@marvellouschester: zadałem pytanie, nie odpowiedziałeś na nie, tylko pokazałeś jakąś chorą projekcję w twoim mózgu. Która zresztą z pracą w korporacji i ogólnie z kulturą pracy w Europie ma niewiele wspólnego.
Myślę, że na ten news czekało wielu mirków ( ͡° ͜ʖ ͡°) "TOOL główną gwiazdą Impact Festival w 2019 roku! Ogłoszenia kolejnych zespołów wkrótce. (...) już 11 lat minęło od ostatniego występu TOOL w Polsce."
@MendaDesuu: na pewno się wysadzi xD mam za sobą dziesiątki koncertów i festiwali w Niemczech, Hellfesty we Francji i gwarsntuję, że prędzej Ci się coś stanie na Woodstocku niż tam
Sejm przegłosował, że 12 listopada będzie dniem wolnym od pracy XD nie no spoko, ale mogliby to zrobić z ciut większym wyprzedzeniem, bo dużo spraw to teraz #!$%@?. Zwłaszcza osobom, które prowadzą firmy, ale nie sorry, to nie ich elektorat XD
Na Słowacji nawet nie ukrywają, że będzie to proces pokazowy, a kary surowe - i bardzo dobrze. Gdy ci kolesie będą siedzieć, to nie będą rozbijać się na naszych drogach, ergo, będzie choć ciut bezpieczniej. Pomyślcie, że na miejscu faceta w skodzie mógł być każdy z nas i niestety bardzo często tak jest. Sam miałem już kilka przymusowych hamowań do zera, bo jakiegoś #!$%@? z z naprzeciwka dupa swędziała i musiał wyprzedzić.
@pogop: @Zborro: dosyć regularnie za dzieciaka jeździłem przez Słowację z rodzicami na Węgry - w latach 90. tamtejsi kierowcy przepisy mieli w głębokim poważaniu, było znacznie bardziej niebezpiecznie niż w Polsce wówczas - podwójna ciągła była traktowana tylko informacyjnie. Jakoś po 2000 roku wiele się zmieniło na lepsze - do dziś pamiętam jak w okolicy 2005 roku mój ojciec za przekroczenie prędkości o 10 km/h dostał mandat na
Bilety na Metallikę kupione. 400 zł za wejście na płytę na Narodowym. Koncert za rok. ...co zrobić, bilety drożeją i drożeją. 400 zł za wejście na koncert AAA to już chyba smutny standard
@JesterHead_: masakra, 200 euro za jeden koncert, oni przesuwają coraz bardziej granicę i patrzą, kiedy ludzie przestaną przychodzić. Parę lat temu za AC/DC w Dreźnie płaciłem 100 euro. Sytuacja tym bardziej kuriozalna, że obecnie poniżej 200 euro masz praktycznie każdy festiwal w Europie, na którym zespołów gra ze 100. I także formatu bliskiego Mecie (np. Iron Maiden).
Właśnie obserwuję 2 czterolatków, którzy od pół godziny bawią się razem samochodzikami. Jeszcze się chłopaki nie zorientowali, że każdy mówi w innym języku ☺.
Mam trochę więcej czasu, więc mogę odpisać na pytania. Przede wszystkim padają pytania gdzie ja miałem oczy jak się wiązaliśmy ze sobą, co się stało, że się rozeszliśmy.
To nie jest tak, że ja schodziłem się z jakąś furiatką, a sam byłem jakiś wielce powabny. Poznaliśmy się, i układało się naprawdę fajnie. Lubiliśmy się spotykać na piwku ze znajomymi, wychodzić na imprezy, czy wyjeżdżać na wakacje w góry, gdzie nasi znajomi mieli kwaterę, więc mieliśmy miejsce po kosztach. Czas jednak leciał, ja chciałem od życia trochę więcej, bo ile lat można jeździć na wakacje w te cholerne góry? Anna oburzona, bo przecież to najlepsze wakacje. Dla niej tak, dla mnie nie. Kiedy urodziła się Kasia, ja pod wpływem impulsu zacząłem uprawiać sport, jesli chodzi o to, to Anna była neutralna. Do momentu, kiedy zacząłem biegać w grupie, a w tej gupie były też kobiety. Spotykaliśmy się na przeciwko naszych okien, pewnego razu Anna wręcz stalkowała zza firany, kiedy się zaczęliśmy śmiać ta przysłała sms "a wam co tak wesoło". Horror.
Oddalaliśmy się od siebie codziennie, nie pomagała też choroba Młodej, bowiem była ciężka dla nas obydwoje, jednak najbardziej wszystko psuł jeden fakt - TEŚCIOWA. Kiedy Anna była w ciąży, mieszkaliśmy u niej, i wszystko było ok - tzn ok dla Anny. Kiedy przyszło co do czego przy samym porodzie, Anna dowiedziała się od matki, że raczej nie będziemy mogli się u niej zatrzymać, więc raczej będziemy musieli iśc mieszkać do moich rodziców. Wtedy Anna zgasła. Dosłownie, pamiętam to jak dzis. Te radosne oczy, ten przysłowiowy "#!$%@?", to dobro - wyparowały. Anna z rodziną była bardzo zżyta i musiała od nich odejść, według mnie to ją zabiło gdzieś wewnętrznie. Po porodzie nasze życie wyglądało tak, że ja na 8 do pracy, a 8:05 Anna wózek, Młoda, i hyc do mamuśki. Po 16 ja do domu, jej nie było, albo musiałem po nie jechać do teściowej. Ja tak zyć nie chciałem, więc ultimatum - albo zaczniemy wynajmować mieszkanie i w końcu mieszkać razem, albo się rozchodzimy. Wynajęlismy mieszkanie, ale nic się raczej nie zmieniło - wakacje w górach, mamusia, rodzina. Kasia miała iść roku X do przedszkola, jednak jak my byliśmy w pracy, to pilnowała jej babcia. Ja mówiłem - zapiszmy małą do punktu przedszkolnego, niech będziecie z dziećmi, Anna nie, Mała ma być z babcią. Oczywiście znów musiałem stawiać ultimatum - albo my, albo babcia. Ok, ugięła się, zapisaliśmy Małą do grupy, nagle Anna nie umie sobie wyobrazić życia bez tego, że Kasia chodzi do grupy przedszkolnej...I wiecznie trzeba było się szarpać o nas. To, co mi kiedyś imponowało, czyli zżycie rodzinne, stało jednym z kilku gwoździ do trumny. Drugim była zazdrość Anny o jakąkolwiek kobietę, a najbardziej o koleżanki z pracy. Broń Boże z jakąś się śmiałem, uśmiechałem lub byłem miły. Ona sama nie zabiegała o moją uwagę w jakikolwiek sposób, ja proponowałem - zacznij biegać z nami. Nie. Zacznij biegać w ogóle - to kup mi sprzęt. Itp itd. Powroty z pracy, ciche dni, naburmuszenie, ciągłe negatywne emocje już nawet bez wzajemnej rozmowy. Każda butelka ma jakąś określoną pojemność, a moja się po prostu przelała. Podjąłem decyzję, ze się rozchodzimy. No i tyle. Nawet moja matka nie potrafiła tego zaakceptować, że to tak po prostu, robiła mi jakieś dziwne wizyty wieczorne pod błachymi powodami, mając chyba nadzieję, że z kimś mnie przyłapie. Po prostu się rozpadło, tak bywa. A później zaczęły się szopki z dzieckiem, finał znacie.
@evilbadday: dokładnie, tylko źle to rozumiesz. Wyobraź sobie, że nie weszliśmy do UE w 2004 roku. Dlaczego wszyscy przeciwnicy UE myślą, że bylibyśmy drugą Norwegią? Równie dobrze moglibyśmy być drugą Mołdawią. Jak wyglądałby nasz bilans w eksprocie do Niemiec, Czech, Węgier, Wielkiej Brytanii? Jaką sprzedaż miałyby firmy, które utrzymują się głównie z produkcji w Polsce i eksporcie swoich towarów za granicę? Ile dłużej zajęłyby wszystkie analizy i zmiany prawne tak,
@dlolb: bo w stanach kelnerzy utrzymują się prawie tylko z napiwków, standardem jest 15% kwoty jako napiwek. Pensja kelnera jest w zasadzie tylko po to żeby pokryć koszty pracy, ubezpieczenia itd.
Szanowni państwo kochani moi. Dzisiaj nadgrzyb: KANIA. Najlepsze co można znaleźć w lesie. Cud miód i orzeszki! Częstujcie się Wykopki. Nie starczy dla każdego, ale trudno. #gotujzwykopem
Przy zarobkach rzędu 4000zł, bez własnej działalności gospodarczej i wkładem własnym odłożonym wyłącznie na auto ok. 25tysięcy złotych. Czy da się kupić NOWE Volvo XC60 z salonu? W jakiś leasing konsumencki czy coś? Czy koszta tego auta zjadłby mnie? Leasing? Kredyt? Czy warto? A może lepiej kupić 4-5 letnie Volvo XC60? Jak to widzicie Mirki? (╯°□°)╯︵┻━┻ #volvo #leasing
@szymi9191: nie wiem co trzeba miec w głowie żeby zarabiając niecałe tysiąc euro pakować się w auto warte ok. 200k. Tym bardziej że to już klasa premium, na którą na zachodzie pozwalają sobie ludzie zarabiający przynajmniej 4x tyle. Typowy Hans mający do dyspozycji 2k euro weźmie sobie co najwyżej nowego Golfa. Ba, w większości poradników finansowych przeczytasz że wartość auta, które kupujesz nie powinna przekraczać półrocznych zarobków, a suma kredytów
Wynagrodzenia w Polsce są niższe niż na Zachodzie i moim zdaniem zawsze będą. Nie widzę najmniejszych szans aby wynagrodzenia netto w Polsce zmniejszały dystans do tych zachodnich. Dowiedz się dlaczego - świetne kompendium.
@mikelo303: idź do pracy w polskiej firmie, potem idź do pracy w zagranicznej korporacji, po latach nigdy więcej nie będziesz chciał pracować w polskich firmach - w większości przypadków tak to działa
@Reepo: buteleczka Dafi z filtrem i myk nalewasz w łazience wodę z kranu. Inwestujesz raz i masz spokój na każdym lotnisku. Co prawda filtry trzeba wymieniać co jakiś czas, ale przy częstych podróżach i tak zwraca się wielokrotnie.
Pani o przepięknych jasnych włosach usiłuje wyjechać swym białym mercedesem z miejsca, w którym zresztą wcale nie można parkować. Polecam ;) #mistrzowieparkowania #blondwłosystanumysłu
@GrzegorzPorada: Tendencja jest taka, że coraz więcej tych SUVów na drogach, zwiększając prawdopodobieństwo spotkania się dwóch takich ze sobą. A to paradoksalnie będzie prowadzić to jeszcze poważniejszych następstw wypadków, bo jaka korzyść z bezpieczeństwa, kiedy każdy ma 2,5t SUVa?
źródło: comment_OJLoMGvquO9s3LSy2FXrpGV8Pfk6rr1w.jpg
Pobierz