Polskość zawsze najmocniej wychodzi ze mnie gdy ktoś z UK/USA zaczyna mnie pytać "how are you".
Pracuje z tymi ludkami już kilkanaście lat i wciąż mi się mózg nie może przyzwyczaić. Zawsze po tym pytaniu odruchowo szuka odpowiedzi. Bez sensu, bez potrzeby.
Nie mogę się przestawić, przyzwyczaić że to nie jest pytanie tylko hasło-odzew. I że nie ma innej prawidłowej odpowiedzi niż good, ok, fine, great.

Dlaczego to pytanie wogóle pada? Oni mają ujemną ciekawość
  • 70
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@thorgoth: Witaj w klubie. Też nie mogę się przyzwyczaić do tego, że jak zrobię typową polską minę to to wszyscy pytają czy wszystko jest w porządku a w restauracji kelner patrząc na pusty talerz pyta czy smakowało. Chłop od razu ma ochotę wygarnąć, że nie smakowało, dlatego wylizałem talerz do czysta.

Staram się z tym walczyć ale to tak jakbym walczył ze samym sobą.
  • Odpowiedz
@thorgoth:

traktują cie jak kogoś kto ściągnął gacie na imprezie firmowej i robił helikopter fiutem

XD

odpowiadam "sraken pierdaken" i tym nielicznym zaciekawionym tłumacze że to jest traditional polish blessings

XDDD
  • Odpowiedz
Mam wrażenie ze nauczyciel nic mi nie pomaga w nauce, a jedynie rozmawiamy o dupie Maryny. Przychodzę na lekcje, krótki wstęp o aktualnej sytuacji pogodowej i pyta się co przygotowałem, rozmawiamy na temat jakiegoś artykułu z BBC albo go czytam i omawiamy. Obawiam się, ze tym sposobem nigdy nie osiągnę płynności i swobody w używaniu języka. Ja na codzień prowadzę Anki i dodaje nowe poznane słówka, oglądam filmy tylko w języku angielskim
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

gramatyki nie ogarniam, żeby powiedzieć jakiego czasu używam xD)


@TypowyDaltonista: jesteś jakimś quasi nativem więc to całkiem normalne. Mało który polak wie co to jest imiesłów przymiotnikowy bierny ale jest w stanie sukcesywnie go używać w codziennej komunikacji ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
rozmawiamy na temat jakiegoś artykułu z BBC albo go czytam i omawiamy


@mrkobel: jeśłi to robicie po angielsku to brzmi to jak podążanie dobrą drogą. Generalnie na C1 trzeba się naprawdę dużo uczyć, gramatyka, słownictwo. Every fucking day, a nie tylko lekcje 2x w tygodniu z tutorem.
Generalnie też jest pytanie co masz na myśli dokładniej kiedy mówisz C1.
Sprawdź dokładnie co oznacza C1 i zastanów się czy napewno chcesz
  • Odpowiedz
@pifpawko samodzielnie bardzo polecam etutora. Korzystam aktywnie od 2 lat.

Z opcji z native i kursem zdecydowanie odradzam fluentbe ze względu na fatalny system zadań (fill the gaps zlozone z 30 rozsypanych słów).
  • Odpowiedz
Na jakim poziomie języka angielskiego jesteś ? Od jakiegoś czasu mocno uwiera mnie to, że mój angielski pozostawia wiele do życzenia. Zrobiłem test, według niego jestem na poziomie A2, chciałbym być na B1-B2, nie wymagam od siebie płynnego zasuwania jak native speaker, ale chce być na poziomie w którym dość swobodnie będę mógł wymienić z kimś kilka zdań oraz będę rozumiał raczej większość wypowiedzi mojego rozmówcy. Myślę nad kupnem jakiś podręczników, żeby
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RogalFrancuski Wykup sobie kurs na eTutor.pl na rok, zrób cały, wyucz się czasów żebyś w miarę wiedział coś z tego i wszystkich słówek aby Twój zasób był słuszny. Do tego cały czas wszystkie filmy i seriale po Angielsku z napisami. Bądź konkretny tak, że ja p------e i po roku to śmigasz na C1.

Przyjechałem do Anglii znając kilka słów po Angielsku które znałem z gry w Tibie. Jak się odezwał do
  • Odpowiedz