Nie można zwracać (czyli przekazywać do ponownej sprzedaży) uszkodzonych produktów, to chyba logiczne. W teorii można było to oczywiście zataić, ale gdy używałeś już tych produktów i się do tego przyznałeś, to sklep zrobił wszystko jak należy.
To jest właśnie to, "niesmak pozostał", kiedy sklep miał całkowitą rację, i jak się tu kierować opiniami z internetu...













Sam jeżdżę bocznymi, bo tak się składa, że mam metę pomiędzy bramkami i tak jest i szybciej, i taniej. Tylko wtedy się jeździ 50-90, a nie 70-120, mieć ciastko i zjeść ciastko, nie płacić a nadal zapieprzać, na pęczki takich i takie komentarze to tylko potwierdzają.