Wpis z mikrobloga

  • 668
@kutmen2: przypomniałeś mi że trzeba zrobić debatę na temat czytania książek bo to jest ekstremalnie głupie - kto jest mądrzejszy, ktoś kto czyta 5 książek miesięcznie romansów i kryminałów czy ktoś kto nie czyta książek ale nap*erdala na youtube filmy dokumentalne, naukowe, techniczne itd.
  • Odpowiedz
@ArystokracjaPomarancza: tylko jest sztuka i "sztuka". Z czysto naukowej ciekawości przeczytałem 365 dni czy 50 twarzy Greya i muszę przyznać, że po tych lekturach na pewno nie czułem się mądrzejszy. Może nawet ciut głupszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ArystokracjaPomarancza: fikcja i sztuka też potrafi być ambitna, spokojnie, nauki humanistyczne też się załapują, ale teraz jest właśnie nagonka w drugą stronę - jeśli chcesz uchodzić za mądrego to masz czytać książki (i np to co wymienił @Saprofit albo Wampiry i Wilkołaki ) i jesteś z automatu mądrzejszy niż jak czerpiesz wiedzę z netu i filmów (jakie ambitne by one nie były). Ja osobiście mało czytam książek bo wymagają
  • Odpowiedz
@kutmen2 wymyśliłeś sobie durne archaiczne hobby z ubiegłego wieku i wymagasz od ludzi żeby robili to samo. Kiedys jak najmądrzejszy z wioski nauczył sie czytać to moze i miało to w wiosce poklask. Teraz jak czytać umie każdy, a dostęp do całej wiedzy ludzkości posiada na zawołanie, w kieszeni, czytanie niczym sie nie różni od głupiego netflixa, poza tym ze tracisz na to więcej czasu. To tak jak bys interesował się
  • Odpowiedz
@wiewior_s: książki jednak wymagają pewnego wysiłku intelektualnego w odróżnienia od np. YouTube'a gdzie od razu dostaje się przemielone informacje a wiedza płynąca z tych miejsc często sprowadza się do kilku zdań ubranych w 20 minutowy film napchany reklamami i laniem wody.
  • Odpowiedz
@tonawegla: Nosz #!$%@?, juz wole reklamy tabletek na pierdy niz np. grafomanskie wyrzygi Dostojewskiego na czterystu kartach.
Wysilek intelektualny przy wielu "dzielach" jest potrzebny do przebrniecia przez morza gowna.
Nie idealizujmy tej formy przekazu.
  • Odpowiedz
@ArystokracjaPomarancza: nie popadaj w skrajności. @xiv7 napisał clue problemu. Sporo jutuberow, PT, itd. wydaje swoje książki. Mnóstwo romansów, książek opisujących po raz dziesiąty tę samą wycieczkę, ja np dostałam książkę Rolnik Szuka Żony - dosłownie wywiad z kilkoma uczestnikami (mimo wszystko dziękiza prezent :D). Te książki nie mają nic wspólnego z rozwijaniem. Nie tylko chodzi o treść (która często nie ma nawet przypisów!), ale także stylistykę.

Wolę obejrzeć filmiki
  • Odpowiedz
@kutmen2: żenujące jest to że robiąc cokolwiek co potrafi wpłynąć na rozwój osobisty nagle człowiek ląduje z prawej strony rozkładu statystycznego w porównaniu do takiej biomasy
  • Odpowiedz
via Android
  • 13
@xiv7 Filmy dokumentalne, naukowe, techniczne. Wszystko spoko tylko, że najpierw ktoś o tym pisał a teraz youtuberzy po prostu nagrywają o tym film dodając animacje, które też już ktoś wymyślił. Zazwyczaj w opisie takie filmu masz kilka książek jako źródło.
@wiewior_s Hobby z ubiegłego wieku powiadasz? Na szczęście dużo młodych ludzi sięga po książki. Braknie Ci prądu i będziesz w dupie bo nie będziesz w stanie nic samodzielnie odszukać.
@
  • Odpowiedz