Hej. Stary cap już ze mnie, ale pomyślałem, że nauczę się niemieckiego do poziomu komunikatywnego. Uczyłem się jakoś przez 2 lata, ale to jeszcze 12 lat temu. Nie wliczając w to szkoły oczywiście, bo tam ledwo się liznęło języka. Mocne podstawy są. Jaki kurs online polecacie? Zależy mi na nauce całych zdań, bo z doświadczenia wiem, że nauka samych słówek nic nie daje. Angielski mam C1
@Maly_Jasio: no i codzienny, konsekwentny kontakt z jezykiem. Polecam codziennie obejrzec sobie Tagesschau (takie niemieckie wiadomosci), maja nawet wersje z prostszym niemieckim dla Ausländerow (in einfacher Sprache). Do znalezienia na YT
W latach 70tych i 80tych nie było komputerów a praca była. Może nie u nas ale na zachodzie ale była. Tym się pocieszam, że jak nas wywalą z korpo i IT to zasilimy stanowiska nie skomputeryzowane. Manufaktury, transport, usługi komunalne, obsługa klienta, opieka nad starszymi...
ichni konstruktor też wymyślił takiego robota kobitę. Podobno była jak żywa. Ale jednego nie przewidział. Otóż jak tę pudernicę udaną w miasto puścił, to po jakimś czasie ona z brzuchem wróciła. A i nawet się wyskrobać nie dała, bo powiada, że jest praktykująca.
Czy ja jestem jakiś dziwny że nie miałem okazji ani razu skorzystać z systemu kaucyjnego? Piję głównie wodę z kranu, herbaty, zioła z domieszką miodu i cytryny lub bez. Wodę butelkowana piję bardzo rzadko, jedynie w biegu na mieście.
Niepopularna opinia. Jestem za imigracją, ale głównie kobiet. To kobiety mogą przedłużyć agonię polskiej demografii. Rozluźnia także roszczeniowość naszych witaminek, bo w końcu urośnie im jakas konkurencja
Słucham sobie dyskografie Jeana Michaela Jarra. Nie wiem co się zadziało, że jego 2 pierwsze albumy to bezwartościowa kakofonia a zaledwie 3 lata później przeskok do najlepszej elektroniki jaka człowiek usłyszał - Oxygen. Przeskok między amatorstwem a geniuszem.
Jestem z Wrocka. Chcę sobie znaleźć bezstresową pracę z analizą danych na poziomie excela, sql, vba i trochę liźniętego Power BI. Doświadczenie wieloletnie. Niestety wiek już po 40tce. Od biedy 5500 netto by mnie zadowoliło. Byleby było długofalowo i bez stresów.
Czy rynek pracy jest tak r-------y, że nawet za tak marna stawkę mnie nie wezmą? Ktoś się może orientuje?
@Maly_Jasio: wysyłaj CV do odpowiednich firm. Ich tam masz sporo. Czasem firmy dodają ogłoszenia o pracę jak już kogoś znajdą na poszukiwane stanowisko. Trzymam kciuki by się udało.
@Maly_Jasio: Dam ci pewną wskazówkę do produktywności jeśli korzystasz z VBA. Bo akurat jeden z dwóch moich klientów upiera się przy VBA, bo wszystko działa bezproblemowo i są błyskawiczne kolejne iteracje wdrożeń. A że dobrze płaci, to bez wiekszego marudzenia kodzę mu różne rozwiązania biznesowe w tym archaicznym języku.
1. Zainstaluj sobie w VBE dodatek Rubberduck, o ile jeszcze nie masz. 2. Jest tam opcja Export Active Project. Załóż sobie jakiś
Zawody takie jak kołodziej, nosiwoda czy bednarz już dawno wyginęły i są obiektem pokazu jedynie w skansenach. Czy za 200 lat będą pokazywać w skansenach zgarbionego kuca pochylonego przed ekranem?
Może dochód gwarantowany? Ale z czego on ma się zrodzić jak ludzie będą bezrobotni? Z podatków od korpo?
@Maly_Jasio: IMO: Z tego co robili wyliczenia w USA i w PL, to te państwa nie stać na UBI, bo więcej na to by miało iść, niż wpływa do budżetów tych państw, a gdzie tam jeszcze reszta kasy potrzebna na funkcjonowanie państwa. Zatem na podstawie tych dwóch państw, widać, że bez gruntowanej przebudowy gospodarczej,
@Maly_Jasio: IMO: Nie wiem, czy to będzie aż taka różnica w tych krajach zachodnich. Czy na ulicę wyjdzie 40% dziś pracujących, czy 60%, to i tak prawdopodobnie będą to miliony, czyli masa wydaje się nie do powstrzymania, która jak zacznie palić i niszczyć, to pewnie i tak będzie jak walec drogowy.
Hej. Stary cap już ze mnie, ale pomyślałem, że nauczę się niemieckiego do poziomu komunikatywnego. Uczyłem się jakoś przez 2 lata, ale to jeszcze 12 lat temu. Nie wliczając w to szkoły oczywiście, bo tam ledwo się liznęło języka. Mocne podstawy są.
Jaki kurs online polecacie? Zależy mi na nauce całych zdań, bo z doświadczenia wiem, że nauka samych słówek nic nie daje.
Angielski mam C1