Nikt nie pytał ale Boze jak ja nie chce niec dzieci mimo 34 lat. Przyjezdzam raz na miesiac do domu do rodzicow gdzie nieszka jeszcze siostra ze szwagrem i dwojka dzieci 2 i 4 lata i to jest masakra. W nocy ciagle placzą, w dzien piski i placze od 7 rano bo oczywiscie „to przeciez dzieci”. Chodze niewyspany, ciagle z zatyczkami na uszach, wszedzie syf bo te dzieci robia b----l, masakra. Oby

Pasterz30















