#linkedin #praca
O ludzie po co ja jeszcze trzymam konto na tym linkedinie. Takiego s----------a korporacyjnego nie doświadczam nawet w swoim korpo, a to już naprawdę wysoka poprzeczka. Poprawność polityczna, jakieś achievementy z d--y, rozwój, ROZWÓJ, ROZWÓJ!!!!! Do śmierci rozwój. No k---a.
Zwolnią mnie z korpo to idę to fizycznej. Zarobię mniej, ale będę znacznie mniej obiążony psychicznie. Żadnego prania mózgu, żadnego rozwoju, żadnych achievementów.
O ludzie po co ja jeszcze trzymam konto na tym linkedinie. Takiego s----------a korporacyjnego nie doświadczam nawet w swoim korpo, a to już naprawdę wysoka poprzeczka. Poprawność polityczna, jakieś achievementy z d--y, rozwój, ROZWÓJ, ROZWÓJ!!!!! Do śmierci rozwój. No k---a.
Zwolnią mnie z korpo to idę to fizycznej. Zarobię mniej, ale będę znacznie mniej obiążony psychicznie. Żadnego prania mózgu, żadnego rozwoju, żadnych achievementów.












Czy tylko ja jeszcze nigdy nie byłem w automacie? Nawet nie wiem jak to działa.
Na długo przed wprowadzeniem tego systemu piłem wodę z kranu, ewentualnie herbaty czy zioła. Butelkowana kupowałem bardzo sporadycznie, na mieście i zawsze była to woda lub woda kokosowa. Opakowanie zawsze do śmieci.
Nawet nie pamiętam już jak smakowała cola czy 7up. Pamiętam tylko że to przesłodzony szit. Soki od tymbarka to też szit choć