Rodzice wydają pieniądze z 800+ na co chcą. Bony to lepsze rozwiązanie?

Rodzice 800 plus coraz częściej wydają świadczenie nie tylko na dzieci, ale także na własne potrzeby. Z analiz wynika, że bezpośrednio na najmłodszych trafia jedynie część środków, co wywołało dyskusję o zmianach w programie Rodzina 800 plus.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 489
- Odpowiedz






Komentarze (489)
najlepsze
Dokładnie to się działo z towarami ze znakiem EU pomoc dla biednych.
@tomasz-aleksander-barania: ale tępi wyborcy nie wiedzieliby komu dziękować
@dorota-labert:
tak, maja dodatkowe logo 800+ :D
Rodzice dostali pieniądze i je wydają. No krwa skandal
A na co idzie 800+ to nie trzeba zgadywać i się domyślać. Te pieniądze idą na różne cele, na kredyty hipoteczne, czynsz, jedzenie, samochody, leki, ubrania, zabawki, wakacje, wydatki niespodziewane, oszczędności krótko i długoterminowe. Jakim cudem ktoś jest w stanie w ogóle powiedzieć, że 800+ albo 2x800+ poszło na coś co
Twoje zainteresowania mogą być niezwiązane z dzieckiem. Wydysz na życie 10k zł i na zainteresowania 3k zł, ale to dalej są takie kwoty, że 800+ jest zbyt małe by to jakoś dzielić.
Będą bony na jedzenie? To skoczą ceny żywności dla wszystkich. To część budżetu domowego. Jak oni chcą to liczyć? Czy opłata za czynsz, prąd, z którego korzysta dziecko to nie jest wydatek na dziecko?
Dajcie spokój nowobogaccy z wielkich miast z sojowym latte, którzy nie mogą znieść, że ludzi z większą liczbą dzieci też stać na wakacje nad morzem. Syndrom młynarskiej co nie mogła
Poza tym, dzieci to potencjalni przyszli klienci co rozumie każdy przedsiębiorca z IQ wyższym niż krzesło.
Czyli zgodnie z przeznaczeniem. Te pieniądze zawsze były przeznaczone dla rodziców, dzieci przecież nie mogą głosować, więc po grzyba im dawać cokolwiek. A nazwa "na dziecko" jest tylko po to, żeby bezdzietni nie zrobili awantury.
Przecież nawet państwowe przedszkole, które teoretycznie jest darmowe, a w praktyce i tak kosztuje lekko 500-600zł bo powyżej 5h pobytu dziecka w placówce trzeba już dopłacać. Wystarczy dodać jedno lub dwa zajęcia dodatkowe + wyżywienie i z 800+ zostają 2-3 stówy, które przy dziecku i tak znikają w moment.
Ogromny boom który jest na zajęcia dodatkowe, korepetycje, sport etc. świadczy jednak, że rodzice tę kasę przeznaczają na dzieciaki, a
U mnie żłobek państwowy kosztował powyżej 500zl czy dziecko chodziło czy nie.
Przedszkole państwowe w godzinach pracy 7-17 to prawie 500zl + 100zl miesięcznie na zajęcia przedszkolne typu mały artystka czy laboratorium lub wyjścia do teatru/zoo grupowe.
Akurat moje się dostało, ale sąsiadów już nie więc woziłi do prywatnej z dofinansowaniem gminnym i było tam 1500zl za dwójkę.
Teraz pierwsza klasa