Wpis z mikrobloga

  • 10
@dondon a wiesz, że można zapłacić kartą, a tipa dać po prostu drobniakami z portfela? To, że płacisz kartą nie oznacza, że już tipa nie możesz dać.

  • Odpowiedz
@kinlej: co ciekawe - wracalem kilka dni temu z objazdowki z biura na R do Austrii i zaraz po przekroczeniu granicy pilot puscil po autobusie koperte z napisem "Podziekowania dla kierowcow"...
Sadzilem, ze im placa za prace, ale skoro placa za malo to niech zmienia miejsce pracy.
  • Odpowiedz
@dlolb: W Stanach, jeszcze parę lat temu, po płatności kartą, sprzedawca na potwierdzeniu miał wszystkie dane tej karty, tj. numer, kod CVV, daty, imię i nazwisko. Wystarczy, że taki papierek wpadłby komuś do ręki i klient ma problem.
  • Odpowiedz
Lepiej rachunek zapłacić kartą, a ewentualny napiwek za zaangażowanie gotówką. Cżesto jest tak że wtedy bezpośrednio leci do kieszeni obsługi, więc nie jest obciążony vatem i dochodowym.
  • Odpowiedz
zebrał te rachunki (już bez kart) i obciążył, jak mniemam, odpowiednio wszystkie karty. Posrane, w Poslce nikomu nie daję do ręki swojej


@dlolb: na bramkach autostradowych to niestety norma
  • Odpowiedz
  • 0
Pracowalem w paru restauracjach jako studenciak, tipy za pomoca kart wygladaja roznie. Czasami knajpa po prostu nie przyjmuje napiwkow w takiej formie, i hajs lecial wtedy do firmy, nie dla mnie. W jednej restauracji mialem tak ze jak sie wkladalo karte do terminala, to wtedy wyskakiwalo pytanie ile napiwku chcesz doliczyc, a jak zblizeniowo to nie bylo takiej opcji. Ogolnie jak chcecie zostawic tipa kelnerowi za obsluge, to najpierw poproscie zeby doliczyl
  • Odpowiedz
  • 0
@rraaddeekk Bezczelnie XD Maja taki terminal i informuje klienta ze trzeba najpierw podac kwote napiwku a potem dopiero PIN. Jest to oczywiscie z-----e, bo nie zawsze chcesz ten napiwek zostawic i jest taki niesmak, ale musi Ciebie poinformowac jak terminal dziala xD
  • Odpowiedz
@dlolb: Co w tym chorego? To dziesiatki lat tradycji kart kredytowych, a nie debetowych. U nas weszly kary ze wszystkimi udogodnieniami, tam jest ciezej, bo koszty zmian ogromne, a amerykanie nie psuja cegos, co dziala.
  • Odpowiedz
w ogóle w stanach jest jakiś chory system płacenia


@dlolb: gardzę tym żebractwem, daję napiwek tylko za coś extra - np obsługę, krótki czas oczekiwania, pozytywne wibki i nastawienie. Rachunek jest za pracę wykonaną na 100%, napiwek powyżej 100%, tak uważam.
  • Odpowiedz