@karol-sielski: No i byl po prostu bezbekiem. Zgadzał się z kazda opinia tego książula. Ten gadał "czuć koperek i cebulę" po czym on żarł jak świnia i mówił "tak jak mówiłeś czuć...."
A-----L NIE DLA JEGO - 206 DNI Tag dla zainteresowanych moimi zmaganiami z życiowym #przegryw oraz #alkoholizm - #huopwsiowy
Wielokrotnie w życiu napotykając problemy człowiek myśli, że osiągnął dno. Jesteśmy stworzeniami, które potrafią przystosować się do nowej sytuacji, i wtedy okazuje się, że można upaść jeszcze niżej. Wydawać by się mogło, że taki proceder trwać może bez końca. Gdzieś tam jednak w głębi czeka to prawdziwe dno, i
@HuopWsiowy: Ciezki temat. Ja sam od stycznia prowadziłem skuteczna walkę z piciem. Dosłownie nie czułem nawet zainteresowania w sklepie. Ale cos niestety pękło.
@HuopWsiowy: Wiesz miałem takie momenty, ze wpadałem do kolegi na piwko czy dwa. A potem nie ruszałem alkoholu przez 2 miesiące. Ale no jakos pod koniec wakacji sie zepsuło. Osobiście trochę mnie znowu przycisnęła samotonosc i to ciągłe gonienie za poprawą żeby tylko dla siebie miec lepiej. No ale narazie jakoś staram sie trzymac w ryzach. I nawet jak sie skusze do picia to wypiję 2 piwa zamiast 6. Ale
@Sevotumir: Ale ja o tym wiem. Akurat jeśli miałbym mowic o moim problemie to jestem jego bardzo świadomy. I tak samo świadom podejmuje decyzje by kupić sobie p--o. A wróciłem do picia przez wiele bodźców w krótkim czasie. To nie była kwestia głodu. Od lat walczę z kondycja psychiczną przez wiele czynników, niekoniecznie zależnych ode mnie. No na samotność czy brak stałej relacji mam największy wpływ. W moim przypadku to
@Sevotumir: No mnie problemy przeszlosci nie męczą. A obecne, na ktore jak sam napisałem, mam zero wpływu. No chyba, że chce mieć nad sobą widmo kodeksu karnego to mogę część z nich rozwiązać nawet za godzinę ¯\(ツ)/¯ A ten ton rodem z AA mnie nie przekonuje akurat.
@Sevotumir: Dla ANC w glowie. I branie mnie pod włos jak terapeuta też nie zadziała xD A jakakolwiek racja nie rozwiąże problemów i wyrzeczeń które musiałem podjąć.
@Sevotumir: Problemu z zajęciami nie mam, bo od 4 lat prawie codziennie gram na gitarze. Nawet wtedy kiedy piłem więcej sięgałem po instrument. I ja żadnych sytuacji nie staram sie unikać. Po prostu żyje w miejscu ktore wpływa na mnie negatywnie. Chociażby poprzez codzienne spotykanie osób z którymi pomimo więzi nie łączy mnie nic. I przez inne kwestie przestrzeni w otoczeniu. Nie stać mnie na wyprowadzkę to tego nie zmienię.
Czy te odległości #telewizor co do przekątnej ekranu sa wiarygodne, czy to tylko trick marketingowy zeby kupować większe tv? Osobiście jestem w stanie kupić wiekszy, ale chodzi o to, zeby potem nie żałować zakupu, ze mam za duży. Ja mam odległość około 2.70m wychodzi mi, ze 65 cali powinno byc. #kiciochpyta
@Shrug: ja do konsoli mam 22 cale. Powyżej metra odległości juz sie robi niewygodnie. A wedle tego opisu maksymalna odległość dla 40 cali to 3m. Czyli pasuje w twoim przedziale?
#praca #mobbing Co mogę zrobić jak ktoś mówi takie rzeczy w pracy? Nie chce iść do pip'u, ale pytam raczej o praktyczne, sprawdzone sposoby. Albo chociaż - co oni chcą osiągnąć takim gadaniem? Póki co zlewam to, ale ile można... człowiek ma swoje granice i w końcu coś pęknie, a wiem czym to grozi. Nie chcę się zwalniać bo podoba mi się ta praca. Póki co zbieram materiał
Boże, nienawidzę siebie. Nienawidzę, że zmarnowałam młodość i nigdy niczego nie doświadczyłam. Jak widzę moje młode kuzynki, które moją już chłopaków to czuje potworny żal, że całą młodośc siedziałam w czterech ścianach. Boże jak mnie to boli jak widzę ich relacje i wsparcie chlopaków dla nich. Ich radość życia i to, że mają z kim spędzać czas. Jak na to patrze to dla mnie kosmos i rzecz nieosiągalna. Ja całe życie w
mam rozkmine na temat ziomka ksiazula ktory byl wczesniej z nim a teraz sam nagrywa ktos kojarzy ksywe ? i dlaczego sie rozeszli ?