Pisaliśmy na ten temat już niejednokrotnie. Mamy układ, w którym niejako krańcowo każda dodana złotówka do systemu to złotówka w kieszeni lekarza.
Gdybym teraz na ulicy zwanej NFZ znalazł dodatkowe "pisiont groszy" to jakiś lekarz wysunąłby rękę i rzekł "moje!".
A szkoda, bo ja bym wolał, żeby z tych 50 groszy tak chociaż ze 40 poszło "na strzykawki", czy tam pościel.















Shalom Drodzy Państwo.
Pisaliśmy na ten temat już niejednokrotnie. Mamy układ, w którym niejako krańcowo każda dodana złotówka do systemu to złotówka w kieszeni lekarza.
Gdybym teraz na ulicy zwanej NFZ znalazł dodatkowe "pisiont groszy" to jakiś lekarz wysunąłby rękę i