Dzisiaj mija 100 lat od urodzenia się Lema. Jego wpływ na moją twórczość jest nieoceniony. Co parę lat organizuję spotkania literackie na których dyskutujemy o wizjach Lema. Ostatnie spotkanie zorganizowałem w tym roku i dotyczyło jego najbardziej znanego dzieła - Solaris. Solaris to pewna myśl, idea, zagadka, ale również planeta. Planeta jako kula była dla mnie wyjściową formą przy tworzeniu geometrii loga dla napisu Solaris.
@Polanin: Znam ten problem, jestem zwolennikiem tego by słowo logo, można było odmieniać. Dyskusja na ten temat trwa i na ten moment poprawną formą jest brak odmiany, ja trochę przekornie je odmieniam. Dzięki za zwrócenie uwagi.
@texas-holdem: @Markus86: Też miałem takie odczucie, że widzę komunę gdy czytam Lema. Co zabawne czułem to w Solaris i Katarze. Wynikało to u mnie z tego, że zastawiałem się jak trudny miał dostęp do informacji o zachodzie - generalnie kwestiach globalnych. Za to w Powrocie z Gwiazd np w ogóle już nie miałem tego uczucia. Swoją drogą, podobno, to była książka z której był najmniej zadowolony.
@texas-holdem: Polecam poszukać pod hasłem - co wchodzi w skład logo - nigdy nie szukałem tej informacji w necie. W przypadku mojego plakatu masz: 1. Logotyp - napis Solaris 2. Tageline - napis Stanisław Lem Razem to tworzy logo. Nie ma sygnetu. Więc podświadomie od razu pisze, że chodzi mi o logo. Gdybym nie umieścił napisu z imieniem i nazwiskiem autora to pewnie napisałbym odruchowo logotyp.
@texas-holdem: Jeżeli logo by się składało tylko z logotypu to wtedy nie widzę przeciwwskazań w większości przypadków. Wszystko zależy od kontekstu. W księdze znaku i tak bym dał info, że logo jest stworzone z logotypu, tak samo w rozmowie z klientem w pierwszej kolejności wytłumaczyłbym ocb.
I teraz jak tu być eko jeżeli nowe budownictwo ma tak mało powierzchni biologicznie czynnej? Jak miasta chcą być eko skoro godzą się na tak gęsto zabudowę?
@PolskiCzarnuch: To ciekawe. Nie wiem z czego to wynika. Możesz się do mnie odezwać na insta, twitterze, fb lub mailowo. Dane masz na moim profilu na wykopie :)
Dla mieszkańców południowych dzielnic gdańska to nic nowego, że praktycznie codziennie śmierdzi z okolicznego wysypiska śmieci. Teraz mogą sobie wejść na stronkę i sprawdzić jak mocne jeb*ać będzie dzisiaj w skali od 0 do 6. Przy fali smrodu poziomu 6-tego, można się porz*gać.
@GorinNoSho82: Jak byłem mały mój tata mówił, że nie rozumie czemu ludzi decydują się tam kupować domy, mieszkania. Ja dzisiaj nie rozumiem, czemu tam nie została ustalona strefa ochronna w formie lasu przez miasto np... Zresztą jak na dłoni widać, jak intensywnie te tereny zabudowano, zbyt intensywnie.
W badaniu popularnych czarnych herbat zleconym przez Fundację Konsumentów połowa zbadanych próbek napojów zawierała pozostałości glifosatu – substancji chwastobójczej używanej przez rolników. Producenci tłumaczą, że nie przekroczyli najwyższego dopuszczalnego poziomu tego składnika....
- Jak ktoś w nocy chodził po mieszkaniu nad nami, to mieliśmy wrażenie, że młotkiem wali po podłodze - opowiada money.pl małżeństwo, które wynajmowało mieszkanie na osiedlu "Bliska Wola" J.W. Construction. - Współczuję tym, którzy kupili tam mieszkania - słyszymy.
W symulacji naukowcy użyli bardzo konserwatywnych parametrów dotyczących prędkości statków, a także czasu życia cywilizacji i możliwych do zasiedlenia miejsc. Nawet w pesymistycznym scenariuszu, jeśli gatunek ten nie zniszczy się, skolonizuje całą Galaktykę w przeciągu rozsądnego czasu. TLDR
Ciągle nie wierzę w ten koncept centrum galaktyki jako miejsca do przyspieszenia ekspansji. Jeżeli jest tam większe zagęszczenie ciał niebieskich to jest więcej też planetoid. Patrząc na gęstość układów słonecznych, w galaktyce, tak jak w układach słonecznych, znajduję się pas który sprzyja rozwojowi życia. Zbyt blisko galaktyki będzie zbyt trudno się osiedlić ze względu na większą częstotliwość występowania niebezpiecznych obiektów, a na skrajach ze względu na odległości i prędkości
Stworzyłem moją wersję Night City z voxeli. W tym świecie przestrzeń zielona znajduje się na dachach budynków wielkich korporacji.Jesteśmy świadkami rzadkiego momentu. Na Wieży Japońskiej ze swojej latającej limuzyny wysiada prezes największej firmy na świecie. Po drugiej stronie czeka na niego córka. W niższej części miasta na dachu modułowego budynku odbywa się mecz koszykówki. Jeszcze niżej pod mostem łączącym dwie ogromne wieże znajduje się pomnik symbolizujący krzyk wszystkich zwierząt które wymarły -
Jeden z dziesięciu nie zniknie z anteny. Producent formatu dogadał się z TVP, zatem Pan Tadeusz Sznuk dalej będzie cieszył nas swoją obecnością w tym programie!
Stworzyłem Hong Kong z 55 106 324 voxeli odtwarzając 39 budynków z prawdziwego miasta. Całą grafikę robiłem ponad 120 godzin i była to dla mnie niesamowita przygoda. Uwielbiam cyberpunk i gdy myślę Blade Runner, nie widzę Los Angeles, a właśnie Hong Kong. Istotną inspiracją były dla mnie zdjęcia autorstwa Keith Macgregor, a w szczególności "Nathan Road, Kowloon Neon Fantasy". Zawsze sobie wyobrażałem to miasto pełne neonów. Niestety dzisiaj już zostało ich niewiele.
Została przez autora tego oprogramowania niedawno udostępniona nowa odmiana tego programu do CSG, Więc w klasycznej wersji można tworzyć takie rzeczy jak mój Hong Kong, a w CSG modeluję się trochę jak w edytorze postaci w grze Spore.
Kryptowaluty to bardzo ciekawy temat rzeka na różnych płaszczyznach – finansowej, technologicznej, społecznej, politycznej czy… energetycznej. Pierwsza, najbardziej znana i najwięcej warta, czyli Bitcoin, pożera bowiem ogromne jej ilości.
W tego typu artykułach zawsze brakuje porównania. Jeżeli BTC zużywa tyle energii co Argentyna to z całą pewnością jest to duża ilość energii tak po prostu. Niestety poza takim stwierdzeniem, które nie ma kontekstu nie możemy wyciągnąć wniosków. By ten artykuł miał sens, należy wiedzieć ile zużywa np 10-20 największych krypto na świecie energii(tak by ująć 90% rynku). Następnie sprawdzić ile cały klasyczny rynek finansowy zużywa energii(również starając się ująć 90% rynku).
@kerdian Byś mógł podać jakieś źródło odnośnie tego, że te obliczenia nie mają sensu? Zmierzam do tego, czy to wynika ze złych założeń np i wcale nie są niezbędne, czy jest jakiś inny powód.
@CamusVevo: Napisałem "W tym momencie dopiero mając wartości można sprawdzić, czy gdyby obecny, klasyczny system finansowy obracał taką samą ilością kapitału co te 10-20 największych kryptowalut czy byłby mniej zasobożerny." To co napisałeś nie ma
Czy w 2050 roku wszystkie samochody będą już autonomiczne? Łukasz Lamża i Tomasz Rożek spotykają się, żeby to przegadać. Kto będzie za, a kto przeciw? Wystarczy rzucić monetą.
Otworzyłem sklep z moim voxeartowymi grafikami w NFT. Na ten moment czekam na oferty, koszt wystawienia grafiki na sprzedaż w tym momencie wyniósłby mnie 400 zł. Jestem ciekaw czy uda mi się zdobyć kupującego (ʘ‿ʘ)
Dopiero zaczynam, więc gdzieś mogę się mylić. W przypadku zwykłej sprzedaży można to porównać do zakupu płyty ulubionego artysty, tylko że ten album jest wydany np w tylko jednej kopi i każdy może go posłuchać, a kupujący jako właściciel może się chwalić tym że to kupił. Tu za bardzo nie widzę sensu, ale do dzieł nft jest możliwość dołączania zawartośćlci do odblokowania, dostępej tylko dla kupującego. W takich dziełach ukrytych jest masa
@Blizz4rd: to cena za wystawienie pierwszego przedmiotu w tamtym momencie na konkretnej platformie. Podobno parę tygodni temu koszt był rzędu paru dolarów.
@drGreen: Również tak to rozumiem, ale jak na otworzenie sklepu i dla niszowego artysty jest to dość duża kwota, w porównaniu z tradycyjnymi sklepami chociażby pokroju etsy. Na ten moment czekam sprawdzam co mogę zrobić by pojawiło się w ogóle zainteresowaniem moimi grafikami w nft. W plakatach fizycznych jakoś sobie radzę i od początku było to dla mnie intuicyjne, tu na ten moment nie widzę chęci pozyskania moich grafik w
@KondominiumKatoSocjalistyczne: Niestety nie, ale udało mi się dostać na zamkniętą platformę. Muszę zrobić jeszcze trochę rozeznania i zobaczę czy to dobry moment dla mnie.
Miasto Gdańsk nałożyło na NSZZ „Solidarność” dwie finansowe kary o łącznej wartości niemal 47 tys. zł za umieszczenie banerów reklamowych na elewacji budynku przy ulicy Wały Piastowskie. Tablice były niezgodne z uchwałą krajobrazową, a związkowcy nie ściągali ich mimo monitów - twierdzi...
Uchwała krajobrazowa to jedna z lepszych rzeczy jakie przydarzyły się nam w ostatnim czasie. W tym urbanistycznym bałaganie jaki tworzy się w Gdańsku, reklama na reklamie tylko powiększała chaos. Stracił na tej ustawie każdy kto chce się reklamować, zyskali mieszkańcy oraz samo miasto wizerunkowo - wreszcie nie jest tak pstrokato. Banery zaczęto zamieniać na murale. Zaskakuję w takim kontekście Solidarność oraz część radnych, którzy wykazują się po prostu brakiem poszanowania przestrzeni broniąc
@pytlar: @Juzef: Ta sytuacja bardzo dobrze pokazuję, jak przez brak kompetencji osób decydujących tracimy my wszyscy. Na tym konflikcie nie zyskuję ani Solidarność, ani urzędnicy w mieście, ani mieszkańcy, ani członkowie Solidarności. Nie chce tu wchodzi kto, na tym zyskuję itd. Zamiast tworzyć pozytywny przekaz, święta 40 lat istnienia pięknej idei, jaką była i mam nadzieje, że jest Solidarność, mamy konflikt o płachty z nadrukami. Nie oceniam estetyki
@dr00: Myślę, że tu masz rację, ale obróciłbym to - zyskali duzi reklamodawcy. Teraz by umieścić wielkoformatową reklamę trzeba stworzyć mural. Czyli zatrudniamy agencję, grafika(jak wcześniej), ale i malarzy, szukamy ściany, którą można wynająć i malujemy. Pamiętam, że przy jednej ze starych stacji benzynowych we Wrzeszczu, tej przy Grunwaldzkiej praktycznie na przeciwko Galerii Bałtyckiej, była reklamowana bajka. Nie dość, że namalowali duży obraz to jeszcze postawili na dachu stacji benzynowej
Duet Daft Punk w video opublikowanym na YT informuje o końcu zespołu. W filmie Guy-Manuel kontynuuje podróż w stronę zachodzącego słońca, a Thomas Bangalter eksploduję. Czy to oznacza solową karierę jednego z robotów?
Więcej można zobaczyć na moim profilu na
źródło: comment_1631551092B7GRN57iGF6ZMVOLrHdepm.jpg
Pobierz@texas-holdem
1. Logotyp - napis Solaris
2. Tageline - napis Stanisław Lem
Razem to tworzy logo. Nie ma sygnetu. Więc podświadomie od razu pisze, że chodzi mi o logo. Gdybym nie umieścił napisu z imieniem i nazwiskiem autora to pewnie napisałbym odruchowo logotyp.
Pod tym hasłem w
źródło: comment_1631616906HoAu3v1dodWHoz49prinrz.jpg
Pobierz