@zyxinx: Bardzo dobrze, niech swoją frustracje wylewają na dewelopera janusza. Dałeś czas, nie zrobiłeś nic pochopnie. Część ludzi to powinna zrozumieć. A kamery możesz ezviz, nie za drogie, pan chinczyk filmy nadzoruje, tylko kwestia jakiegoś routera lte
Od dwóch miesięcy mieszkam w Kalifornii i robię pracę magisterską na Uniwersytecie Stanforda. Zostaję tutaj do końca lipca i pomyślałem, że kogoś mogłoby zainteresować, jak wygląda życie w Dolinie Krzemowej, więc planuję raz na jakiś czas coś tu napisać. Dzisiaj małe wprowadzenie.
1. Jak się tu znalazłem? Na co dzień studiuję w Kopenhadze na DTU. Przeglądając tematy prac magisterskich, znalazłem bardzo ciekawy projekt. Okazało się, że laboratorium, które go oferowało, blisko współpracuje z
@karitto: o mnie to ogólnie zaimponowales. Nie ma w tym grama jakiejś ironii. A w Danii jak się znalazłeś? Rodzice to imigranci czy też jakoś trafiłeś na duński uniwerek?
Dorastałem w czasach, kiedy Polacy jarali się Rasiakiem w Southampton, w czasach kiedy Onet robił clickbaity typu "PIERWSZY POLAK W BARCELONIE!", a jak się klikało, to się okazywało, że chodzi o jakąś z-----ą koszykówkę XD Żurawski z Borucem to w ogóle był jakiś kompletny kosmos, bo mogli od czasu do czasu sztachnąć się spoconą koszulką jakiegoś topowego piłkarza, jak losowania odpowiednio siadły. Z wypiekami na twarzy śledziliśmy też losy Matusiaka w Palermo.
@WillyJamess: Super wpis. Dla mnie osobiście Boruc i Żurawski w Celtiku to był jakiś p--------y peak polskiej piłki nożnej. Oglądając Żurawia strzelającego 4 gole Dunfermline czy Dundee United w 2006 roku na Polsacie Sport, myślałem że oglądam wiekopomne wydarzenie, które będzie wspominane przez polskich kibiców latami. Piękne parady Boruca w Lidze Mistrzów, gole Irka Jelenia dla Auxerre... wszystko to przyćmił całkowicie Lewandowski.
chłop osiągnął wszystko w najpopularniejszej dyscyplinie na świecie, jeszcze go żabojady wydymały na statuetkę, która należała się mu jak psu zupa, momentami przebijał Messiego i CR7 czyli absolutnych GOAT-ów
chłop od 15 lat poświęcał średnio 2 miesiące w roku (a jak mundial albo euro to jeszcze więcej) czasu na wolontariat i przebywanie na de facto obozie z bandą meneli-alkonów XD chłop ma kasę na wszystko w tym króciutkim życiu i
@RenkaRenkeMyje: będziemy go wspominać jak nasi ojcowie i dziadkowie Deynę. Oby z Wojtkiem wygrali LM - będzie świetny materiał na serial dokumentujący nasze czasy w piłce nożnej :)
Absolutnie obrzydliwe dla mnie jest pracować w open spacie, wszyscy widzą co robisz, głośno, słuchasz ciągle jakiś rozmów video innych ludzi. Corpo praca w najgorszej formie. A to wszystko aby pobudzić rzekomą kreatywność i przepływ informacji. Dla mnie jedna z najbardziej matrixowych rzeczy w pracy
Komentarz usunięty przez moderatora