Polecam szczerze pierwszy podcast Jocko Willinka i Jordana B. Petersona. Są tam poruszane niesamowicie kwestie związane z życiem codziennym.

Najważniejsze chyba dla każdego: zajmowanie się problemami gdy są one małe i branie pod uwagi tego co się stanie jeśli ich nie rozwiążemy teraz. To samo było opisane w "12 zasadach na życie" Jordana Petersona, który porównał problem do smoka w domu, gdzie był on ignorowany i z czasem stał się tak wielki,
W tym roku zmieniam tryb nauki z 1 lekcji tygodniowo z polskim nauczycielem i buusu + coś tam skrobanie swojego na 3/4x korki z native speakerami przez jakąś stronkę z nauczycielami (nie pamiętam nazw) + buusu. Mam nadzieję do końca roku wbić na super uber mocne b2 lub c1 (znam angielski w stopniu takim, że czytam bez problemu wszystko w necie i ogladam filmy po ang ale nadal problemy z mową) i
@Budo: zupełnie nic nie zrozumiałem, tam mówią mieszając walijski z angielskim jak nasze hanysy - do tego głęboko gardłowy bełkot i witaj na marsie.
Do mnie môwili po angielsku ale między sobą to już nie
Szkocki też jest super - na budowie tablica żółta z napisem rrrttt i oni to wymawiają xD albo walijskie cwtch
@catxdealer: a różnie, w zależności od nastroju i aktywności. Do sprzątania / spacerów zazwyczaj Dział Zagraniczny albo Kultura Poświęcona. Do puzzli oglądam sobie dokumenty o artystach (np. ten z załącznika). Teraz paradoksalnie słucham mniej podcastów, bo chce ograniczyć zmęczenie informacją i zamiast tego słuchać np. jakiejś spokojnej muzyki :) ten z posta znalazłam tak, że faktycznie szukałam czegoś o Barańczaku, ale nie słucham innych odcinków regularnie.
Powtarzam się tu i jest to dość chaotyczne, ale piszę to spontanicznie.
tl;dr:
-Małe kroki
-Motywacja pozytywna, a nie samobiczowanie się
-Zrób pierwszy krok jak najszybciej
-Pamiętaj, że wszystkiego nie nauczysz się z teorii
-Nowy rok to pułapka. Motywacja jest słomiana.

Nowy rok to oczywiście okres wzmożonej motywacji. Kolejny raz mamy szansę postawić sobie i zrealizować założone cele. Samo w sobie jest to coś naturalnego, powinniśmy mieć cele, ale noworoczne postanowienia dają
Dogs of Lapland- Psy Laponii.
Fińska książka (dostępna za darmo on-line) po angielsku opisująca lapońskie rasy psów, takie jak Fiński Lapphund (fin. Suomenlapinkoira)- żyjący od ok. 10 tys. lat w Laponii pies w tym typie (czyli tyle co ludzie) posiada klad genetyczny d1 (występujący tylko w Laponii). Fiński Lapphund został wpisany na listę skarbów narodowych Finlandii, jako żywe dziedzictwo kulturowe Finlandii, nieodłącznie związane z historią narodu fińskiego. Jego pomnik można zobaczyć na
źródło: comment_1640786423HjvqMwQ3FsTyN7JIUVy2AN.jpg
@Quiz: jak w słuchaniu masz C1 to w sumie powinieneś słuchać tego co nativi w sumie zamiast jakiś ułomnych podcastów dla uczących się.
Ja sobie chwaliłem Luke's English Podcast, długi i o różnych rzeczach ale facet gada tak czysto, że za łatwo będzie dla ciebie ( ͡ ͜ʖ ͡)
Sam teraz słucham go na prędkości 1.5x i daję radę ( ͡º ͜ʖ͡º
Będąc jeszcze dzieckiem i grając w GTA:SA zapamiętałem sporo kodów. Jednym z nim był "everyoneisrich". Pomimo tego że teraz po angielsku mówię dobrze, przez 13 lat życia pamiętam ten kod jako jedno słowo nie mające żadnego znaczenia.
Pewnego razu podczas rozmowy z kumplami jakoś weszliśmy na ten temat i jeden z nich rozkminia:
"everyoneisrich...everyoneisrich....everyoneisrich.... Ewriłanisricz!".

Przez te wszystkie lata miałem wbity do głowy ten wyraz tak mocno że mój mózg nie był
@Zirdan: Nazwę Sto Lat Pratchett jak najbardziej zaczerpnął z popularnej polskiej przyśpiewki :)
A Cholewa oczywiście zostawił ją w oryginalnym brzmieniu, choć nie wiem, czy jednak dla porządku nie powinien jej zastąpić jakimś brytyjskim odpowiednikiem.
j0lki, 0skarki jeżdżą za granicę, kraje tropikalne, światowe stolice, praktykują swój angielski rozmawiając w nim i uczą się w praktyce a więc najlepiej, a przegryw co najwyżej to może jechać do zapiekanki udanki w Bartoszycach i jak on ma znać angielski jak w szk0le uczą tylko gramatyki która nic nie daje, a kupić chleba by w sklepie po angielsku nie umiał #przegryw #angielski #szk0la #szkola
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@blargotron: A oni to mają dowalony akcent. Trochę się go nasłuchałem w różnych poradnikach. Dziwi mnie też, że Angole przyjmują na stanowiska, gdzie jest wymagane zrozumienie ludzi o tak okropnym akcencie.

Za to tacy Ukraińcy nie brzmią tak źle. Niektórzy trochę zaciągają jakby byli Niemcami (nie wiem czemu, ale wiele razy spotkałem się z czytaniem "the" jak "ze" jak u Niemców), ale idzie ich zrozumieć. Podobnie w sumie resztę Europejczyków i
@Masterpolska94: Bo Europejskie języki mają w miarę zbliżone fonemy do angielskiego. Innym przykładem śmiesznego akcentu jest Japoński, język, gdzie w ogóle 50 symboli w alfabecie reprezentuje głównie różne sylaby i oni wymawiają obcojęzyczne słowa tak, że znajdują z zestawu tych sylab takie, żeby to brzmiało podobnie. Np. apple wymawiają używając tych znaczków: アップル, co brzmi jak "appru".