Coś dziwnego dzieje się z tymi rzutami karnymi. Kiedyś karny to był niemal pewny gol. Teraz pomimo tego że znacznie utrudniono bramkarzom robotę, każąc im trzymać stopę na linii, karny to w sumie coraz częściej kompromitacja strzelca. Zresztą kiedyś większość egzekutorów strzelała z całej siły przy słupku czy poprzeczce i było nie do obrony, a teraz z jakiegoś powodu coraz więcej zawodników decyduje się na cosplay ministerstwa głupich kroków z Monty Pythona.

camelinthejungle











