Siema potrzebuje rady, Koleżanka poprosiła mnie, żebym przypilnowała jej gravela Crossa wartego ok. 6000 zł, jak weszła na chwilę do Żabki. Rower się przewrócił i porysował się element hamulca. Hamulec działa normalnie, nie ma żadnego problemu technicznego, jest tylko rysa na ciemnym elemencie. Byłyśmy w serwisie Cross i powiedzieli, że wymiana całego elementu to ok. 1000 zł. Koleżanka nie chce go malować ani odnawiać, tylko wymienić cały element, bo chce mieć rower
@Nigarun: Komunikat zepsuty ostatnim zdaniem. Gdyby nie straszenie prokuraturą to byłby to całkiem sensowny i stonowany post. A tak efekt odwrotny od zamierzonego. ¯\(ツ)/¯
Zaliczyłem dzisiaj pishingową rozmowę telefoniczną. I chyba przestanę się bardzo dziwić babciom zostawiającym pieniądze po śmietnikach, bo mi też zajęło trochę czasu zanim się połapałem, że to scam. Próba była dość rozbudowana. Oto skrótowy opis: zaczęło się od telefonu (znali moje imię i nazwisko) z "Providenta" z informacją, że nie udzielono mi takiego a takiego kredytu z takiego a takiego wzgledu. Na informację, że o żaden kredyt się nie ubiegałem otrzymałem wiadomość, że
@Matpiotr: 1. Nie zgubiłem dokumentów. Cały myk polega na tym, że ktoś do ciebie dzwoni i mówi, że była próba wzięcia kredytu na twoje dane. Wiec ktoś teoretycznie ktoś niby pozyskał dostęp do twoich danych. I tutaj padło pytanie, czy nie zgubiłem dokumentów i czy mam je wszystkie przy sobie. 2. Tak. To bank gdzie mam konto. 3. Nazwa banku padła w rozmowie oraz znajdowała się w nagłówku falszywego smsa
@ThomasPol: Pewności nie mam. Oglądając jakieś filmiki nr scammerow słyszałem o dość imponujących kwotach. Ale oczywiście mam nadzieję, że dobrze mu się nie wiedzie. ;)
@NUkz: Wiem, że jest tak jak mówisz, ale jednocześnie zgodzę się z @pepedros że co do zasady sensowniej jest samemu zadzwonić do banku. Świat zapiernicza i ciężko nadążyć za wszystkimi schematami działania w każdej sytuacji. Człowiek akceptuje regulaminy bez czytania, bierze umowy ubezpieczenia bez dokładnej znajomości warunków czy wreszcie porusza się w systemie bankowym, którego procedury postępowania nie są oczywiste. Niby chcącemu nie dzieje się krzywda, ale z drugiej
@DrTRAPH0USE: o---------e... Obejrzałem, ale po co mi to było. (╥﹏╥) Pognębiła mnie tylko świadomość, że taki człowiek i tak nigdy niczego nie zrozumie w kwestii swojego zachowania.
Pan Leszek po wielu latach przejrzał na oczy i postanowił uwolnić się z religii, którą uznał za sektę. Materiał warty obejrzenia, 15 minut ostrego jechania z sektą.
Jak bardzo złym pomysłem jest wyznanie miłości poprzez list wręczony osobiście? Chciałem porozmawiać z koleżanką, ale widać, że nie było to dla niej komfortowe, a na wyjście się nie zgodziła (pracujemy razem, ale nie w jednym pokoju). #zwiazki #podrywajzwykopem
Zrobiłem coś podobnego 2 razy w życiu (jeszcze jako bardzo młody chłopak). Nie zadziałało w żadnym przypadku i nie miało prawa zadziałać. W obu tych sytuacjach żyłem fantazjami. Byłem zakochany/zauroczony, a jednocześnie bałem się odrzucenia - zwłaszcza takiego prosto w twarz. Myślę, że forma listu to dość żałosne pójście na łatwiznę. Liczyłem, że dziewczyna, która mi się podoba sama do
Wyżalić się muszę, bo się uduszę. Właśnie umiera moja babcia. Nie wypada mi narzekać, bo kobita ma 101 lat, ja sama jestem stare pudło powyżej 40, zaś główny ciężar zajmowania się babcią wziął na siebie mój 72 letni ojciec. Ja pełnię funkcję pomocniczą, jestem samozwańczy asystent opieki paliatywnej.
Czuję że zaraz zwariuję, patrząc na to, jak ta kobieta traci świadomość i jak jej ciało powoli się rozpada. W mojej głowie ona nie
@Onkosfera: Piękny wpis i jednocześnie ciekawe zagadnienie. Jakiś czas temu usłyszałem w jakimś podcaście jak ktoś sensownie podsumował ten obszar naszej obecnej rzeczywistości, a mianowicie chodziło o nieobecność/ukrywanie śmierci w naszej kulturze. O ile jest jej pełno w formie wizualnej (filmy, gry, książki) to jest to forma abstrakcyjne - nie doświadczamy realnej śmierci tak jak to miało miejsce w przeszłości. Obecnie już mało kto umiera w domu w otoczeniu rodziny.
Nowy główny specjalista ds. różnorodności i inkluzywności w Totalizatorze Sportowym już pierwszego dnia wrzucił do sieci relację, że wyszedł z pracy dwie godziny wcześniej i dorzucił komentarz: Rozumiem, czemu to państwo tak funkcjonuje po spędzeniu w spółce skarbu państwa 6h".
Nie jestem fanem, nie jestem entuzjastą, ani nawet nie popieram, ale patrząc na komentarze zaczynam rozumieć dlaczego ktoś może uznać takie stanowiska za potrzebne. Komentarze na wykopie są dość skrajne. W moim odczuciu wiele jest przesadnie agresywnych lub wulgarnych. Rozumiem, że to w dużej części żarty ale ktoś zanurzony w tej tematyce będzie podchodził do tematu bez dystansu i tylko się utwierdzał, że w społeczeństwie panuje brak tolerancji, z którym trzeba walczyć.
Klasyka gatunku. Wydaje mi się, że chodzi tu o nic innego jak zwykłą zazdrość/zawiść oraz wzbudzenie wewnętrznego niepokoju w osobach z otoczenia. Bo znajdujesz odwagę by pójść do przodu i coś zmienić - potencjalnie poprawić swój los. A ktoś inny tkwi w miejscu. Więc jak to ma sobie teraz wytłumaczyć? Jest tchórzem? Potrafi mniej? Nie umie znaleźć innej pracy? NIE! On jest lojalny. Zostaje bo uznaje pewne wartości. A odchodzący musi być
@mirko_anonim: Współczuję. Nie wiem co powinieneś zrobić, ale mogę powiedzieć Ci jak sam bym się zachował.
W relacji romantycznej nie toleruję jakichkolwiek epitetów i pyskówek. Gdy zdarzyło się to raz to powiedziałem, że drugi taki przypadek będzie ostatnim w naszym związku, bo nie będzie już związku. Tylko powiedziałem to poważnie, bo jest to dla mnie absolutny fundament. W życiu nie chciałbym dzielić życia z kimś kto mnie nie kocha lub
@minijack: Ogólnie to jakoś się rok temu zmieniło. Mógłbym się rozpisać, ale w skrócie napiszę, że zaczął w------ć swoimi wypowiedziami + to że jest bananowym dzieciakiem z bogatego (nawet jak na standardy motorsportu) i zachowuje się jak bananowy dzieciak xD
Witajcie obserwujące Mirki, aktualizując wątek jak już większość wie z różowa jest bardzo źle, nie ma z nią żadnego kontaktu ani nie wykonuje żadnych ruchów ciałem tak zwany stan wegetatywny, nadal jest wentylowana mechanicznie przez respirator, stan leczenia na Intensywnej Terapii dobiega końca, wspólnie że szpitalem organizujemy jej Zakład Opieki Leczniczej tu duże podziękowania dla SCCS w Zabrzu za duża chęć pomocy. Różowa prawdopodobnie pojedzie do Krakowa który jest chętny ja przyjąć
@Filippa tacy ludzie jak @OstatniSpartanin powinni podlegać obowiązkowej diagnozie psychiatrycznej. Nie ma możliwości żeby osoba zdrowa na umyśle napisała coś takiego nawet dla ułomnie postrzeganego żartu. Tego rodzaju wpisy, podobnie jak dręczenie zwierząt, są w moim odczucie objawem głębokiego nieszczęścia i sygnałem dla otoczenia, że taki człowiek potrzebuje pomocy. Nie ma sensu się bulwersować. Trzeba zapobiegać i leczyć. @OstatniSpartanin: chętnie zorganizuję dla ciebie pomoc. Możesz odezwać się na
@HardWax: Szokujące zachowanie. Zabić kolesia za dotknięcie tyłka kobiety. Może uzyskał efekt taki, że pójdzie do paki, a tyłek tej babki ostatecznie będzie macał inny facet. Mógł ingerował słowem, albo go zastraszyć, czy sprzedać liścia, skoro koniecznie musiał dać upust złości. Obrzydliwe i idiotyczne zachowanie.
Tym razem różnorodny tematycznie odcinek. Będzie o tym jak sprawdzić czy macie w okolicy popielice, będzie o plantacji sosny w środku Parku Narodowego, pokażę Wam sporo ciekawych roślin i wyjaśnię jak je rozróżniać a dodatkowo przedstawię kilka teorii na powstanie regularnych zagłębień w skałach.
Koleżanka poprosiła mnie, żebym przypilnowała jej gravela Crossa wartego ok. 6000 zł, jak weszła na chwilę do Żabki. Rower się przewrócił i porysował się element hamulca.
Hamulec działa normalnie, nie ma żadnego problemu technicznego, jest tylko rysa na ciemnym elemencie. Byłyśmy w serwisie Cross i powiedzieli, że wymiana całego elementu to ok. 1000 zł.
Koleżanka nie chce go malować ani odnawiać, tylko wymienić cały element, bo chce mieć rower
Przecież chyba nie masz zamiaru płacić z własnej kieszeni za takie fanaberie?