Wpis z mikrobloga

@Marek_Licyniusz_Krassus

To jest sedno problemu, który można nazwać „folwarcznym zarządzaniem” – mentalność właściciela, dla którego pracownik nie jest inwestycją ani partnerem, tylko kosztem, a najlepiej wymiennym narzędziem. To myślenie cofnięte jest nie o jedno pokolenie, ale o całe stulecia.

Kapitalizm w dojrzałej formie (ten zachodni, powojenny, z okresu prosperity lat 50.–80.) opierał się na logice inwestycji w człowieka. Firmy wiedziały, że pracownik odchodzi, więc wkalkulowywały rotację w koszty i budowały systemy szkolenia, kariery,
kamil-tumuletz - @MarekLicyniuszKrassus

To jest sedno problemu, który można nazwać „...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • Odpowiedz
@kamil-tumuletz: Niezły odjazd, a całe programy szkoleniowe wykupywane przez firmy to pewnie tylko na filmach za granicą? Szkolenia zawodowe, szkolenia miękkie, szkolenia branżowe, szkolenia e-learningowe, szkolenia językowe itd. xD
"Wartość rynku szkoleń dla firm w Polsce szacuje się na około 4 miliardy złotych."
A do tego szkolenia wewnętrzne których wartości nikt nie jest w stanie określić.
No ale komunizm zawsze charakteryzował się oderwaniem od rzeczywistości i urojeniami. ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@Cogito-sum to są szkolnenia dla anetek z hr - polegają na tym że są dwie anetki na zlocie haerówek HR RANGERS

Jedna anetka do drugiej mówi - mamy budżet milion na szkolenia, druga odpowiada - ty my też mamy.

No to ja ze swojego jdg wam zaoferuje szkolenie „jak znaleźć robola za miske ryżu” a ty nam ze swojego „łelbejing - jak sprawić źeby śmieć się uśmiechał” i zarobimy hajs hehe
  • Odpowiedz
@kamil-tumuletz: Część szkoleń może tak wyglądać, to prawda, natomiast duża część to naprawdę wartościowe rzeczy.
I tak, pracodawcy szkolą swoich pracowników jak mogą. Wiesz dlaczego? Bo taki nowy to często jest zielony jak szczypiorek i nieprzydatny do czasu aż będzie coś umiał. Szkolenia wewnętrzne to też szkolenia i to ważniejsze od zewnętrznych, które najczęściej są dodatkiem.
  • Odpowiedz
@kamil-tumuletz u siebie w korpo akurat mam oferowane szkolenia, dosyć spory wachlarz - trochę języka programowania się nauczyłem, zdobyłem dwa certyfikaty chmurowe. Można język angielski podszkolić, albo pojechać na jakąś konferencję. Fakt że to duże korpo(zatrudnienie 7-10k) a nie jakiś januszex
  • Odpowiedz