@niedoszly_andrzej: w sensie chodziło mi o oceny książek Korzeniowskiego i porówania które tu padają xd Co do tematu dziedziczności winy grupowej to nie mam chyba silnych przekonań i w sumie nigdy o tym głębiej nie myślałem, ale intuicyjnie problem z radykalnym jej odrzuceniem jest taki, że trzeba by też odrzucić tym samym gestem dumę grupową, której raczej większość ludzi doświadcza. Więc kto tam wie
@niedoszly_andrzej: to prawda, ludzie nie są całkiem spójni w odczuwaniu tychże, a już zwłaszcza w internetowym czy publicystycznym dyskursie, ale dla uczciwości trzeba jednak zaznaczyć, że wytłumaczenie ze zgniłych jabłek jest — pomimo niekonsekwencji w stosowaniu i zapewne historycznej nieadekwatności — sensownym kontargumentem; jeżeli mam mieć uczucia kolektywne, to te są zakotwiczone w kohezji grupowej, a zatem spodziewane, że mniej ukierunkowane na atypowe niż typowe zachowania budujących grupę.
Np. wykopki co pouczały prawaków, że przecież nie każdy muzułmanin coś tam, i co on biedny ma zrobić, że się urodził tam gdzie się urodził, ehhh tępaku konserwo... A potem WSZYSCY ROSJANIE SĄ WINNI uga buga, zaorać tych ********
@niedoszly_andrzej: eh, konflikty zbrojne to w ogóle unaoczniają podłość najaktywniejszej części komentariatu
@naps: ja nie uważam, że czegoś nie rozumiecie, tylko wyrażam niezadowolenie. Komentarz na wypoku to za mało, aby bronić jakości literackiej tekstu, a i nie mam w tej chwili siły na pisanie czegokolwiek złożonego, więc niestety (?) ponad echanie nic nie będzie. To była zresztą po prostu sygnalizacja sympatii dla Conrada, nie jakikolwiek na serio zarzut do tutaj piszących!
ale akurat z tą grupowością, to jest (było?) to używane w
Argumen skrzypka początkowo wydawał mi się "zaoraniem" kończącym dyskusję
@Towarzysz_Moskvin: Hę? Ten argument nigdy jako taki nie był pomyślany. To jest argument za tym, że prawo do życia nie musi nadpisywać prawa do zarządzania własnym ciałem, a nie ostateczne zaoranie czegokolwiek. Co do zarzutu z obcości to oczywiście, że prawie każdy zgodzi się, że relacja matka-dziecko jest relacją szczególną i rodzącą zobowiązania, ale żeby zarzut obcości działał wobec tej konkretnej
@loginnawykoppl: W sensie w tym przypadku bardziej niż o predykcyjność konkretnych zachowań i jak się mają do realnych jednostkowych sytuacji chodziło mi o to, że ciąża nawet w samej abstrakcyjnej konceptualizacji nie ma bliskich abstrakcyjnych analogii, które są realistyczne i codzienne.
zadeklarowana feministka nagle postanawia na przekór wszystkiemu urodzić niechciane dziecko z downem.
@loginnawykoppl: w sumie jest pewna frakcja feministyczna, która uważa że abortowanie dzieci z Downem jest
@Towarzysz_Moskvin: Przez internetowy komentariat czasem, ale nie przez autorkę. Pozwolę sobie na krótkie streszczenie, jeżeli masz w pamięci publikację Thomson to przeskocz do następnego cytatu.
Jak Thomson wyszczególnia w początkowej ekspozycji, analogia ze skrzypkiem jest w szczególności odpowiedzią na konkretną optykę w etyce aborcji, tj. że jeżeli (1) płód jest osobą, to (2) ma prawo do życia, i (3) to prawo do życia przewyższa prawo ciężarnej
Mój problem z rozważaniami Thomson jest taki że w filozoficznej dyskusji obdartej z kontekstu destyluje się problem do karykaturalnej wręcz formy która po ponownym przyłożeniu kontekstu zwyczajnie się rozpada.
@Towarzysz_Moskvin: Może, ale to nie jest problem z rozważaniami Thomson, tylko z naturą myślenia o rzeczach w ogóle. Dyskutowanie o czymkolwiek wymaga zidentyfikowania elementów kontekstu, które są istotne i takich które nie są. Świat jest zbyt złożony, żeby mieć doskonały jego model,
Eksperyment myślowy ma na celu, zazwyczaj, zniuansowanie pozornie oczywistego następstwa określonego stanowiska i wskazanie na nieoczywiste konsekwencje jego przyjęcia, lecz zawsze sam opiera się na odrzuceniu niuansu, stąd pewna paradoksalność natury tego stwora.
@Pieszczoszek_Czyscioszek: IDK czy tu jest taki cel. Tzn. owszem zniuansowanie zachodzi, ale ja zawsze to odczytywałem tak, że Thomson miała bardziej na celu pokazać kontrprzykład nie tyle stricte dla podważenia intuicji, co dla próby odsłonięcia mechanizmu i
the Mother of Christ was to embark at the port of Naples on a long voyage to the Horn of Africa. Now honoured with the title ‘Patron of the Italian Army Invading Eastern Africa’, the Holy Virgin and Her Beloved Son would attract more volunteers for Mussolini’s Blackshirts, demonstrate divine support for their military adventure, and empower the conquering heroes to strike down the
@Marek_Wolin: zawsze mn zastanawia czm najwięcej o krytycznym myśleniu, obronie przed dezinformacją, etc. mają do powiedzenia najwytrwalsi tropiciele spisków, od których nawet płaskoziemcy mogliby się uczyć
@Towarzysz_Moskvin: Nie jestem co prawda specjalnie fanem doszukiwania się wszędzie AI, ale szczerze mówiąc też mam pewne wątpliwości, że człowiek mógł się aż tak zagmatwać w chłodnej analizie, że zapomniał że granica z Białorusią nie jest morska i migranci bynajmniej nie przemierzają jej łodziami.
przekonanie, że inna ;polityka informacyjna wydatnie by cokolwiek zmieniła, zdaje mi się równie naiwne, co często powtarzany postulat, iż wystarczy wprowadzić do szkół podstawy logiki/weryfikacji źródeł/czegoś tam
@Pieszczoszek_Czyscioszek: jako interwencja „edukacyjna” racja. ale gdyby taka polityka rzeczywiście sygnalizowała transparentność rządzących i responsywnośc na wątpliwości ludzi, to miałoby pewnie jakąś szansę na odbudowę zaufania do polityki.
@LebronAntetokounmpo: z tym się zgadzam, ale w US informowali i dało to prawdopodobnie dokładnie nic, bo ludzie po prostu nie widzą w swoim otoczeniu abstrakcyjnych cyferek, więc ich to w ogóle nie interesuje i nie ma specjalnego potencjału perswazyjnego
@Pieszczoszek_Czyscioszek: pominąłeś moje ulubione fragmenty tej dyskusji, tj. to że niewierzenie na słowo Sikorskiemu oznacza bycie faszystą i bardzo rozsądną konstatację OPa, że strzelanie do ruskich implikuje dobre zdolności retoryczne.
@niedoszly_andrzej: znam Turchina i szanuję, ale głównie z Seshat, prac o bóstwach moralizujących, tych rzeczy co są trochę w pobliżu Santa Fe Institute, itp.; End Times nie czytałem. bardzo mgliście kojarzę jego hipotezę o nadprodukcji elit, ale jedynie z doniesień prasowych więc nie na tyle żeby mieć coś sensownego do powiedzenia. trochę mi to brzmi jak nowe wcielenie cybernetyki (ojciec Turchina zresztą się chyba nią zajmował), do której mam pewien
Widzę że po wczorajszym wywiadzie obie strony jadą na pełnej więc mam taką prośbę zarówno do #neuropa jak i #4konserwy proratuje ktoś jakimiś screenami w wysokiej rozdzielczości regału z książkami Rafała? Szczególnie dwóch skrajnych bo te w środku wyglądają jak wypchane jakimiś zapychaczem półki typu ładnie oprawiony kodeks karny czy inne roczniki. Chętnie bym popatrzył co chłopina czyta.
@Towarzysz_Moskvin: pan Trzaskowski niestety jest literacko barbarzyńcą, do dziś w pamięci mam jego wypowiedź z wywiadu dla Big Book Cafe o równości beletrystyki i komiksów i tym, że jakiekolwiek rozgraniczenia na sztukę wysoką i niską nie mają żadnego znaczenia i są absolutnie nieuprawnione.
@Pieszczoszek_Czyscioszek: udawanie na siłę targetu wyborczego jest ogólnie dużą częścią marketingu politycznego, więc oni są na ogół namawiani do tego przez specjalistów od PRu. aczkolwiek w tym przypadku wydaje mi się, że to było jego prawdziwe przekonanie xd
@Towarzysz_Moskvin: jest po prostu powszechne przekonanie w branży, że wyborcy preferują kandydatów im podobnych ale przy tym dominujących, i że wyborcze decyzje tożsamościowe są ważniejsze niż zabezpieczanie interesów własnych czy przekonania. to widać zresztą dobrze w próbach wyjaśnienia Trumpa czy pisu, czy preferowania eksponowania zatroskania tematami charakterystycznymi dla targetowanych środowisk ponad programowe propozycje rozwiązań, nawet jeśli te pierwsze nie są bardzo mocno motywujące do decyzji wyborczej (aborcja, patriotyzm). taka jest
@Pieszczoszek_Czyscioszek: ja nie mam TBH mocnych intuicji co do konkretnej struktury decyzji wyborczych, tutaj krytykuję bardziej za efekt podejścia niż za podłoże teoretyczne. niemniej jednak odróżniałbym narracje jako istotną część semiozy od samego głosowania na podobieństwa. to, co mi też intuicyjnie najmniej pasuje, to (1) przekonanie o zaniedbywaniu własnych interesów i preferencji dla tożsamości/opowieści, (2) możliwość kreacji narracji z niczego. i w konsekwencji np. właśnie to, na co wskazujesz, tj.
@Towarzysz_Moskvin: pozostaję jednak sceptycznym. porażki wyborcze mogą skutkować pewną refleksją co do skuteczności strategii, ale koniec końców politycy nie mają czasu i wiedzy na zawracanie sobie głowy zgłębianiem tematu i będą ufać specjalistom, może co najwyżej trochę innym.
Szkopuł w tym, że grupa osób pijących niewiele jest znacznie "czystsza" niż grupa abstynentów, która składa się zarówno z osób które nigdy go nie piły jak i alkoholików np z wszywką którym a-----l już zdążył uszkodzić zdrowie.
@FOTEL: Co gorsza, niestety grupa osób dyskutujących składa się z ludzi, którzy nigdy nie czytali badania. Albo abstraktu chociażby:
[W]hen compared with never drinking, low to moderate drinking was associated with significantly better
oczywiście samo przytoczone badanie jest JESZCZE starsze bo ma już 37 lat
@FOTEL: Jest starsze nie bez powodu, przywołałem je dla zaznaczenia że stare badania jak najbardziej uwzględniały problem, za który wydajesz się je skreślać. J-kształtny znaczy, że jego wykres ma kształt litery J, J-shaped risk i J-shaped relationship to typowe sformułowania w literaturze; przepraszam najmocniej, że założyłem że ktoś, kto się wymądrza o problemach z badaniami ma minimalne doświadczenie
dziwnym trafem miażdżąca większość co się dostaje, to dzieci wcześniejszych absolwentów
@niedoszly_andrzej: w sumie co w tym dziwnego? trudno mi sobie wyobrazić teorię transmisji inteligencji (kapitał kulturowy, inne wpływy otoczenia, genetyka…), która by przewidywała inaczej.
@niedoszly_andrzej: ach, no to prawda, ale zlikwidowanie nierówności w dostępie do równowartościowej edukacji to jest coś, co się nigdzie nie udało i powiedziałbym, że główna część problemu to, że po prostu nie wiemy jak i same interwencje w system edukacji nie wystarczą. w wyniku czego taki efekt będzie nawet we w miarę sprawiedliwym — jak na aktualne możliwości — systemie.
@Pieszczoszek_Czyscioszek: uwiebiam ten portal, wszedłem z ciekawości w ich losowy fact check i przeczytałem z podziwem debunk niesłychanie ważnego do odniesienia się fragmentu wypowiedzi o tym, że w Japonii komputer stoi na środku dużego pokoju, gdzie przez cały czas są rodzice poprzez przywołanie statystyki, że większość graczy używa konsoli.
@Orlenc: Posłanka pochodzi od słowa posłanek, nie od posłaniec. „Poprawną" formą żeńską od słowa posłaniec jest posłannica. Nie ma też nic naciąganego w feminatywie posełka, to najbardziej typowy sposób tworzenia form żeńskich, w tym wypadku najbardziej symetrycznym słowotwórstwem byłoby właśnie albo posełka albo posełkini(a). Te formy zresztą funkcjonowały w polszczyźnie, ale w tej chwili są martwe i wyparte przez formę posłanka, która nie jest
@Orlenc: Nie tylko w tym rzecz, że istniała wcześniej (wszak wyizolowane użycie leksemu w średniowieczu nie uzasadniałoby jego poprawności dziś), ale że proces jej popularyzacji w omawianym użyciu jest ciągły prawie od początku XX wieku. To po pierwsze usprawiedliwienie normatywności, a po drugie wskazówka że ideologiczne dążenia w bieżących kwestiach lewicowych nie mogą tłumaczyć tego rostrzygnięcia, a przynajmniej nie w pełni.
Czy feminatywy są forsowane na lewicy i przyświeca temu wiara
@niedoszly_andrzej: Nie jest trudne wstępne oszacowanie tego, jak prawdopodobne jest istnienie kauzalnego wpływu, jeżeli ten wpływ miałby mieć siłę przypisywaną przez zachodnich analityków rosyjskiej propagandzie.
To jest coś, co raz za razem wykazuje zupełny brak oznak (bezpośrednich) efektów na opinie i zachowania, a konsumpcja jest silnie skoncentrowana wśród ludzi, którzy celowo poszukują dezinformacyjnych treści.
Oczywiście co bardziej kreatywni cyferkomanci korelują np. pogodę w
@niedoszly_andrzej: jeżeli pytasz o bezpośredni perswazyjny efekt samego użytkowania, to tak. ale to nie jest zjawisko wyjątkowe dla SM, na poziomie społecznym niewielki efekt mają też kampanie wyborcze, debaty, itp., itd. tam, gdzie znajdujemy efekty, są one bardziej spójne z informatywnym niż perswazyjnym charakterem komunikacji (tj. np. ludzie pozyskują nową wiedzę o poglądach kandydata mało znanego). ludzie są ogólnie często zaskakująco trudno perswadowalni i w większości dyskusji efekty
Darwin’s sustained engagement with the products of his culture is remarkable. He averaged one book every ten days for twenty three years, including works of fiction and foreign-language texts which are not part of the present analysis. For some months in our data, Darwin appears to be reading one book every two days, a fact even he was astonished by:
Tytuł:
Jądro ciemnościAutor:
Joseph ConradGatunek:
literatura pięknaOcena: ★★★★★★
źródło: 402591-352x500
Pobierz@niedoszly_andrzej: eh, konflikty zbrojne to w ogóle unaoczniają podłość najaktywniejszej części komentariatu
@niedoszly_andrzej: btw tak jest chyba z każdym argumentem pomiędzy ideologicznie przeciwnymi obozami xd