Sytuacja rodziny Przepaśniaków, po śmierci jej głównego żywiciela – męża Grażyny i ojca Agnieszki – miała być trudna. Żyli bardzo skromnie na uboczu wsi, blisko lasu. Ostatnio 32-latka pomieszkiwała z bratem w przyczepie, oddalonej o około 100, może 200 metrów od starego, drewnianego domu rodzinnego.
Wykopki nie robią zrzutki dla jej brata (on jeszcze żyje), albo chociaż go nie zaproszą do siebie, żeby popracował za nocleg i kontakt z ludźmi? Ten człowiek




















Po sznurku do kłębka i w dogodnym czasie niszczy się kłębek wraz ze sznureczkami. Talent i wiedza przechodzi do chmury.