Parę słów o DLC „Bloody Ties” do Dying Light 2 #dyinglight2 (ogrywane na #xbox).
Jako, że bardzo spodobała mi się podstawka DL2 z nieukrywaną radością powitałem dodatek do tejże gry. Wybrałem się więc w podróż do Argentyny i zakupiłem tam DLC. Oczywiście w podstawce pomijałem wszelkie próby walki/parkourowe, bo nie lubię presji czasu, wolę raczej niespieszną rozgrywkę na własnych zasadach. Jakież było moje rozczarowanie, kiedy okazało się, że 80% tego DLC
źródło: comment_1669047877u8iwAEkBYEKLKMhbtqHM51.jpg
No i tego się obawiałem, pierwsza część była bardziej klimatyczna a lokacje były ciekawsze, tutaj nawet poczucie niebezpieczeństwa jest mniejsze bo i noce są łatwiejsze do przeżycia i nie ma tej ścieżki dźwiękowej i efektów które w pierwszej części robiły robotę.

Ogólnie cale miasto mi się nie podoba, jest mało czytelne tak jak i cały radar na którym jest #!$%@? pełno śmieci, a jak widzę tą filetową czaszkę która pokazuje mi że
Czasem po prostu wypadałoby zostawić w spokoju to co jest dobre i zrobić więcej dobrego, takie eksperymenty jak w Dying Light zazwyczaj kończą się tak samo. Ogólnie to jest bardzo dobra gra typu parkur i siekacz zombie ale chyba tylko tyle :x
chvjowe, nudne miasto, te wieżowce i spanie tam- szukaj tych wyciągarek po ciemku, właź i lataj tym latawcem, te całe przydzielanie dzielnic tez najwyżej średnie- miały być "ekosystemy", a tu dostajesz jakąś trampolinę albo kuszę, noce nie straszne, można spokojnie expić w nocy i nic ci się nie stanie, spokojnie uciekniesz, to nie to samo, w jedynce miałem pełne gacie jak miałem w nocy biegać, jescze old viledor pół biedy topograficznie może
@aa-aa: Ja też miałem wrażenie, że noce w jedynce to były pełne gacie, aż musiałem czasami kampić bo ze strachu nie mogłem się ruszać, natomiast w dwójce to już spokojnie wszystko robiłem choć może to dlatego, że jesteśmy weteranami po pierwszej częsci ( ͡° ͜ʖ ͡°)
via Wykop Mobilny (Android)
  • 626
Poniedziałek, tygodnia początek, wkurzył cię już ktoś w #pracbaza? Zawsze możesz odreagować siekając zombie w grze Dead Island Definitive Edition, która jest przedmiotem dzisiejszego rozdajo.

Rozlosuję wśród plusujących ten wpis do jutra, do godz 21:30.
Zasady:
1. Zielonki out
2. Wielbiciele wszelkich patorozrywek out ( ͠° ͟ل͜ ͡°)

PS do 21:30 dnia dzisiejszego jest szansa na zgarnięcie Spelunky

#rozdajo #rozdajosteam #steamrozdajo #steam #
źródło: comment_1659336634RY4qQ3Pe0L02NwNEzfB12f.jpg
Przeszedłem #dyinglight2 na chyba prawie najgorszym zakończeniu, ale po tej gierce spodziewałem się czegoś lepszego.

Na pewno fabuła i parkour to rzeczy, które druga część zrobiła lepiej od pierwszej części.

W kwestii mieszanej pozostaje klimat, czas akcji oraz świat gry. Dla mnie lepszą opcją był Harran który pozostaje odizolowany od wciąż istniejącego świata, niż Villedor, który pozostał jedynym miastem na ziemii. Tak samo Centrum i wdrapywanie się na wieżowce jakoś mi nie
@AdultEducation2: Najbardziej denerwuje brak możliwości naprawy broni. Z tego powodu że broni jest mnogo w grze, to każdy znajdzie coś dla siebie, ulubioną, dlatego broń powinno się naprawiać i ewentualnie upgradować na wyższy level. Przez fakt braku niszczenia broni chwilowe ulepszanie jej jest bez sensu ¯\_(ツ)_/¯
W końcu przeszedłem. Nie mogę powiedzieć że się nudziłem ale na początku myślałem ze nie dotrwam do końca. Misje czasem maja zagrywki filmów klasy C. Jeżeli wszystko idzie dobrze w to nagle przypadkiem wszystko się chrzani ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mocno irytuje fakt że gdy zginiemy to wszystko co zużyliśmy nie jest przywracane strasznie wkurzające przy walce z tymi trudniejszymi przeciwnikami. Ale końcówką to jestem już mega zażenowany.
@Umeraczyk: na końcu Waltz mówił ze to jego córka. Potem do Aidena zaczął mówić synu. Jednakże w dokumentach które znalazła Victoria widniało że nazwisko Aidena. Z drugiej stronie wtedy byłby to Aiden Waltz. Nie wytłumaczono w żaden sposób dlaczego Aiden mowil o niej jak o siostrze ¯\(ツ)/¯ Fajne te luki, takie nie za wąskie.
Skończyłem Dying Light 2

Właściwie to grę ukończyłem już jakiś czas temu ale dopiero teraz dobiłem platynę.
Pierwsza część bardzo mi się podobała, mogę się chyba nazywać fanem serii. Na 2 część czekałem sporo, do tego doszły przesunięcia, informacje o zmianach w reżyserii gry też nie nastawiały pozytywnie.

Przyszedł w końcu dzień premiery, kupiłem pudełko i bawiłem się na prawdę na prawdę świetnie.
Nie liczyłem w tej grze na porywającą fabułę tylko
źródło: comment_1647551487YDqz9TXaxY8zNZzVKQObA9.jpg
Quest designerzy musieli się założyć o to, kto wymyśli bardziej głupie zadanie poboczne w grze. #!$%@?, co drugie zadanie to taka masakra, że głowa mała. Sami jacyś oderwani od rzeczywistości npc. Wszystko ubrane w żenujące dialogi i otoczone absurdalną historią. Zdarzają się oczywiście dobre poboczniaki z wyborem moralnym na koniec, ale kurcze, za dużo tej błazenady. Wybija to z immersji.
#dyinglight2