Policjantka skuwa gościa który dzwonił po policję

Typ dzwoni po psy, bo miał na swoim basenie gościa z pistoletem. Policjatnak widzi go jako pierwszego i go skuwa, po czym jadą na komisariat. Tam się dowiaduje że jednak nieporozumienie, i jadą ponownie w to samo miejsce. Policjatnka do samego końca stosuje niepodważalne argumenty w stylu "bo tak".
z- 83
- #
- #
- #
- #
- #
























@przemax: chyba ty. To nie był ani jednego adni drugiego basen, tylko ogólnodostępny dla mieszkańców apartamentowca. A b--ń miał mąż kobiety, która pływała i zadzwoniła po niego, bo się kłóciła z innym typem pływającym w basenie. Po policje zadzwonił ten co pływał jak zobaczył bron u jej męża.