Ktoś mi kiedyś powiedział, że w takich sytuacjach większe „prawa” i „racje” ma zawsze zgłaszający. (...) taki z-----y system mamy po prostu
@pubstomp-secc: Nie mamy takiego systemu. Po prostu policjanci na miejscu zakładają że jak ktoś wezwał policję to jest niewinny (a przynajmniej się tak czuje). Ale to nie ma żadnego uwarunkowania prawnego, nie ma zasady "kto pierwszy ten lepszy". Od tego kto ma rację będą ustalać policjanci z dochodzeniówki





















Dokładnie z tego samego powodu Alianci nie próbowali zamachów na Hitlera - był on w drugiej części wojny na tyle nieudolny że jego zabicie mogło by tylko pogorszyć sprawę i zachęcić zmęczone wojną społeczeństwo do większego oporu.