Jak wracam do rodzinnego to janusze ze starego kolchozu nie mowia mi czesc bo kiedyś osmielilem sie zwolnić. Zwolniłem się z zakładu a dla nich to jak zdrada albo kradziez. Zostawiłem ich i szefa z tym całym bałaganem i oni mieli więcej pracy.
Jak odchodziłem i poszedłem sie pożegnać to nawet główny #januszebiznesu uścisnął łapę i życzył powodzenia a niektórzy z produkcji z ktorymi pracowalem to mi nawet ręki nie
Jak odchodziłem i poszedłem sie pożegnać to nawet główny #januszebiznesu uścisnął łapę i życzył powodzenia a niektórzy z produkcji z ktorymi pracowalem to mi nawet ręki nie



































Chcę kupić nowy samochód prosto z salonu. Zastanawiam się między Skodą Fabią 1.0 MPI z LPG a Dacią Sandero 1.0 eco-g też z LPG. Który z nich w waszej ocenie będzie lepszym wyborem? Chętnie wziąłbym Fabię, ale jest sporo droższa i będzie wolniejsza od Dacii na trasie, trasy robię sporadycznie, zaś Fabia może być bardziej trwała i
Nowe Dacie są dobrymi, trwałymi autami, ale jeśli interesuję cię creme de la creme pod względem trwałości to Skoda Fabia. Także w Fabii IV będzie trochę większy bagażnik niż w Sandero. Nie słuchaj tych co mówią, że 1.0 bez turbo to porażka. Tym bardziej, że nowe vagowskie 1.0 MPI EVO to już po (drobnych) modyfikacjach i ma 80 KM.
Do tego po wyjechaniu z salonu robisz konserwację