyczny, który jest też płatny

Chyba przegrałem życie mirki. Brak pracy, brak niczego
1. Nie możesz zrobić medycyny pracy prywatnie gdzie indziej? Takie badania też będą ważne, kwestia tego czy fabryka, w której chcesz pracować je przyjmie.
2. Możesz skończyć prawo jazdy w innej szkole jazdy.
Ty po prostu szukasz wymówek i narzekasz. Wszyscy na około są źli. Na kasie na początku na pewno nie byłbyś super szybki i na początku spowalniałbyś pracę, ale może byś się wprawił. Skoro nie masz innej alternatywy to spróbuj.
  • Odpowiedz
  • 0
@30062018 To zależy kiedy z ministerstwa wpłyną środki do danego urzędu, sam urząd nie ma na to wpływu. Najlepiej pytać się w dziale dofinansowań w jednostce PUP, może dostali jakieś wstępne sygnały.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@30062018: kiedy się chce, im później, tym mniejsza pula pieniędzy, ale są też pieniądze unijne itp.

Zależy od miasta, idź do urzędu i ten ci wszystko opowiedzą.

Biznesplan - twój wniosek i biznesplan itp są oceniane i od ilości punktów na koniec zależy to, czy dostaniesz kasę, czy nie, więc warto się przyłożyć. Możesz zrobić to sam lub zapłacić komuś za napisanie całości albo korektę twojego
  • Odpowiedz
@jestemmimas: i tak już od dawna nie wysyłają na kursy w ciemno, tylko jak jakiś pracodawca zagwarantuje zatrudnienie. Jak wyślą cię na staż, to mówisz w firmie, że nie jesteś zainteresowany ale nie możesz odmówić bo ubezpieczenie i ci napiszą na skierowaniu, że nie spełniasz wymagań. I tak się żyje, a mogliby zrobić automatyczne ubezpieczenie dla wszystkich, niepowiązane z zatrudnieniem. Ale nie, lepiej napędzać biurokratyczną fikcję i marnować czas obu
  • Odpowiedz
@jestemmimas: robisz tak:
- rejestrujesz się w urzędzie przez internet
- na drugi dzień jak wystawią Ci orzeczenie, ze jesteś bezrobotny, składasz wniosek o wykreślenie Cię z listy osób bezrobotnych (ewentualnie składasz taki wniosek kilka dni przed umówionym terminem na spotkanie) xd
W ten sposób masz ubezpieczenie do czasu wykreślenia Cię z listy bezrobotnych + miesiąc bo podlegasz jeszcze uzezpieczeniu miesiąc po utracie statusu bezrobotnego
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jestem zarejestrowany w urzędzie pracy i pobieram zasiłek. Znalazłem sobie pracę i moja doradczyni zawodowa powiedziała żebym wysłał do niej umowę zawartą z pracodawcą w celu otrzymania dodatku aktywizacyjnego. Średnio mi się widzi wysyłanie im umowy z moimi danymi. Nie zależy mi na dodatku aktywizacyjnym bo to jakieś grosze. Czy mogę się wyrejestrować z urzędu pracy bez pokazywania umowy ? #bezrobocie #urzadpracy #neet

---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
1a6e1 9r33n: >Nie dostają za to żadnej premii XD

@taktoto No co ty nie powiesz... To widocznie kuzynka która dostała w księgowości tego urzędu pracę (jej mąż miał wtyki a ona pracowała wcześniej w banku) coś nakłamała swojemu ojcu który gadał z moją matką - albo się zmieniło. Poza tym fakt może powinienem napisać że niestety jestem z małomiasteczkowego zadupia,może to ma wpływ. Ktoś zatem pewnie kłamie albo specyfika jest
  • Odpowiedz
Ostatnio natknąłem się na statystykę dot. bezrobocia w Polsce. Z czego wynika tak drastyczny wzrost bezrobocie od 2001 roku, gdy jeszcze w 1998 udało się zejść poniżej 10%? Jak wspominacie ten okres Ci, którzy wtedy wchodzili na rynek pracy? Jak to wyglądało u Waszych rodziców, faktycznie było wtedy tak źle w Polsce?
#praca #polska #zycie #bezrobocie #pracbaza #historia
#00s
haltdiefresse - Ostatnio natknąłem się na statystykę dot. bezrobocia w Polsce. Z czeg...

źródło: comment_16612868102mdcc3gXCxZqQCuE7dOsDN.jpg

Pobierz
@haltdiefresse: przyczyn było kilka. Na rynek wchodził wyż demograficzny lat 80 - ok. 700 tys. osób rocznie (teraz wchodzi na rynek po niecałe 400 tys. osób). Od 2000 roku, żeby mieć ubezpieczenie zdrowotne trzeba było być zarejestrowanym, wcześniej nie, więc pracujący na czarno się nie rejestrowali. W latach 97-98 poszło dużo pieniędzy na aktywne formy zatrudnienia: roboty publiczne, prace interwencyjne. Takie umowy trwały 6 miesięcy czy rok i jak potem
  • Odpowiedz
@haltdiefresse: Praca za minimalną (która była realnie wtedy minimum) była okazją. Ja robiłem w 2003r. nawet poniżej minimalnej, bo za kilkaset złotych, czas nienormowany pracy i robota nawet święta i niedziele się zdarzała.
Gospodarką to mało kto się przejmował (dzisiaj podobnie), Ci którzy mieli dojścia dorabiali się albo na rozkradaniu majątku państwowego, albo na innowacjach, polegających na prostym kopiowaniu rozwiązań z zachodu (rynek był bardzo chłonny), trochę na handlu.
Dziś
  • Odpowiedz
"Wolnorynkowość" w wykonaniu polskiego "przedsiębiorcy" wygląda następująco:

Gdy ludzie krytykują wybrane przez niego wynagrodzenie dla pracowników i jego decyzje/wybory to on mówi: "jest wolny rynek, masz wybór, załóż własną firmę, nikt cię nie zmusza, żebyś tu pracował"

Gdy odejdziesz z jego firmy, albo nie zgodzisz się na proponowaną stawkę, ludzie nie chcą pracować w jego januszexie, bo mają wybór, bo jest "wolny rynek" to on: "aj waj, roszczeniowi, nieroby, w dupach się poprzewracało, chcieliby nie wiadomo ile zarabiać, jak śmieli nie przyjść do mojej wspaniałej firmy". A ludzie mają wywalone, bo jest niskie bezrobocie.

Wtedy
Coraz częściej człowieka nachodzą myśli co by było gdyby........ ( ͡° ͜ʖ ͡° )*:
Przez błędy życiowe i delikatnie mówiąc "sperdolnenie społeczne" w wieku 31 lat nie mam nic i nikogo.
W dodatku z końcem sierpnia stracę pracę i jestem przerażony.
Brak specjalizacji, studiów a o nową w miarę normalną pracę ciężko....
Nie licząc produkcji na 3 zmiany z zawrotnymi wypłatami 3800 brutto z czego część poszłaby i tak na paliwo(20 km w jedną stronę).
Brak znajomych i drugiej połówki -> mogliby być jakimś wsparciem psychicznym ->
wsparciem psychicznym


@Perseuszek: chyba to jest najgorsze, jak nikogo nie masz co by cię wspierał, ale tak naprawdę, a nie jakimiś gównosloganami w stylu "nie bądź smutny" które jedyne co robią to wkurzają
  • Odpowiedz
spotkałam typiarę, która w marcu odeszła z pracy, pytam się jej gdzie teraz pracuję, a ona na to, że nadal nigdzie, że wróciła do rodziców i że jest fajnie

podziwiam takie osoby, ja bym zwariowała taki długi czas na bezrobociu, do tego będąc na utrzymaniu rodziców

#pracbaza #przemyslenia #bezrobocie
Ostatnio piłem z żulami pod sklepem i byłem świadkiem ciekawej rozmowy jakiegoś wiekowego kawalera menela ze świeżą wdówką. Ona zapytała go Kiedy się w końcu ożeni? On jej odpowiedział że za garść #!$%@? nie będzie całe życie #!$%@?ł. Pomyślałem cóż za mędrzec i postanowiłem zostać takim jak on #blackpill #przegryw #alkoholizm #bezrobocie
@lukasus: jak masz zapieralać za najniższą na świadczenia socjalne dla julek to już #neet najlepszy jak nie chcesz być żulem
ale i tak żul > niewolnicze #!$%@? na julki które opluwały cię cały życie
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Aktualnie nie pracuję bo chcę się przebranżowić do IT. Zastanawiam się czy iść do pracy niezwiązanej z IT i potem próbować dostać się do firmy IT czy nadal się uczyć i ryzykować,że nie znajdę szybko pracy? Pieniądze nie są problemem. #it #bezrobocie #korposwiat

---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
#anonimowemirkowyznania
#depresja #neet #bezrobocie #wyznanie

Wiecie co jest najgorsze? Że ja nie chciałem wcale wieść takiego życia jako neet, miałem swoje cele tylko że trochę mnie życie zweryfikowało. Chciałem skończyć dobre studia ale nie miałem pieniędzy bo ciężko było znaleźć mi pracę, chciałem skończyć studia dzienne, ale ciężko było mi je skończyć bo #nerwicalekowa motzno dała się we znaki i już na drugim roku przestałem chodzić na zajęcia, od kwietnia mnie praktycznie #!$%@? ze studiów dziennych. Dwa lata studiów to na rynku pracy tyle co nic - nie masz wyższego to #!$%@? na taśmę w januszexie albo biedronce. Jest mi autentycznie wstyd nie pracować, żyję z tego co dorobię i lub jakoś na małych półlegalnych dealach ukręce. Jest mi cholernie wstyd i smutno bo to ciągnie się od dłuższego.

Boję się złożyć jakieś CV do byle jakiej firmy, i tak to nie ma znaczenia że miałem zajebiste wyniki z matury i dostałem się swego czasu na niezłą techniczną uczelnie w Polsce na niezły kierunek, na rynku pracy bez wyższego mam pozycję śmiecia po zawodówce. I jak do jasnej ciasnej wytłumaczę się z tej zajebistej dziury - co mam powiedzieć ludziom na ewentualnej rozmowie? Kłamać?
IskrzacaNiewiasta: Jestes mna a ja toba, na studiach zylem jak karaluch i pracowałem w międzyczasie ale nie skończyłem przez nerwice i fobie społeczna. W Polsce neetowalem bo na co ja mam iść do pracy gdzie zarobię i przeżre i przesram cała wypłatę jak równie dobrze mogę siedzieć na dupie i spać codziennie do południa. Żony nie szukam, kaszojadow nie chce nigdy, pokazywać swojego życia nie potrzebuje bo żyje dla siebie, paczki znajomych nie potrzebuje bo jestem introwertykiem i mi samemu dobrze.

Wiesz co zrobiłem? Wyjechałem. Pracuje jako wykwalifikowany pracownik, nie jest to biuro ale zarabiam prawie 2,5k funtów, jestem najlepszy w tym co robię, jestem szanowany chociaż młody. Co miesiąc połowa z wypłaty mi zostaje a nie żyje jak robak na pasztecie. Wczoraj się pojawił wpis o #uk #emigracja komentarze o robolstwie, wracaniu, patologii i bardzo przykre jaki rodacy maja stosunek do siebie nawzajem, jaki brak szacunku do czyjegoś życia, szczęścia i drogi. Jesteśmy narodem okropnym, mnie Polska zniszczyla, całe moje młode lata, całe wejście w życie, psychopaci dołożyli do tego cegiełkę.

Nie mialem w tym kraju zadnych nadziei. Studia i przymus papiera bo bedziesz robolem. Synowie kolezanki twojej starej, w szkolach chora rywalizacja, gnebienie. Jak przyszedl czas stazy i rozgladania sie za firmami to staze podostawaly wszystkie typiary nie majac zadnej wiedzy, bo ladne buzie i typy po znajomosciach i rodzinie. Po co ja mam sie tam starac? Zeby zarabiac tysiac euro i przezerac wszystko? Tu z jednej wyplaty moge sobie kupic Iphone’a najnowszej generacji a jestem na najnizszym szczeblu rozwoju, a w Polsce? Z papierkami, fakultetami zarabiasz tyle co 16 letni Niemiec na malinach. Ja do tego nie jestem materialista, mógłbym mieć co miesiąc tego Iphona ale mam stary telefon, bo odkładam pieniądze na zmianę swojego życia. Żeby w wieku 40 lat być szczęśliwym mężczyzna, niezależnym w ciepłym kraju gdzie swieci słońce i jest lazur na wodzie. W Polsce bym się dorobił co najwyżej garba od siedzenia przy biurku i depresji, jak poszedłem na tego sławnego excela, to to towarzystwo, te Marty co wyżej sraja niż dupe maja, oskarki z własnościowymi mieszkaniami w centrum. W Polsce się żyje dobrze kastom, reszta jest tylko statystami.
  • Odpowiedz