Minął kwartał od ostatniego przypomnienia, więc wracam i pytam czy umarliście już z niedopicia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Przeciwko nocnej prohibicji protestować może tylko łeb przeżarty alkoholem na wylot.
Bo żeby ta prohibicja w czymkolwiek przeszkadzała to trzeba spełniać wszystkie poniższe warunki:
- Nie mieć pieniędzy na kulturalne spożywanie alkoholu w knajpach / klubach
- Być pierdołą która nie potrafi
Przeciwko nocnej prohibicji protestować może tylko łeb przeżarty alkoholem na wylot.
Bo żeby ta prohibicja w czymkolwiek przeszkadzała to trzeba spełniać wszystkie poniższe warunki:
- Nie mieć pieniędzy na kulturalne spożywanie alkoholu w knajpach / klubach
- Być pierdołą która nie potrafi

















1. Robota na etat - musisz je*ać u kogoś, najlepiej za grosze. Nie waż się otwierać działalności gospodarczej, bo wtedy zostajesz tym złym cieciembiorcą kombinatorem, uczciwy człowiek napieprza od poniedziałku do piątku 8 godzin bite, ni minuty mniej.
2. Mieszkanie na kredyt - wynajem jest dla słabych, poza tym musi być pretekst do napieprzania 8 godzin bitych wspomnianych wyżej, a nic nie motywuje do tego bardziej niż chomąto na szyję w
@MaikeloByalkovo: ja p------e, kogo ty się nasłuchałeś, typie XDDDDD wujka zdziśka na weselu, który od lat 80. z wiochy nie wyjechał i zatrzymał się mentalnie w PRL? przecież większej bzdury o współczesnej