@Mysitrzcinka: nie znam sie, ale chyba jak chcesz pracować w służbach to cię prześwietlają dokładnie : gdzie byłeś, z czym się zgłaszałeś, na co się leczyłeś, więc jak powiesz że nic nie słyszałeś o żadnym psychiatrze to widzą jak na widelcu że kłamiesz
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Eugeniusz_Zua: Prawdę. I tu mam rozdźwięk. Na przykład widzę, że mam przed sobą złego człowieka. Jak pies czy kot jeży mi się włos na plecach. Intuicja podpowiada mi, by trzymać się od tego parcha z daleka. A człowiek jest miły, uprzejmy, uśmiecha się, podaje rękę, żartuje. Czuję się wtedy zdezorientowana, że moje ciało mi mówi co innego niż oczy i uszy. Post factum oczywiście miły i uprzejmy człowiek okazuje się
  • Odpowiedz
@soshiu: Ja mam papierek. I jak to ze wszystkim - świadomość czasem pomaga a czasem przeszkadza. No nagle nie będziesz inny, nagle trudności się nie kończą a tylko łatwiej je nazwać. Mnie dobiło to, że zawsze myślałam, że "wszyscy tak mają" i tak jak ja wkładają dużo wysiłku w ukrywanie i po prostu mi trochę słabiej z tym idzie. No i jak poczytałam tematyczne książki i artykuły to mnie cringe
  • Odpowiedz
No w zasadzie autyzm mógłby być przeszkodą w tym sensie że autysta powinien mieć w------e na durne instynkty plemienne kretyńskie konstrukty i normy społeczne czy inne tradycje typu literalnie mordowanie się o kreski na mapie

@Reginleif:
  • Odpowiedz
@Reginleif: taka prawda . lepiej nie wyrabiać sobie żadnych diagnoz ani papierów . Niestety czasu się nie cofnie , moja matka która jeździła po całej polsce żebym został zdiagnozowany nie pomyślała że to może zniszczyć moją przyszłość , a ja potem będę musiał rezygnować ze swoich marzeń . Choć ojciec i brat mieli w młodości objawy autystyczne to na nich akurat nikt się nie uwziął i nie robił wszystkiego żeby
  • Odpowiedz
Nie. Chyba że wyrobisz sobie na tej podstawie orzeczenie o niepełnosprawności, to część leków może być refundowana (o ile w ogóle jakieś są). Lepiej sobie zdiagnozować schizofrenię, ona daje więcej opcji.
  • Odpowiedz
@aster_alpejski: podobny byłby dowcip, jak u Komasy w tym o skowronkach i nocnych markach

nie pytaj się o dodatki, tylko o swoje przewagi, bo autystycy mają ich wiele, problem jest tylko w tym, że w wielu dziedzinach nie są one porządane, może poza informatyką
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Życie z aspergerem to jest życie jak za kare . Każdy który ma aspergera może to potwierdzić . My - ludzie z aspergerem - nie umiejemy nawiązywać relacji , zwykle jesteśmy samotni , nienawidzeni przez własne rodziny , często pochodzimy z rozbitych i patologicznych rodzin , mieszkamy z toksycznymi matkami , mamy problemy by zdawać z klasy do klasy , popełniamy częściej przestępstwa , jesteśmy nieszczęśliwi i zwykle oprócz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przez lata myślałem, że Dupokanapka = piwniczak, człowiek który głównie siedzi w domu na kanapie, nie uprawia sportu, jest mało aktywny fizycznie.

A ja tutaj czytam w necie, że to jakaś odmiana autyzmu i aspergery na kiju

To jak w końcu jest?

#dupokanapka #asperger #psychologia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Codziennie boje się o swoją przyszłość , że przez tą diagnozę nie będę miał pracy ani prawa jazdy , bo gdzieś w systemie gdzieś znajdzie tą diagnozę pod moim kontem


@AnonimoweMirkoWyznania: Co ty p--------z? Zrób prawko i w---------j do roboty.
  • Odpowiedz
1a6e1 9r33n: > że przez tą diagnozę nie będę miał pracy ani prawa jazdy

Przy prawku nikt akurat aspergera ci nie sprawdza, a pracy to możesz nie dostać dostaniesz owszem - tylko nie przez diagnozę tylko przez "problemy komunikacyjne" które będzie widział przeklęty HR. Niezdiagnozowany oficjalnie ale najprawdopodobniej mam ZA/HFA to wiem niestety aż za dobrze jak to z tymi rozmowami kwalifikacyjnymi jest.

Co do reszty - jak widzisz to nie tylko ZA
  • Odpowiedz
Najgorsze w byciu spierdoxem jest to, że musisz udzielać wymijających odpowiedzi ludziom, którzy pytają np. "jak ci się podobało?". Jedziesz przykładowo na wesele, przez 2 dni patrzysz jak wszyscy się zajebiście bawią i przeżywasz, że też byś tak chciał, jednocześnie sam nie umiesz się w to wkręcić, a potem ktoś chce, żebyś mu opowiedział jak było i jak się bawiłeś. I co mu masz powiedzieć w takiej sytuacji? "Nie bawiłem się dobrze,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ktomizajalnazwy: Więc najlepiej w ogóle nie brać udziału w takich imprezach, skoro nie ich lubisz. Ja tam mówię ludziom wprost, że źle się czuję na takich wydarzeniach i chciałabym być, ale nie będę. W taki sposób ominęła mnie niedawno impreza po chrzcinach bratanicy, brat już od dawna wie, że jestem s---------a i to zaakceptował, a zdanie reszty ludzi mnie nie interesuje ( ͡° ͜ʖ ͡°) Trzeba
  • Odpowiedz
@choochoomotherfucker: No nie zgodzę się. Jakbym tam nie poszedł, to bym się zadręczał jeszcze bardziej, że jestem już taki z-----y, że nawet na wesele X i Y nie poszedłem. Faktem jest, że nie przepadam za tego typu wydarzeniami, bo nie potrafię się tam odnaleźć, ale chciałbym przepadać i się odnajdywać. Jak niechodzenie na takie wydarzenia miałoby mi pomóc w tym, że być może będę w przyszłości czuł się bardziej komfortowo
  • Odpowiedz