Za mną czerwiec, czyli mój pierwszy miesiąc w tym roku, w którym kręcenie kilometrów na rowerze wysunęło się na pierwszy plan. Przez 30 dni przejechałem na dwóch kółkach 914 kilometrów.
Jednocześnie w połowie miesiąca udało mi się pobić swój rekord życiowy i przejechać 300 kilometrów za jednym zamachem. Więcej na ten temat dowiecie się z mojego posta poświęconego temu wyzwaniu.
@VERGILDH: Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku. Przed dodaniem pierwszego wpisu koniecznie przeczytaj regulamin na naszej stronie statystyk.
Przedwczoraj były słonie a dziś małpki. Jutro płynę na Kho Pi Pi, ale nie mam nawet jeszcze ogarniętego transportu. A Wy mówicie, że ja tylko chleje. Pije tylko 1-2 razy w tygodniu xD
Sądząc po dzisiejszej euforii środowisk psychoprawicy w social mediach, gdyby Konfederacja doszła do władzy w 2027, żeby przypodobać się swoim wyborcom po każdym takim ataku na Kijów następnego dnia mielibyśmy święto narodowe.
Duńczycy dobrze wiedzą co leży w interesie cywilizowanych ludzi. A u nas Konfopis szczekający ruską propagandą i atakujący ukraińskich uchodźców. Wstyd.
@wfyokyga: obejrzałam z zaciekawieniem. Nie wiem tylko czemu przy całkowitym zakrywaniu słońca banan był w jakiś sposób dziwnie podświetlony od strony planety
@lhotse89: Ziobro-miękka faja liczy na powrót pato-prawicy do władzy i pełna kontrolę nad procesami sądowym w których jest oskarżony. Typowo ruskie, autorytarne metody. Ha tfu. Tak samo jak na każdego, który przyczynia się do powrotu pato-prawicy do władzy niezależnie czy PiSowiec, konfederata, nieudacznicy z KO czy pato-symetrysta z razem.
@nastynas: Tusk musi działać w granicach prawa, a jeśli będzie je naginał to wcale nie będzie lepszy od drugiej strony. Jeśli wrócą to c--j nam w dupę. Sami jako naród nie mamy godności i pozwalamy takim szmaciarzom na powrót do władzy. Marne to pocieszenie ale powtarzamy ten sam scenariusz który przeszło USA.
Nie wiem co mam robić... W sobotę mam płynąć na wyspę Kho Pi Pi, ale od dwóch dni non stop pada deszcz. I to nie taki zwykły deszcz, tylko jest ulewa.
Jak sprawdzam pogodę to w kolejne dni też ma ciągle padać. To bez sensu płynąć na wyspę, ale z drugiej strony co mam robić... Przecież nie będę siedział w Ao Nang dwa tygodnie.
Codziennie na śniadania chodzę do takiej fajnej restauracji.
@lubie-sernik: może jakieś salony gier arcade są w okolicy to zawsze opcja żeby sporo czasu przepalić, grunt żeby nie chlać i nie próbować w inne u----i
Polska szkoła marketingu xD Chłop z zasięgami nagrał film, że chujnia w hotelu, obejrzało to 3 miliony osób. I zamiast wydać jakieś eleganckie oświadczenie to mu bana w-----i xD i nie przewidzieli tego, że chłop z zasięgami nagra o tym kolejny film xD nie no, brawo Gołębiewski xD Klasa xD #polskiyoutube #ksiazulo #marketing #golebiewski
ja pierdykam. zawsze sie dziwie jak to jes mozliwe jechac ekspresówką pod prąd. zawsze były tłumaczenia ze "ktos sie zagapił, źle skręcił i wjechał pod prąd". ale ten tutaj to wyższy level - typ se po prostu zawraca
Byłem dziś na wycieczce w sanktuarium słoni. Karmiłem słonie jakąś trawą, arbuzami i bananami – filmik z karmienia na moim Instagramie.
Niektórzy myli słonie w rzece, ale ja nie chciałem tam wchodzić.
Później byłem w Kodam Kitchen i zjadłem zajebistą zupę z owocami morza – lekko pikantną, na drugie danie krewetki tygrysie (chyba), a na deser Roti z polewą czekoladową i orzeszkami.
@lubie-sernik: no Serniczku, w końcu coś innego niż wóda i tajskie dziwki ( ͡°͜ʖ͡°) Bardzo fajne słoniki, zwiedzaj więcej takich miejscówek. Pozdrowienia i zdrówka!
Pensja specjalisty do spraw ochrony infrastruktury krytycznej i zarządzania kryzysowego w stolicy kraju sąsiadującego z krajem w stanie wojny xD na poziomie sprzedawcy w Lidlu (z całym szacunkiem do sprzedawców – alternatywko z Lidla na Tamce, kocham Cię)
Za mną czerwiec, czyli mój pierwszy miesiąc w tym roku, w którym kręcenie kilometrów na rowerze wysunęło się na pierwszy plan. Przez 30 dni przejechałem na dwóch kółkach 914 kilometrów.
Jednocześnie w połowie miesiąca udało mi się pobić swój rekord życiowy i przejechać 300 kilometrów za jednym zamachem. Więcej na ten temat dowiecie się z mojego posta poświęconego temu wyzwaniu.
Na
źródło: Podsumowanie miesiąca 4.0
Pobierz@VERGILDH: wołaj jak napiszesz
Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.
Przed dodaniem pierwszego wpisu koniecznie przeczytaj regulamin na naszej stronie statystyk.