Majtczak nie przejął się ofiarami. "Jakby wjechał w kosz na śmieci"

Pojawiły się nowe informacje dotyczące Sebastiana Majtczaka. "Rzeczpospolita" dotarła do aktu oskarżenia i podkreśla, że jego szczegóły są "bulwersujące". Chodzi o to, jak podejrzany zachowywał się po wypadku.
z- 424
- #
- #
- #
- #
- #
- #


















Dziwne, że ten "stres" nie miał wpływu na jego zdolności wykonywania telefonów do ojca. Na wykonanie telefonu pod 112 już tak.