Czyli o hipokryzji społeczeństwa wobec męskiego cierpienia

Psychoterapeuta z kilkunastoletnim stażem pracy z facetami. Omawia temat tabu: dlaczego społeczeństwo ma totalnie wywalone na cierpiących mężczyzn, skąd bierze się ta znieczulica i dlaczego system woli widzieć bezduszne maszyny do przynoszenia hajsu niż ludzi z krwi i kości
z- 133
- #
- #
- #
- #
- #
- #





Edit: Nie wiem jak was czytam mam wrażenie, że macie dosyć wypaczone relacje ze znajomymi/przyjaciólmi. Normalnym jest powiedzenie, że komuś lepiej w nowych okularach, nowy barber czy siłownia oddaje, albo że cieszycie się ze kogoś widzicie. Chryste te kobiety co dostają po 100 komplementów do śniadania są teraz tutaj z nami?
Edit: Widzę ze dodałeś o fragment o "spermiarzu". W sensie wychodzenie z relacji, które ci nie odpowiadają to spermiarswo? (chyba, że wpychasz nie moje słowa)xD
- napisz, że nie dostajesz komplementów/pochwał
- trafiasz na typa z którym się nie zgadzasz
- pytaj o branie dzidy do migdałków
Chryste typie nic dziwnego, że nie dostajesz xDD Problem jest raczej w tobie, a nie w środowisku