Według katolickiej wizji świata
@Danuel: ogólnie ciekawe, bo np. dziecko nienarodzone może dziedziczyć pod warunkiem, że urodzi się żywe. Takie nienarodzone dziecko może być podmiotem praw i obowiązków, ale w tym konkretnym przypadku, jej twierdzenia mijają się z celowością takiego pasa ruchu.
Ona nie ma możliwości "wyjęcia" dziecka i pojechania samej, no dziecko jest do niej przyczepione i tutaj nie ma jakiejś jej woli, czy pojechać samej, czy z dzieckiem.





















Chcesz sobie grać dwoma profesjami?