Wziąłem kalkulator do ręki i jestem w ciężkim szoku: żeby móc dorobić się domu o powierzchni 250m, ziemię - muszę mieć 2,5 mln(nie mam ziemii). Obecnie, musiałbym na to pracować 40 lat, i odkładać wszystko co zarobię praktycznie. Nie jeść, nie mieć domu, nie mieć nic. Jeśli chcę żyć na obecnym poziomie, to oszczędzę do końca życia 500 tysięcy złotych max.
Innymi słowy, bez 2 etatów na raz, nie ma sensu myśleć o
Innymi słowy, bez 2 etatów na raz, nie ma sensu myśleć o























A co jeśli ktoś jest nadwrażliwy? Albo co jeśli trzeba opisać czyjąś chce osobistą?
Kiedy słowo staje się obrazą? Weźmy słowo samolot, każdy mniej więcej ma to pojęcie w głowie. A gdybym powiedział: jesteś samolotem. Czy dochodzi tu do odczłowieczenia (wyzwania)?
#filozofia #etyka
Jedyne co mi na szybko przychodzi do głowy: żyjemy w systemie sprawiedliwości który ma nie karać za zło, a wygaszać konflikty społeczne.
Wyzywanie jest zarzewiem konfliktu, dlatego w ramach systemu jest piętnowane.
A ludzie tylko dostosowali swoją moralność do systemu prawnego.