Jaki jest wasz sposób na totalne odcięcie się myślami o robocie, jak już wrócicie do domu? Z jakiegoś powodu, prawie codziennie jeszcze przez conajmniej godzinę po powrocie, wracam myślami do kołchozu. Rozkmina kto mi co powiedział, jak się zachował wobec mnie, dlaczego się tak zachował. Co mogę wywnioskować po dzisiejszym dniu, co mogę zrobić inaczej jutro itd. Niby każdy dzień taki sam. Ludzi się nie zmieni. Raz atmosfera jest lepsza raz gorsza.
- tttomasz
- solek
- kostly
- JanImperator
- oddajciemikontozlodzieje
- +28 innych
























Mentalnie ledwo co żyje, a jak ludzie/patusy z kołchozu dostrzegą oznaki słabości to zacznie się powolne dokręcanie śruby..