@tyrt: brat szwagra właśnie niedawno unieważnił swoje małżeństwo, dwójka dzieci xD no ale jego była nie miała skończonych 18 lat i na tym się opierali z tego co wiem. Cała impreza ok 12 k (też myślałem, że więcej) z czego mniej więcej połowa na prawnika a połowa na "formalnosci"
Prawaki, PiS i inne katolibańskie szury rozpoczęły nową nagonkę, bo przecież konserwatyzm potrzebuje musi cały czas walczyć i zwalczać nieistniejących wrogów. A jak wrogów brak to sobie ich wymyślimy.
Dzieci przyniosły do szkoły zabawkę/krzyż wydrukowaną na drukarce 3D. Bawiły się tym krzyżem, przekazując go sobie, ponoć także rzucając
@Kempes: https://radiogdansk.pl/wiadomosci/region/kaszuby/2026/01/09/tak-wyglada-krzyz-ktory-policja-zabezpieczyla-w-szkole-w-kielnie-wiemy-skad-pochodzi/ tu inne info, patrząc na ten krzyż to średnio wierzę żeby stanowił on stały element sali (faktycznie wyglada na plastikowy badziew). Generalnie ta sprawa od początku wydaje mi się dziwna, przejrzałem jakiś czas temu FB tej szkoły i gdzieś mignelo mi imienne podziękowanie dla tej nauczycielki przekazane przez jakiś DPS prowadzony przez siostry zakonne, jakoś mi się nie zgrało to, że ktoś współpracujący z zakonnicami byłby walczącym antyklerykałem
@goferek: najlepiej w Warszawie bo tam diecezje dzieli Wisła i z tego obrazka wynika że na lewym brzegu jest dyspensa a na prawym nie, więc jak zjesz kotleta na Pradze to grzech, ale jak pojedziesz na Żoliborz to już spoko xD
Cały przystanek został osłupkowany. Jeśli zdjęcie mogłoby mówić, to krzyczałoby "nie wolno tu parkować". Na moich oczach kierujący zaparkował na samym środku czynnej zatoki autobusowej. Wysiadł i poszedł do pawilonów usługowo handlowych które znajdują się na lewo. Mi nie pozostało nic innego jak tylko go zgłosić. Na szczęście tym razem sprawiedliwości stało się zadość.
@Hatsuban: kiedyś zamawialiśmy wspólnie z żoną jakiś prezent-ciuch dla mojej siostry i w momencie płatności była możliwość wyboru paragonu o mniejszej wartości do paczki (domyślam się że niefiskalny) a prawdziwy na maila, kompletnie nie ogarnialem po co takie coś robić, dopiero mi żona wytłumaczyła, że to na takie przypadki jak tu xD
@Isouwa: wiadomo, że Janusz który tyrał po budowach od zawodówki, w wieku 60 lat ma w opór więcej siły witalnej od Grażynki która przerzuca papiery i parzy kawę w urzędzie
Łukasz B. - oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku na płk. Dąbka trzy lata temu - pozostaje na wolności, a proces w tej sprawie wciąż trwa. Miesiąc temu dopuścił się pobicia mężczyzny na skwerze Kościuszki, za co usłyszał zarzuty i... dozór policyjny.
@dave8: akurat jeśli chodzi o dozór to kwestia prokuratury, która nawet nie wnioskowała o areszt, tyle się słyszy nadużywaniu aresztu tymczasowego (mam kumpla który wyłapał sanki za posiadanie, nie często się to zdarza, ale jednak), tu mamy typa który jest autentycznym zagrożeniem dla otoczenia i bez sanek się kończy, jprdl
@neurotiCat: jedyne co mi przychodzi do łba to że po kacapsku torebka to пакет - pakiet, czyli może nawiazanie do pakietu sankcji ( пакет санкций) które łatwo ignorują, ale generalnie to nic nie kumam z tego "skeczu"
@haabero: dawno temu w bloku obok mieszkała taka rodzina, no która delikatnie rzecz ujmując chyba średnio ogarniała co się dzieje. Pewnego dnia pojawiła się u nich włochata kulka która nazywali Husky. Za cholerę Huskiego to nie przypominało nawet jako szczenię, jak już nabrało kształtów to wyrosło bydle przypominające mieszankę owczarka kaukaskiego z bernardynem xDDDD A te ćwoki dalej wołaly na niego Husky
Moja różowa, jako behapowiec, obsługuje różnego rodzaju instytucje i inwestycje. Dziś rano dostała zgłoszenie z budowy - wypadek pracownika na rusztowaniu. Myśleliśmy, że chłop spadł, a tu się okazuje, że jakiś stary pryk zrzucił pełną małpkę z wysokości czwartego piętra (z rusztowania) i butelka robiła się o głowę młodego, który stał na ziemi. Chłopak stracił przytomność, ale nie wezwali do niego karetki. To było wczoraj. Dziś moja różowa jedzie na miejsce i
Ciężko mi się troche tutaj do czegoś doczepić, bo świetnie się ogladało - no dobra, niebieski filtr.
Czy można to nazwać polskim "Czarnobylem"? Jak najbardziej. Świetnie poprowadzony serial, dobre gra aktorska i klimat zbudowany. Od pierwszego odcinka wciąga i trzyma do końca. Bałem się, że sceny sądowe będą strasznie nudne, tak nie było i nawet myślę, że mogliby dodać dodatkowy 1 odcinek by lepiej to przedstawić.
@Farezowsky: bardzo dobry klimat, fajnie się oglądało, w trzecim odcinku u szefa firmy transportowej wisi koszulka Legii Warszawa w której grali w sezonie 93/94 a akcja filmu to sezon piłkarski 92/93, oraz szalik wydany po mistrzostwie w 94 albo 95, pierdoły, ale jednak jak robisz taki film i specjalnie dajesz element scenografii to zadbaj o detale
@cyconiusz: kurcze, rozumiem, że masz przedmiot niezbędny jak auto czy telewizor z epoki to nie musisz sprawdzać czy akurat ten model był już produkowany ważne żeby oddał klimat, ale tu był element scenografii kompletnie zbędny, gdyby go nie było nie miałoby to żadnego wpływu na scenę, rozumiem, że to musi być żmudna praca takie zbieranie pierdół, a tu się przyczepiłem bo to taki mój konik xD
Nienawidzę tej dziczy co się wyzywa w Internecie bo dwa kluby w Hiszpanii ze sobą grają xDD dlaczego tak się obrażacie? Skoro pewnie nawet nigdy na mecz żadnej z tych drużyn nie pojedziecie ( ͡º͜ʖ͡º) #mecz
@kuba-rozpruwa: mnie to rozwala w kontekście FCB czy RM mówienie - my. Miałem na studiach takiego fanboja Realu i coś tam w poniedziałek pitupitu o kolejce weekendowej a ten, no my wygraliśmy, ja do niego -bo chłop był z Olsztyna- co ty p--------z, przecież Stomil non stop dostaje bęcki, a ten mi, że on o Realu mówi, jak ryknelismy wszyscy to się typ speszył xDDDD
W latach 90' co drugi kierowca TIRa opowiadał jak to miał płynąć promem Jan Heweliusz, ale się spóźnił i to uratowało mu życie. Kuzyn mojej mamy uprosił żeby zostać w Zakopanem z dziadkami do ostatniego dnia wakacji, jego mama i siostra wracały 27 VIII 73 zginęły w katastrofie pod Radkowicami. Byłem kiedyś na domówce gdzie był chłopak, który jechał nieszczęsnym autobusem który miał wypadek pod Jeżewem w 2005 r. (13 ofiar), nam
Gdy w Zielonej Górze trzy psy zaatakowały pana Marcina, pani Joanna od razu ruszyła w drogę. Gdy dojechała do szpitala jej partner walczył o życie. Zmarł po dwóch dniach. Kobieta czeka na karę dla właściciela psów- byłego policjanta.
Aż sobie obejrzałem dziś briefing prasowy Kierwińskiego czyli ministra odpowiedzialnego za policję, czy padło pytanie o zaniedbania policji, otóż nie. Pytało chyba z 7 redakcji. Nawet były wybitnie niesprzyjające władzy Republika i wPolsce24, mają temat idealnie wystawiony, nic tylko walnąć do pustej, no to pytają o jakiś wpis na Twitterze czy o 100 konkretów mimo że minęło 666 dni. Dopóki nie będzie bezpośredniego ciągnięcia polityków to będziemy mieli takie oświadczenia milicji jak
Niewiarygodne, ile miał w sobie determinacji, żeby jeszcze wezwać służby ratunkowe. Jego stan był krytyczny. Miał liczne rany po pogryzieniu. Próbował się bronić, walczył o swoje życie mówi Marcin Gałecki z Pogotowia Ratunkowego w Zielonej Górze.
Najnowsze dane wskazują, że wiele mniejszych miast i gmin zmaga się z dramatycznym spadkiem ludności, podczas gdy obszary wokół dużych aglomeracji przyciągają nowych mieszkańców.
@Naczelny_Cenzopapista: dosłownie wypisz wymaluj sytuacja u mojego szwagra w domu. Siostra impreza 18 w lokalu, on - Masz Marcinek 100pln kup skrzynkę piwa i troche czipsów dla kolegów. Siostrę wysłali na studia do Olsztyna a szwagra też wysłali, z wujkiem Stefanem w Polskę bo miał ekipę budowlaną
@stdmat: faktycznie, kojarzyłem że odbili się od dna i po tych słowach kluczach wynalazlem treść, nie sądziłem że na tak krótko, co też jest mega dziwne, także jest możliwe, ale trudno utrzymać (jak u mnie ze zbijaniem wagi xD )
Skarbówka przygląda się coraz uważniej użytkownikom platformy Vinted. Osoby sprzedające na tym portalu zaczęły otrzymywać telefony i oficjalne pisma z urzędów skarbowych. Niektórzy są wzywani na rozmowy wyjaśniające, a w paru przypadkach do zapłaty podatku. Kontrole nie są przypadkowe. Fiskus konc
@PrezesBoss: otóż to, to całe vinted r-------o lumpeksy w mojej okolicy. Kiedyś za każdym razem jak wlazłem do lumpa udało się ustrzelić coś interesującego, bo chłopów w lumpach było niewielu, a jak były to zazwyczaj jakieś dziadki szukające swetrów. Teraz wpadają baby, nie patrzą co biorą, byleby metkę miało bo na handel pójdzie i tak skądinąd słuszna idea dania drugiego życia ciuchom których już nie potrzebujemy jak zwykle została wypaczona